Troche hardcore.. Ale ogolnie jak na dokument to spoko.

Jeśli chodzi o ten Hardcore, to nie tylko moje zdanie... sądzę tak ponieważ ok 20 osób, może więcej wyszło w trakcie seansu. Ogólnie to chyba nikt nie sądził że będą tam tak drastyczne sceny. To tyle o rzeźni.
Film przedstawia jeszcze inne ciekawe "zawody", które wykonywane są z różną postawą..
Film jest wart obejrzenia, jednak nie jest to film lekki i przyjemny jak dokumenty na Discovery..

P.S Wytrwałem do końca.. chyba tylko dlatego żeby napisać ten post dla was :)

  • Widziałem, ten film na Doc Review, dotrwałem do końca i czegoś tu nie rozumiem. Tego oburzenia scen z rzeźni afrykańskiej. Tam tak wygląda życie, ja nie widziałem tam śmierci człowieka pracy, to że my europejczycy, jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania mięsa już bez krwi podanej na sterylnej tacce stytopianowej to nie znaczy że jak ktoś robi zajmuje się tą "brudną" robotą to jest dla niego ujmą. Ci ludzie dzięki tej właśnie pracy mieli godność, każdy miał inną specjalość, każdy był tam szanowany, to było jak najbardziej LUDZKIE, owszem samo zażynanie nie było najbardziej apetycznym widokiem. Polecam jednak inny film dokumentalny: Powszedni chleb, też produkcja austryjacka. Tam jest dla mnie pokazana śmierć człowieka pracy, odmóżdzenie, izolacja pracowników, praca przy taśmie, no i nowoczesn rzeźnia która sprowadza człowieka do operatora maszyny zabijającej, i to jet lepsze?

    • Myślę, że oburzenie to za dużo powiedziane. Po prostu osoby które wyszły z seansu nie były przygotowane na te nieapetyczne sceny rzeźni. Filmu o którym piszesz nie widziałem, jednak tutaj chyba chodziło o to żeby pokazać jak Ci ludzie igrają ze śmiercią. Niestety scena rzeźni nie pasuje do tego wszystkiego... podobno reżyser miał kręcić o (chyba) platformach wiertniczych czy coś takiego, do czasu aż zobaczył ten targ i zmienił zdanie.. coś takiego słyszałem :)
      Co do pracy przy maszynie to chyba lepsze od "tej" rzeźni, izolacja od samego odoru który jest podobno nie do zniesienia... myślę że tym Nigeryjczykom nie jest na początku łatwo się do tego przyzwyczaić. Pozdr

    • Mysle, ze nie do konca o to chodzilo rezyserowi filmu. Smierc czlowieka pracy, moim zdaniem, jest tu rozumiana, w ramach tego jak zmienila sie pozycja robotnika na przestrzeni ostatnich kilku dziesiecioleci... Glownym na to przykladem, jest pierwsza odslona filmu, czyli historia ukrainskich gornikow. Jeszcze 30 lat temu ich zawod sklanial do stawiania pomnikow, teraz... Zreszta nie ma sie co ogladac na Ukraine. U nas jest bardzo podobnie. Robol nie jest okresleniem pozytywnym ... Wrecz odwrotnie. Jesli chodzi o Nigerie, to moze rzeczywiscie, ludzie ci (szczegolnie wnoszac po krotkich z nimi wywiadach) sa dumni ze swojej pracy, ale warunki w jakich sa do niej zmuszeni, trudno nazwac ludzkimi. Nie trzeba rzezni automatycznych, zeby praca rzeznika byla wygodniejsza. Wystarczyloby pare miejsc z dachem nad glowa i jakimis blatami, badz stolami i dobrze rozprowadzona siec kanalizacyjna, pozwalajaca na zachowanie choc odrobiny higieny. Jednak takie zadania powinny wypelniac, szeroko rozumiane, glowy panstwa. I mysle, ze wlasnie na ich ignorancje, wobec ludzi pracujacych na najnizszych, ale bardzo waznych, szczeblach spoleczenstwa, chcial zwrocic uwage Michael Glawogger...

    • Dobrze piszesz.

      Ten fragment powinno się obowiązkowo puszczać w szkołach. Niech ludzie wiedzą skąd się biorą steki, które pożerają. Dla mnie każdy, kto je mięso, a się na tej sekwencji oburza jest hipokrytą.

      • Przesada.
        Tu mamy ubój według reguł Islamu, na zachodzie sposób zadawania śmierci zwierzętom jest jednak bardziej humanitarny (wiem, wiem... o ile zabijanie może być humanitarne), natomiast większym problemem są warunki życia zwierząt przeznaczonych na ubój.
        Film dobrze pokazuje, jak bardzo "człowiek cywilizowany" jest odgrodzony od realnych źródeł swojego bytu - nic nie wiemy o realiach pracy w rzeźni, kopalni itp., a każdy przecież je i ogrzewa swoje mieszkanie.
        Dobra produkcja, choć szkoda, że tylko dobra, bo zapowiadało się na dzieło wybitne.

  • Oczywiście, że sceny zabijania kóz są mocne, ale dla mnie na przykład mocnym efektem w tym dokumencie jest nieustające skrzypienie pałąków z koszami, w których pracownicy noszą siarkę. Niesamowite.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: