bardelik_2 bardelik_2
ocena: 6

zauwazyliscie ze w scenie w ktorej sheen ratuje swoja kobite widac pol ekipy filmowej i o ile sie nie myle samego clinta w pantalonach? rozumiem gdzies jakies niedorobki ale to moim zdaniem gruba przesada, widac montaz łapu capu. rola clinta - callahan w innym wydziale, sheen doznaje przemiany niczym konrad na szczycie mont blanc. troszke naciagane ale nie moge powiedziec ze sie nudzilem 6/10

  • KaeM_4 KaeM_4
    ocena: 7

    gdzie Ty to widziałeś tą ekipe filmową? oglądnąłem specjalnie drugi raz tą scene i nic :P Dokładnie w którym momencie to widać?

    • bardelik_2 bardelik_2
      ocena: 6

      w mojej wersji jest to cd 2 16min 28 sek, poczatek walki partnerki z ttym gringo ;)

      • konrii_2 konrii_2
        ocena: 10

        ja jakos nie zauwazyłem a film fajny ciekawy , tylko szkoda clina Eastwooda który został bestialsko zgwałcony przez tą prymitywną kryminalistke

        • andydufresne andydufresne
          ocena: 6

          Faktycznie widać Clinta w jasnych spodniach i kogoś jeszcze z ekipy przy drzwiach jak dziewczyna Sheena szamocze się z kolesiem.

  • Ajfel93 Ajfel93
    ocena: 8

    hahaha kolega ma racje rzeczywiście, gratuluje spostrzegawczości xD

  • kyloss1 kyloss1
    ocena: 9

    To film z 1990 roku, jest świetny jak na te lata, oraz w sensie scenariusza, czego brak zwykle dzisiejszym wypasionym komputerowo dupowatym "dziełom dla gnojków".

  • koziro88 koziro88
    ocena: 9

    Na szczycie Mont Blanc przemiany doznał Kordian, a nie Konrad ;P

    • bardelik_2 bardelik_2
      ocena: 6

      dzięki :) matura nie tak dawno temu a to wszystko z glowy ucieka hehe

  • użytkownik usunięty

    Tuż po scenie, która rozgrywa się na złomowisku (kiedy niszczona jest piękna "7"), czyli w domu Pulovskiego (polsko brzmiące nazwisko), na ścianie znajduje się wizerunek Czarnej Madonny, czyli Najświętszej Maryi Królowej Polski.

    • użytkownik usunięty

      Poza tym jeszcze dwie uwagi: w "Gran Torino" Clint również zagra bohatera o polskich korzeniach (Kowalski), z pasją ukierunkowaną na samochody; a dwa - w filmie "Znikający punkt", Barry Newman również wcieli się w rolę pana Kowalskiego, pędzącego szybkim samochodem. Ot, taka zbieżność.

  • mucka77777 mucka77777
    ocena: 6

    a zauważyliście jeszcze jeden błąd: Jak Pulovski w tym szybie windy strzelał do tego Storma to miał kajdanki na rękach a jak przychodzi Akerman i Pulovski wychodzi i idzie do samochodu już nie ma tych kajdanek

    • staszek_peszko staszek_peszko
      ocena: 6

      rzeczywiscie - nie zwrocilem na to uwagi z tymi kajdankami. nie mozna pisac ze i tak dobry film jak na tamte czasy. przeciez to nie jest stary film. 1990 to tak dawno ze mozna pomijac bledy w filmach? sa genialne filmy z lat 50 a pozatym Clinta bardzo cenie jako rezysera i takie bledy jemu poprostu nie przystoja. film mnie rozczarowal. bardzo naciagany a co do przemiany to niezle porownanie do Kordiana. haha - usmialem sie z tego.
      "wizerunek Czarnej Madonny, czyli Najświętszej Maryi Królowej Polski." - kto te nazyw wymysla? i skad wiesz o jakiejs czarnej madonnie? kim ona byla tak w ogole?

      • użytkownik usunięty

        http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=122988&t=...
        http://www.czestochowa.simis.pl/index.php?www=Modules/Histor...

        Myślę, że te wiadomości pomogą Ci w wyjaśnieniu Twych pytań.

        Poza tym, pewne przydatne uwagi: nie wiem kim jesteś, ile masz lat, jednak pamiętaj, że wypowiadasz się na forum publicznym, a to zobowiązuje, choćby do kulturalnego sposobu wypowiedzi. Więcej pokory i szacunku. Wypowiadasz się o sprawach Bożych w sposób, jaki nie przystoi dojrzałemu człowiekowi, chyba, że nie uważasz się za takiego, z wiadomych powodów. Mogę zarzucić Tobie obrazę uczuć religijnych.

        Skąd wiem o Czarnej Madonnie? Zauważyłem Jej wizerunek na filmie. Tyle! A kim była? Nie. Kim jest. Tytuł „Czarnej Madonny” dotyczy wizerunku Najświętszej Maryi Dziewicy, jaki znajduje się w klasztorze na Jasnej Górze, w Częstochowie, co ma odzwierciedlać kolor polskiej ziemi. „Madonna” znaczy Matka Boża, Maryja. (Artystka o tym pseudonimie szydzi z Maryi, parodiuje Jej Najświętszą Osobę.)
        Tytuł „Królowa Polski”? W czasie potopu szwedzkiego, za przyczyną wstawienniczych modlitw Polaków, zanoszonych do Boga przez Maryję, nasi Przodkowie odnieśli zwycięstwo nad protestancką nawałą.
        Już na pierwszych kartach Starego Testamentu czytamy: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” - Rdz 3,15. W trzecim rozdziale pierwszej księgi Starego Prawa, znajduje się proroctwo dotyczące Maryi, która swoją pokorą i świętością pokona wroga całego stworzenia (w omawianym przypadku Szwedzi zaatakowali świątynię Bożą i Jego sługi). Dlatego siła modlitw, za przyczyną Matki Boga, ma niewyobrażalną moc. Lucyfer odrzucił Bożą propozycję, przez swoją pychę domagał się więcej – wydał tym samym na siebie wyrok przez swoją zazdrość i chciwość. Maryja zyskała u Boga przez swoje pokorne wypełnianie Jego woli (odpowiedziała na wezwanie Stwórcy – w chwili Zwiastowania i przygotowała świat na wypełnienie zapowiedzi zbawczych, które wypełniły się w dziele zbawczym Jej Syna – Jezusa). Z tym upadła sekta nie może się pogodzić, że człowiek, Maryja, przez swoje posłuszeństwo osiągnęła więcej niż wszystkie inne stworzenia razem wzięte – wydała na świat Zbawiciela, Króla Królów. Poprzez to Bóg nie jest w stanie Jej niczego odmówić - tym bardziej pomocy Swoim dzieciom, które wołają do Niego, poprzez Nią. Na znak zwycięstwa Boga i Jego opieki nad Polską i Kościołem, król Jan Kazimierz dokonał aktu koronacji Pani Jasnogórskiej, tytułując Ją Królową Polski, zawierzając cały Naród, ziemie i wszystkie dobra, gdyż to za Jej przyczyną odniesione zostało zwycięstwo.

        „Kto te nazwy wymyśla?” - To nie „nazwy”, a tytuły, które odnoszą się do powodów chwały, przywilejów Maryi oraz zasług o szczególnym znaczeniu. Podstawowym Jej przywilejem jest wyjątkowa rola w dziele zbawienia ludzi – wybranie Maryi przez Boga na Matkę Syna Bożego. Świętość Boga domaga się, by Matka Jego Syna była od samego początku świętą – zachowaną od skazy grzechu pierworodnego - „Niepokalane Poczęcie”, popełnionego przez Adama i Ewę, przez których człowiek utracił możliwość życia przy Bogu. Stąd – za zrządzeniem Bożego Miłosierdzia, człowiek może uzyskać tą szczęśliwość, ale dopiero po śmierci – przyjmując Jego wskazania, podane w Ewangelii, a głoszone przez Kościół i w nim realizowane. Według słów Pisma Świętego: przyjście Chrystusa - Zbawiciela, wypełnienie zapowiedzi i proroctw w Nim, i w Jego działalności, ustanowienie Kościoła, świadczy o ostatecznej erze życia ziemskiego, która dobiega kresu - „Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem” - List do Galatów 4:4. Człowiek w ten sposób może przygotować się na zbawienie, na życie wieczne u boku Boga. Maryja jest uosobieniem prawdziwej wiary, zaufania Bożemu miłosierdziu, nazywana jest „Matką Kościoła”.

        • staszek_peszko staszek_peszko
          ocena: 6

          juz sie tak nie madrz. piszemy o filmie o nie o maryi ktora ludzie wymyslil i sie modla do obrazow ktore stworzyl czlowiek. czy nie przyznasz mi racji? i w pytaniu kim jest byla ironia

          • staszek_peszko staszek_peszko
            ocena: 6

            maryi ktora wymyslili. chodzi mi o te wszystkiw wymyslone o ktorej nie ma napisane nigdzie i kosciol katolicki je wymysla. a nie o Maryje ktora urodzila Jezusa.

            • staszek_peszko staszek_peszko
              ocena: 6

              zanoszonych do Boga przez Maryję, nasi Przodkowie odnieśli zwycięstwo nad protestancką nawałą - ta wypowiedzia strzeliles sobie samoboja. a kosciol protestancki nie jest chrzescijanski? sypiesz madrosciami a chyba nie wiesz czym protestanci sie roznia od katolikow. a szkoda bo myslalem ze podyskutujemy a widze ze jestes katolikiem zamknietym w sobie ktory nie dopuszcza do siebie mysli ze inne wyznanie ma wiecej sensu. dla mnie modlenie sie do obrazow ktore stworzyl czlowiek i czczenie osob o ktorych nie ma w Biblii napisane jest balwochwalstwem nie rozniacym sie niczym od zrobienia zlotego cielca kiedy Mojzesz poszedl po dekalog i modlenie sie do niego. prawda co?

              • użytkownik usunięty

                Chcesz ze mną dyskutować? Próbujesz wykazać się „jakąś” wiedzą czy skompromitować się publicznie? Hm?

                Doskonale wiem o czym dyskutujemy. Skoro nie jesteś zbytnio zorientowany, to pozwól, a zwrócę Twą uwagę:
                oto temat dotyczący „niedoróbek” w filmie pod tytułem „Żółtodziób”. Strony wypowiadają się o swoich spostrzeżeniach – nieudanych sytuacjach, błędach min kamerzysty. Nadążasz? Z kolei jedną z moich uwag była dotycząca polskiego pochodzenia Nicka Pulovskiego, granego przez Clinta Eastwooda. Zamieściłem spostrzeżenie o wizerunku Najświętszej Maryi – Królowej Polski, Pani Jasnogórskiej.

                Twoja reakcja była wysoce niedojrzała, infantylna wręcz; skierowałeś pytania do osoby, której post dotyczył całkiem innych zagadnień, zamiast bezpośrednio do mnie. Od kiedy prowadzi się w taki sposób dyskusje na forum? Widocznie nie dorosłeś do nich, a Twoje zachowanie można w odpowiedni sposób sklasyfikować, jednak na razie powstrzymam się od takowych diagnoz.

                Wytłumaczyłem Ci kim jest Maryja, podałem linki do stron, na których znajdziesz więcej informacji, jednak – jak mogę przypuszczać – aczkolwiek mylić się – nie poświęciłeś czasu i uwagi na zapoznanie się z treścią artykułów, tylko odpisałeś trawiony złością i innymi emocjami, kolejne słowa świadczące o Twej niedojrzałości.

                Wciąż chcesz dyskutować?

                „o maryi ktora ludzie wymyslil” - Co jeszcze, wdg Ciebie, wymyślili? Druk, samochody, komputery, różnorakie ideologie, protestantyzm...

                „i sie modla do obrazow ktore stworzyl czlowiek” - Nie! To nie tak! Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, żył sobie kiedyś Wiesiek, który znalazł obrazy i postanowił podzielić się nimi z wszystkimi ludźmi na świecie, aby modlili się do nich jak głupki, a Staszek mógł się z czego śmiać!

