zauwazyliscie ze w scenie w ktorej sheen ratuje swoja kobite widac pol ekipy filmowej i o ile sie nie myle samego clinta w pantalonach? rozumiem gdzies jakies niedorobki ale to moim zdaniem gruba przesada, widac montaz łapu capu. rola clinta - callahan w innym wydziale, sheen doznaje przemiany niczym konrad na szczycie mont blanc. troszke naciagane ale nie moge powiedziec ze sie nudzilem 6/10
To film z 1990 roku, jest świetny jak na te lata, oraz w sensie scenariusza, czego brak zwykle dzisiejszym wypasionym komputerowo dupowatym "dziełom dla gnojków".
/topic/1405636/reply/4744831/edit/forum/reply/4744831/canEditw odpowiedzi na post:bardelik_2
Tuż po scenie, która rozgrywa się na złomowisku (kiedy niszczona jest piękna "7"), czyli w domu Pulovskiego (polsko brzmiące nazwisko), na ścianie znajduje się wizerunek Czarnej Madonny, czyli Najświętszej Maryi Królowej Polski.
/topic/1405636/reply/6516073/edit/forum/reply/6516073/canEditw odpowiedzi na post:bardelik_2
Poza tym jeszcze dwie uwagi: w "Gran Torino" Clint również zagra bohatera o polskich korzeniach (Kowalski), z pasją ukierunkowaną na samochody; a dwa - w filmie "Znikający punkt", Barry Newman również wcieli się w rolę pana Kowalskiego, pędzącego szybkim samochodem. Ot, taka zbieżność.
a zauważyliście jeszcze jeden błąd: Jak Pulovski w tym szybie windy strzelał do tego Storma to miał kajdanki na rękach a jak przychodzi Akerman i Pulovski wychodzi i idzie do samochodu już nie ma tych kajdanek
/topic/1405636/reply/6876508/edit/forum/reply/6876508/canEditw odpowiedzi na post:bardelik_2
rzeczywiscie - nie zwrocilem na to uwagi z tymi kajdankami. nie mozna pisac ze i tak dobry film jak na tamte czasy. przeciez to nie jest stary film. 1990 to tak dawno ze mozna pomijac bledy w filmach? sa genialne filmy z lat 50 a pozatym Clinta bardzo cenie jako rezysera i takie bledy jemu poprostu nie przystoja. film mnie rozczarowal. bardzo naciagany a co do przemiany to niezle porownanie do Kordiana. haha - usmialem sie z tego. "wizerunek Czarnej Madonny, czyli Najświętszej Maryi Królowej Polski." - kto te nazyw wymysla? i skad wiesz o jakiejs czarnej madonnie? kim ona byla tak w ogole?
/topic/1405636/reply/6907212/edit/forum/reply/6907212/canEditw odpowiedzi na post:mucka77777
Myślę, że te wiadomości pomogą Ci w wyjaśnieniu Twych pytań.
Poza tym, pewne przydatne uwagi: nie wiem kim jesteś, ile masz lat, jednak pamiętaj, że wypowiadasz się na forum publicznym, a to zobowiązuje, choćby do kulturalnego sposobu wypowiedzi. Więcej pokory i szacunku. Wypowiadasz się o sprawach Bożych w sposób, jaki nie przystoi dojrzałemu człowiekowi, chyba, że nie uważasz się za takiego, z wiadomych powodów. Mogę zarzucić Tobie obrazę uczuć religijnych.
Skąd wiem o Czarnej Madonnie? Zauważyłem Jej wizerunek na filmie. Tyle! A kim była? Nie. Kim jest. Tytuł „Czarnej Madonny” dotyczy wizerunku Najświętszej Maryi Dziewicy, jaki znajduje się w klasztorze na Jasnej Górze, w Częstochowie, co ma odzwierciedlać kolor polskiej ziemi. „Madonna” znaczy Matka Boża, Maryja. (Artystka o tym pseudonimie szydzi z Maryi, parodiuje Jej Najświętszą Osobę.) Tytuł „Królowa Polski”? W czasie potopu szwedzkiego, za przyczyną wstawienniczych modlitw Polaków, zanoszonych do Boga przez Maryję, nasi Przodkowie odnieśli zwycięstwo nad protestancką nawałą. Już na pierwszych kartach Starego Testamentu czytamy: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” - Rdz 3,15. W trzecim rozdziale pierwszej księgi Starego Prawa, znajduje się proroctwo dotyczące Maryi, która swoją pokorą i świętością pokona wroga całego stworzenia (w omawianym przypadku Szwedzi zaatakowali świątynię Bożą i Jego sługi). Dlatego siła modlitw, za przyczyną Matki Boga, ma niewyobrażalną moc. Lucyfer odrzucił Bożą propozycję, przez swoją pychę domagał się więcej – wydał tym samym na siebie wyrok przez swoją zazdrość i chciwość. Maryja zyskała u Boga przez swoje pokorne wypełnianie Jego woli (odpowiedziała na wezwanie Stwórcy – w chwili Zwiastowania i przygotowała świat na wypełnienie zapowiedzi zbawczych, które wypełniły się w dziele zbawczym Jej Syna – Jezusa). Z tym upadła sekta nie może się pogodzić, że człowiek, Maryja, przez swoje posłuszeństwo osiągnęła więcej niż wszystkie inne stworzenia razem wzięte – wydała na świat Zbawiciela, Króla Królów. Poprzez to Bóg nie jest w stanie Jej niczego odmówić - tym bardziej pomocy Swoim dzieciom, które wołają do Niego, poprzez Nią. Na znak zwycięstwa Boga i Jego opieki nad Polską i Kościołem, król Jan Kazimierz dokonał aktu koronacji Pani Jasnogórskiej, tytułując Ją Królową Polski, zawierzając cały Naród, ziemie i wszystkie dobra, gdyż to za Jej przyczyną odniesione zostało zwycięstwo.
