Mój Nikifor (2004)

plakat - Mój Nikifor (2004)

opisy filmu

(4)
  • Oparta na autentycznych wydarzeniach historia ośmiu ostatnich lat życia Nikifora, zaliczanego do piątki najwybitniejszych prymitywistów świata. Nikifor przez większość życia był pogardzany, nie rozumiany i wyśmiewany. W Krynicy uchodził za pomylonego, budził strach albo śmiech. W 1960 roku jego losy krzyżują się z Marianem Włosińskim, młodym malarzem. Włosiński początkowo chce pozbyć się natręta, lecz gdy go lepiej poznaje, odkrywa tkwiący w nim geniusz, niesamowitą siłę jego malarstwa, brak przywiązania do doczesności i pokorę wobec sztuki. Porzuca malarskie ambicje, a sensem jego życia staje się opieka nad genialnym malarzem. Siedem lat później w warszawskiej "Zachęcie" odbywa się pierwsza retrospektywna wystawa prac Nikifora, która staje się jednocześnie dniem jego wielkiego triumfu.

  • Film, oparty na autentycznych wydarzeniach opowiada o ostatnich latach życia Nikifora Krynickiego (wł. Epifaniusz Dworniak). Wyśmiewany, poniżany i przez większość życia uchodzący za psychicznie chorego malarz jest obecnie uznawany za jednego z największych na świecie malarzy prymitywistów. Jego odkrywca, okupił sukces Nikifora własną rodzinna tragedią. Bełkotliwa mowa malarza, cierpiącego również na wadę słuchu, jest spowodowana wadą języka, który był zrośnięty z podniebieniem... W rolę malarza wcieliła się znakomita aktorka Krystyna Feldman, która jest łudząco podobna do tego genialnego artysty.

  • Krynica, 1960. Do mieszczącej się przy deptaku pracowni Włosińskiego wchodzi Nikifor i rozpakowuje swój warsztat malarski. Spokojne, uregulowane, zaplanowane do ostatniego szczegółu życie Włosińskiego ulega zakłóceniu. Włosiński próbuje pozbyć się natrętnego gościa. Postanawia odnaleźć rodzinę Nikifora. Okazuje się, że Nikifor żyje całkowicie samotnie. Mieszka kątem, nie ma nawet metryki. Z punktu widzenia prawa... nie istnieje. Włosińskiemu udaje się tylko ustalić, że pochodzi z matki niemowy i nieznanego ojca (krynicka plotka głosi, że był nim Gierymski). Włosiński nie należy do entuzjastów malarstwa ludowego. W miarę jak poznaje Nikifora, zaczyna doceniać jego dzieło. Widzi żarliwą wiarę Nikifora, a jednocześnie duchową wolność. Odkrywa, że w malarstwie oznacza ona niezależność od opinii, w życiu - brak przywiązania do doczesności i głęboką pokorę. Widzi, jak sam jest głęboko zniewolony przez malarskie wykształcenie - uzależniony do malarskiej tradycji, od ocen i sądów. Od marzeń o sukcesie, o materialnej stabilizacji. Wychodzi na jaw, że Nikifor ma otwartą gruźlicę. Włosiński, dzieląc z nim pracownię ryzykuje nie tylko własnym życiem - ma rodzinę.
    Nikifor nie chce iść do szpitala, szkoda mu czasu, chce malować. Włosiński, aby umieścić go, musi wziąć nad nim opiekę oprawną. Na tę wiadomość żona wraz dziećmi przenoszą się do Krakowa. Nie pomagają tłumaczenia, że Nikifor jest umierający i ta opieka jest na kilka miesięcy.

    Jest rok 1967. Minęło 7 lat. Nikifor ciągle żyje. Spotykamy Włosińskiego i Nikifora w przededniu największego polskiego, triumfu Nikifora - wielkiej, retrospektywnej wystawy w warszawskiej "Zachęcie" (skądinąd spóźnionej, bo w tym czasie Nikifor zaliczany jest już do piątki najwybitniejszych "naiwnych" świata). Widzimy, jak zmieniło się życie Włosińskiego. Porzucił malarskie ambicje. Sensem jego życia stała się opieka nad genialnym malarzem. Przepłacił to rozpadem rodziny. Mija kilka miesięcy. Włosiński czuwa przy łóżku umierającego Nikifora. Przyjeżdża żona Włosińskiego, być może, jest to początek pojednania.

  • Film przybliża postać żyjącego na przełomie XIX i XX w. malarza-prymitywisty, docenionego dopiero pod koniec swojego życia, Epifaniusza Drowniaka znanego bardziej jako Nikifor Krynicki (w tej roli Krystyna Feldman) i motyw jego przyjaźni z malarzem Marianem Włosińskim (Roman Gancarczyk).

    Nikifor mówi bełkotliwie, uważany jest za człowieka upośledzonego psychicznie i dziwaka. Żyje w ubóstwie i nędzy, a swoje obrazy maluje na tym, co ma - na kartonikach, pudełkach, tekturkach. Kiedy Marian Włosiński poznaje Nikifora, jest bardzo poirytowany jego zachowaniem - nędzarz wprasza się na jego miejsce pracy i zupełnie nie obchodzi go to, co myśli o nim poukładany, doświadczony malarz. Wkrótce jednak, pod wpływem Nikifora, Włosiński uwalnia się ze schematów, którymi dotychczas żył. Staje się w pewnym sensie "wolny" i zaczyna nowe życie, opiekując się biednym i - jak się później okazuje - chorym na gruźlicę przyjacielem.

o