                Dalej:

                Pokaż mi, proszę, fragment mej wypowiedzi, w której rzekomo zaprzeczam, by protestanci nie byli
                chrześcijanami. Jeśli uważasz się za mężczyznę, oczywiście i dysponujesz odwagą! Chyba, że jesteś dzieciakiem? Jeśli nie wykażesz mi tego – będę traktować Cię jak dzieciaka z placu zabaw.

                Kontynuuję:

                Widzę, że miałeś nadzieję podyskutować o ewangelikach, zwanych też protestantami... Chyba opuściła Cię już ta nadzieja. Może jednak zdołam zachęcić Cię i zadam pytanie:
                kto dla ew. jest „typus Ecclesiae”?
                Albo jakie jest, wdg nich, stanowisko odnośnie tzw „sukcesji apostolskiej” a posługi ich pastorów?

                „dla mnie modlenie sie do obrazow ktore stworzyl czlowiek i czczenie osob o ktorych nie ma w Biblii napisane jest balwochwalstwem nie rozniacym sie niczym od zrobienia zlotego cielca kiedy Mojzesz poszedl po dekalog i modlenie sie do niego.”

                Wiesz co? Nie chce mi się tego komentować, zamiast tego zadam Ci pytania, na które odpowiedz sobie sam, osobiście:
                - czy Ty czytasz oczami czy innymi narządami? - odnośnie mego zaprzeczenia chrześcijańskości protestantów;
                - czy informacje, które zdobywasz przetwarzane są we właściwym miejscu?
                - skąd właściwie zdobywasz informacje, skoro wdg Ciebie katolicy modlą się do drewna, plastyku, czegokolwiek, a nie do Boga jako Bytu Osobowego?
                - nie wstyd Ci wypisywać takie rzeczy?

                Mogę zarzucić Ci wiele innych rzeczy, jednak – powstrzymam się od tego, gdyż pycha rozsadziłaby Cię od wewnątrz.
                Wybacz, lecz nie jestem zainteresowany prowadzeniem dalszej polemiki z Tobą. Chyba, że właściwie odpowiesz na jedno z dwu doktrynalnych pytań, które skierowałem do Ciebie.

              • użytkownik usunięty

                Poza tym: drwisz sobie z Boga, kpisz z katolików, którzy wyznają wiarę w Niego, kłamiesz - przypisując mi słowa, których nie wypowiedziałem; nie masz szacunku do samego siebie, plujesz sobie w twarz, poniżasz się na forum, po czym przyjmujesz obłudną, faryzejską postawę, czując się dotknięty moją wypowiedzią, wyimaginowanym przez Ciebie (nie wiem w jaki sposób, nie wiem na jakiej drodze wydedukowałeś taki wniosek) stwierdzeniem, że jestem zamknięty na dialog, oraz że z góry skreślam innowierców. Twoje uwłaczające wypowiedzi nic nie wnoszą do dyskusji, czujesz się urażony - nie wiem czym - kiedy Ty sam opowiadasz o katolikach niestworzone brednie, a'la XV - wieczna zacofańcza "reformacja", uwsteczniająca ludzkie myślenie, panie wielebny Stanisławie. Nie masz pojęcia o katolickości, a czujesz się upokorzony domniemanym przez Ciebie - moim brakiem wiedzy nt protestantyzmu. (Skąd takowy wniosek? Nie wiem!)

                Posłużę Ci dobrą radą: zrób sobie przerwę w udzielaniu się na forum, wdaj się w dyskusję z samym sobą, na takie tematy, jak:
                - kim jestem?
                - Czego chcę od życia?
                - Jak traktuję ludzi, jak chcę być przez nich traktowany?
                I tym podobne.

                Dobrze Ci zrobi taka refleksja, gdyż nie dorosłeś do dyskusji. Jesteś niedojrzały w swym myśleniu, płytki w poglądach, jednym słowem - niedojrzały. Nie dziw się, że traktuję Cię jak dzieciaka, ale prosisz się o to.

  • Kadente Kadente

    baderlik dobrze gada, film jest fajny, ale bywało lepiej.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: