Statyści (2006)

plakat - Statyści (2006)

opisy filmu

(5)
  • Chińczycy postanawiają zrealizować film w Polsce, ponieważ uważają Polaków za nację wyjątkowo smutną, a potrzebują do statystowania Europejczyków o ponurych twarzach. Wydarzenia na planie pozwalają jednak na zrewidowanie stereotypów, spojrzenie z dystansem na samych siebie i zbliżenie przedstawicieli tak różnych narodów.

  • W małym polskim miasteczku Chińczycy postanawiają nakręcić film o tragicznym zakończeniu. Wśród tubylców, czyli mieszkańców Konina poszukują ludzi smutnych i rozgoryczonych, którzy nadaliby mu odpowiedni nastrój. Plan filmowy stanie się miejscem spotkań i zawierania przyjaźni wśród statystów oraz areną walki o miłość.

  • Ekipa filmowa z Chin przyjeżdża do Konina, aby zrealizować film pt. "Smutny wiatr w trzcinach". Do pracy na planie w charakterze statystów zostają zaangażowani mieszkańcy polskiego miasta. Owa praca z obcokrajowcami, a także podporządkowanie się rygorom panującym na w trakcie pracy nad filmem doprowadzają do śmiesznych i zabawnych sytuacji.

  • Do Konina przyjeżdża azjatycka ekipa filmowa, by nakręcić posępny i zwieńczony tragedią melodramat pt. "Smutny wiatr w trzcinach". Potrzebni są im statyści o smutnym wyrazie twarzy. Zdaniem Chińczyków, Polska jest najbardziej ponurym krajem Europy. W kontaktach między ekipą i przybyłymi na casting kandydatami, pośredniczy - znająca język chiński - Bożena (Kinga Preis). Nieoczekiwanie, na zdjęciach próbnych pojawia się Romek (Bartosz Opania), który uparcie dąży do odnowienia znajomości z tłumaczką.
    Dalszy ciąg "Statystów" skupia się na wyjaśnieniu relacji między nimi oraz na zapoznaniu nas ze zwycięzcami owego konkursu. Bohaterami filmu są przeciętni ludzie z małego miasta: niezbyt szczęśliwi, ale pokorni wobec losu. Ekipa filmowa daje im szansę - potrzeba tylko nieco odwagi, by z niej skorzystać. Czy będą wystarczająco odważni? Wydaje się, że tak. Jedno jest pewne - praca na planie, konfrontacja z obcokrajowcami i konieczność podporządkowania się rygorom zawodu aktora, przyczynią się do zaistnienia wielu zabawnych sytuacji...

  • Chińska ekipa filmowa przyjeżdża na polską prowincję, nakręcic tutaj film. Chcą zatrudnic statystów, co budzi spore zamieszanie wśród tubylców. Zwłaszcza że filmowcy wcale nie wybierają tych najpiękniejszych. Wolą ludzi o ponurych, smutnych twarzach. Według nich Polacy właśnie tacy są: przygnębieni i zrezygnowani. To jednak nie do końca prawda o czym przybysze z Azji wkrótce się przekonają.