otis_tarda
ocena: 5

Na tle polskiej nędzy może i jakoś-tam błyszczy, ale w zasadzie to nic specjalnego. Ot, są gangsterzy, jest Małaszyński, który stracił żonę, jest trochę takich-samych-jak-zawsze scen z półświatka, plus żenująca końcówka, w której Dobry Bohater musi być Dobry oraz Zbawiony Miłością.

Ani "Kasyno", ani "Chłopcy z ferajny" to to nie jest.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: