Literatura, która dopiero powstanie - rozmowa z Andrzejem Bartem

Magazyn Filmowy Stowarzyszenia Filmowców Polskich   |   autor: Edyta Jarząb   |    |   Wywiad
Prezentujemy Wam rozmowę Edyty Jarząb z Andrzejem Bartem, pisarzem, autorem tekstu "Rewersu". Wywiad ukazał się w czerwcowym wydaniu Magazynu Filmowego Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

Był pan jurorem konkursu Hartley-Merrill, przed panem setki tekstów nadesłanych na konkurs w Studiu Munka. Czy takie konkursy są potrzebne?


Każdy konkurs tego rodzaju ośmiela, daje stosowną podnietę, a jednocześnie wyznaczonym terminem przypomina marzycielom, że życie to konkret. Kiedy dowiedziałem się, że do Studia Munka nadesłano blisko tysiąc prac, w pierwszej chwili przestraszyłem się, ale potem bardzo mnie to ucieszyło. Ta armia chętnych do zademonstrowania swoich zdolności, pozwala mieć nadzieję, że da się z niej wyłowić kilka prawdziwych talentów, a przez to wzbogacić polskie kino. Czy można chcieć więcej?

Czy przychodzi panu do głowy jakaś książka, która się jeszcze nie doczekała ekranizacji, a wręcz się jej domaga?

Jeśli "Stara baśń", jedyna książka, której nie przeczytałem w dzieciństwie, została zekranizowana, to obawiam się, że zostały nam tylko "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki" Krasickiego. A mówiąc poważnie, to z zaszłości jest jeszcze "Zły" Tyrmanda, a także "Idzie skacząc po górach" Andrzejewskiego. Gdyby w adaptacji tej ostatniej powieści nie upierać się, że to rzecz o Picassie, mógłby powstać piękny film o sztuce, sławie i kobietach. Te filmy wymagają jednak dużych pieniędzy i dlatego są trudne do zrealizowania. Trzeba więc liczyć na literaturę, która dopiero powstanie.

Cała nadzieja w młodych pisarzach?

Duża nadzieja. Dobrze napisana powieść czy opowiadanie ma w sobie często zalążek myśli, co filmowi bardzo się przydaje. Lepiej ilustrować obrazami historię niegłupią niż własne, często wzruszająco-naiwne majaczenie.

Są pisarze, których się świetnie ekranizuje i tacy, których literacka materia jest trudna do przeniesienia.

Adaptacja Doroty Masłowskiej udowodniła, że i niełatwy monolog jest materiałem na kino, jeśli tylko reżyser ma talent i pomysł.

Czy kino wzbogaca literaturę, czy przeciwnie, coś jej zabiera? Jaki jest ich wzajemny stosunek?

Wybitny reżyser potrafi uszlachetnić swoimi obrazami literaturę klasy B czy C, jak chociażby Roman Polański w "Gorzkich godach" czy "Dziewiątych wrotach". Z arcydziełami jest trudniej, bo piękne ilustracje i najlepsi aktorzy nie wystarczą, aby sfilmować Prousta. Choć oczywiście są od tego wyjątki i "Wesele" Andrzeja Wajdy nie tylko nie ujęło nic Wyspiańskiemu, ale i stworzyło nową wartość.

Jak wspomina pan współpracę z Borysem Lankoszem przy "Rewersie". Czy starał się pan wpłynąć na reżysera?

Nie ośmieliłbym się tego robić. Jeśli go wybrałem dla zilustrowania "Rewersu", to musiałem wcześniej uwierzyć, że marzenie Borysa, aby zrobić film fabularny, nie jest tylko zachcianką dokumentalisty. Wiedziałem też, że to artysta wrażliwy, i że zrozumie, o co mi chodzi w tym tekście. Przy dobrych aktorach możliwość porażki była więc minimalna.

Czym jest dobry scenariusz?

Scenariusz to coś, od czego się wszystko zaczyna. Opowiedzenie tej, a nie innej historii, jest powodem zebrania się setki ludzi i ich wielotygodniowej pracy. Już przy lekturze dobrego scenariusza, jak i przy czytaniu dobrej powieści, uśmiechamy się lub płaczemy tam, gdzie chce tego autor. Scenariusze Bergmana czy Tarantino same w sobie są dziełami sztuki. Jeśli scenariusz Bergmana nakręci Bille August lub Liv Ullmann, nie powstanie zły film, bo zepsuć go mógłby tylko człowiek bez grama talentu. Scenariusz Tarantino pt. "Prawdziwy romans", zrobiony przez dobrego hollywoodzkiego rzemieślnika Tony’ego Scotta, zmienił się w świetny film. Tony Scott nie musiał dokładać swoich przemyśleń. Dał swój reżyserski talent.
 
Domyślam się, że pracuje pan teraz nad "Fabryką muchołapek"?

Nad "Fabryką" pracuję jakby całe swoje życie. Najwięcej uwagi, a i przyjemności, zajmuje mi teraz projekt, którego będę bardziej ojcem niż autorem. Zapraszam do współpracy młodych i starszych ludzi pióra: autorki i autorów, literackie tuzy i debiutantów, z którymi chcę utkać portret warszawskich kobiet. Chciałbym pokazać, że można opowiadać ciekawie, inteligentnie i bez zadęcia na arcydzieło.

Był taki czas, w którym filmowcy bardzo ściśle współpracowali z pisarzami. Myślę o Andrzejewskim, Konwickim, Janie Józefie Szczepańskim, Jerzym Stefanie Stawińskim. Co się dzieje teraz?

Zapowiada się powrót do tego. Każdy, kto napisze dobrą książkę, będzie natychmiast atakowany przez kino. Zresztą dzieje się tak od dłuższego czasu. Zaczęło się od Jerzego Pilcha, później dołączyły "Pręgi" wg Kuczoka, i poszło. Ostatnio przeczytałem "Toksymę" Małgorzaty Rejmer. Nie zdziwiłbym się, gdyby już była kupiona przez polskich odpowiedników braci Weinstein.

Picasso mówił: "Maluję świat nie tak, jak go widzę, tylko tak, jak o nim myślę". Czy takie jest kino?

Przedstawienie świata w skali jeden do jednego to rola filmu dokumentalnego. Ale i w nim wiele zależy od sposobu ustawienia kamery czy montażowych wyborów. Świat przedstawiony w filmie fabularnym jest już całkowicie wizją reżysera przekładającego na taśmę tekst Szekspira, Kowalskiego lub własny. Za obejrzenie tego dzieła płacimy cenę biletu. Jeśli to wizja wciągająca, zostanie w naszych głowach na długo. Jeśli nie, zapomnimy o niej, zanim jeszcze zdążymy wyrzucić bilet.

Ciekawa jestem, kogo widziałby pan jako reżysera swojej powieści "Don Juan raz jeszcze"?

Jeśli miałbym z tym kłopot, to tylko wynikający z nadmiaru utalentowanych reżyserów. Także w Polsce jest ich więcej niż dobrych tekstów dla nich. To od okoliczności zależy, czy taki Gary Fleder nakręci "Rzeczy, które robisz w Denver będąc martwym", a potem film, po którym nie możemy uwierzyć, że to ten sam reżyser. Nie wspominając Davida Finchera, jeśli już jesteśmy przy literze F. Reżyserzy potrafią dzisiaj wszystko i tylko od ich życiowego szczęścia zależy, czy zaproponują im tekst, który daje szansę na prawdziwe kino.


Autor: Edyta Jarząb

komentarze

Dodaj komentarz
brak komentarzy

newsy

zobacz wszystkie newsy

gorące newsy

magazyn