Salmer fra kjøkkenet

Historie kuchenne (2003)

opisy filmu

(4)
  • Po romantycznym, hiszpańskim "Water Easy Reach", Hamer powrócił do nurtu ponurych komedii, który zapowiadał jego debiut z 1995 roku, z lekka beckettowskie "Eggs". Są wczesne lata pięćdziesiąte, szwedzki Instytut Badań Domowych prowadzi program naukowy na temat domowych nawyków, mający na celu zracjonalizowanie wystroju kuchni, na modłę fabrycznych linii produkcyjnych.

    Szwedzka delegacja, uzbrojona w notatniki i diagramy, przyjeżdża do wiejskiego dystryktu Norwegii, z zamiarem zarejestrowania zwyczajów kuchennych tamtejszych kawalerów. Badanie wymaga, by obserwator nie interweniował w życie badanego, a zaledwie zbierał informacje i je zapisywał, nigdy nie rozmawiając ze swym podopiecznym. Jednemu z badaczy, Nillsonowi (Norstroem) przypisany zostaje wyjątkowo oporny farmer, zrzędliwy, stary Isak (Calmeyer), który na początku nie chce go nawet wpuścić do domu. Wkrótce jednak Nilsson zajmuje punkt obserwacyjny na drewnianej platformie, absurdalnie zamontowanej w kącie kuchni, z tym, że jak się okazuje, Isak także go obserwuje - przez dziurę w suficie.


    Ta dziwaczna, obywająca się bez słów sytuacja jest świetnym wstępem do filmu, zwłaszcza, że Hamer ma wyjątkowe wyczucie wizualnego humoru: widok korka delikatnie zatykającego dziurę w suficie jest jednym z uroczych szczegółów, które udowadniają pełne opanowanie przez reżysera prawideł komedii.

  • Szwedzkie przedsiębiorstwo HCI prowadzi badania, które mają na celu opracowanie optymalnego układy sprzętów (i mebli) w kuchni. Dzięki temu kobieta nie będzie musiała w ciągu roku gotowania przejść dystansu równego północnej Karolinie a jedynie północnych Włoch.
    Następnie firma ma ochotę zbadać jak w kuchni poruszają się samotni mężczyźni.
    Obserwator wysłany do kuchni badanego (ochotnika) siada sobie w rogu na wysokim krześle i patrzy. Nie mogą rozmawiać.
    Już sam komizm takiego przedsięwzięcia rzuca na kolana, ale dopiero w połączeniu z niesamowitym skandynawskim humorem tworzą mieszankę wybuchową.
    Film jest także cudownie nakręcony. Chyba pierwszy raz twórcy z północy pokazali piękno przyrody Szwecji.
    Naprawdę gorąco polecam.

  • "Norweski reżyser Bent Hamer nawet z zapisu schnięcia farby jest w stanie uczynić przezabawną komedię". Tak o twórcy Historii kuchennych napisał angielski "The Guardian", który przyznał temu filmowi status dzieła kultowego.
    Pomysł na swój film Hamer zaczerpnął z książki "My i nasze domy", w której znajdował się artykuł o szwedzkim Instytucie Badań Domowych. W latach pięćdziesiątych Instytut ten przeprowadził studia nad kuchnią jako miejscem pracy. Celem badań było zoptymalizowanie codziennych czynności domowych i zwiększenie ich efektywności.
    W Historiach kuchennych norweski reżyser w prześmiewczy sposób pokazuje dalszy ciąg tego eksperymentu. Instytut Badań Domowych uznaje, że po zanalizowaniu kuchennych nawyków szwedzkich gospodyń, nadszedł czas na poznanie zwyczajów kawalerów. Naukowcy mają swobodny dostęp do kuchni, będącej miejscem badań, jednak pod żadnym pozorem nie wolno im się wdawać w jakiekolwiek rozmowy z obserwowanymi mężczyznami.
    Głównymi bohaterami pełnej absurdalnego humoru komedii Benta Hamera są Folke, ekspert z Instytutu i Izak, żyjący na odludziu samotnik, obiekt jego badań. W miarę trwania eksperymentu ich relacje stają się coraz bardziej napięte. W końcu obaj łamią zasady przyjęte przez Instytut, co prowadzi do zaskakujących sytuacji.

    Historie kuchenne otrzymały wiele nagród na światowych festiwalach, m.in. nagrodę Międzynarodowego Stowarzyszenia Dziennikarzy FIPRESCI na MFF w Tromso. Tak jurorzy uzasadniali swoją decyzję:
    Za urzekający, inteligentny, wielowarstwowy film; pięknie zaprojektowany, zręcznie zagrany i napisany. Opowiadający niezmiennie ważną baśń o przyjaźni, samospełnieniu i pułapkach technicznego postępu, pokazujący z wdziękiem i - co najważniejsze - humorem odwieczne ludzkie pragnienie uniknięcia zaszufladkowania.


  • Lata 50. Instytut Badań Domowych uznaje, że po zanalizowaniu kuchennych nawyków szwedzkich gospodyń domowych, nadszedł czas na zbadanie zwyczajów kawalerów. Osiemnastu badaczy wyrusza do małej wioski Landstad w Norwegii, która charakteryzuje się niezwykle wysokim odsetkiem kawalerów. Tam naukowcy obserwują wszystkie posunięcia swych podopiecznych. Mają swobodny dostęp do domu, jednak pod żadnym pozorem nie wolno im się wdawać w jakiekolwiek rozmowy z obiektami badań.

multimedia
pozostałe
o