„Kto te nazwy wymyśla?” - To nie „nazwy”, a tytuły, które odnoszą się do powodów chwały, przywilejów Maryi oraz zasług o szczególnym znaczeniu. Podstawowym Jej przywilejem jest wyjątkowa rola w dziele zbawienia ludzi – wybranie Maryi przez Boga na Matkę Syna Bożego. Świętość Boga domaga się, by Matka Jego Syna była od samego początku świętą – zachowaną od skazy grzechu pierworodnego - „Niepokalane Poczęcie”, popełnionego przez Adama i Ewę, przez których człowiek utracił możliwość życia przy Bogu. Stąd – za zrządzeniem Bożego Miłosierdzia, człowiek może uzyskać tą szczęśliwość, ale dopiero po śmierci – przyjmując Jego wskazania, podane w Ewangelii, a głoszone przez Kościół i w nim realizowane. Według słów Pisma Świętego: przyjście Chrystusa - Zbawiciela, wypełnienie zapowiedzi i proroctw w Nim, i w Jego działalności, ustanowienie Kościoła, świadczy o ostatecznej erze życia ziemskiego, która dobiega kresu - „Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem” - List do Galatów 4:4. Człowiek w ten sposób może przygotować się na zbawienie, na życie wieczne u boku Boga. Maryja jest uosobieniem prawdziwej wiary, zaufania Bożemu miłosierdziu, nazywana jest „Matką Kościoła”.
/topic/1405636/reply/7265899/edit/forum/reply/7265899/canEditw odpowiedzi na post:staszek_peszko
juz sie tak nie madrz. piszemy o filmie o nie o maryi ktora ludzie wymyslil i sie modla do obrazow ktore stworzyl czlowiek. czy nie przyznasz mi racji? i w pytaniu kim jest byla ironia
maryi ktora wymyslili. chodzi mi o te wszystkiw wymyslone o ktorej nie ma napisane nigdzie i kosciol katolicki je wymysla. a nie o Maryje ktora urodzila Jezusa.
/topic/1405636/reply/7273496/edit/forum/reply/7273496/canEditw odpowiedzi na post:staszek_peszko
zanoszonych do Boga przez Maryję, nasi Przodkowie odnieśli zwycięstwo nad protestancką nawałą - ta wypowiedzia strzeliles sobie samoboja. a kosciol protestancki nie jest chrzescijanski? sypiesz madrosciami a chyba nie wiesz czym protestanci sie roznia od katolikow. a szkoda bo myslalem ze podyskutujemy a widze ze jestes katolikiem zamknietym w sobie ktory nie dopuszcza do siebie mysli ze inne wyznanie ma wiecej sensu. dla mnie modlenie sie do obrazow ktore stworzyl czlowiek i czczenie osob o ktorych nie ma w Biblii napisane jest balwochwalstwem nie rozniacym sie niczym od zrobienia zlotego cielca kiedy Mojzesz poszedl po dekalog i modlenie sie do niego. prawda co?
/topic/1405636/reply/7273523/edit/forum/reply/7273523/canEditw odpowiedzi na post:staszek_peszko
Chcesz ze mną dyskutować? Próbujesz wykazać się „jakąś” wiedzą czy skompromitować się publicznie? Hm?
Doskonale wiem o czym dyskutujemy. Skoro nie jesteś zbytnio zorientowany, to pozwól, a zwrócę Twą uwagę: oto temat dotyczący „niedoróbek” w filmie pod tytułem „Żółtodziób”. Strony wypowiadają się o swoich spostrzeżeniach – nieudanych sytuacjach, błędach min kamerzysty. Nadążasz? Z kolei jedną z moich uwag była dotycząca polskiego pochodzenia Nicka Pulovskiego, granego przez Clinta Eastwooda. Zamieściłem spostrzeżenie o wizerunku Najświętszej Maryi – Królowej Polski, Pani Jasnogórskiej.
Twoja reakcja była wysoce niedojrzała, infantylna wręcz; skierowałeś pytania do osoby, której post dotyczył całkiem innych zagadnień, zamiast bezpośrednio do mnie. Od kiedy prowadzi się w taki sposób dyskusje na forum? Widocznie nie dorosłeś do nich, a Twoje zachowanie można w odpowiedni sposób sklasyfikować, jednak na razie powstrzymam się od takowych diagnoz.
Wytłumaczyłem Ci kim jest Maryja, podałem linki do stron, na których znajdziesz więcej informacji, jednak – jak mogę przypuszczać – aczkolwiek mylić się – nie poświęciłeś czasu i uwagi na zapoznanie się z treścią artykułów, tylko odpisałeś trawiony złością i innymi emocjami, kolejne słowa świadczące o Twej niedojrzałości.
Wciąż chcesz dyskutować?
„o maryi ktora ludzie wymyslil” - Co jeszcze, wdg Ciebie, wymyślili? Druk, samochody, komputery, różnorakie ideologie, protestantyzm...
„i sie modla do obrazow ktore stworzyl czlowiek” - Nie! To nie tak! Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, żył sobie kiedyś Wiesiek, który znalazł obrazy i postanowił podzielić się nimi z wszystkimi ludźmi na świecie, aby modlili się do nich jak głupki, a Staszek mógł się z czego śmiać!
Dalej:
Pokaż mi, proszę, fragment mej wypowiedzi, w której rzekomo zaprzeczam, by protestanci nie byli chrześcijanami. Jeśli uważasz się za mężczyznę, oczywiście i dysponujesz odwagą! Chyba, że jesteś dzieciakiem? Jeśli nie wykażesz mi tego – będę traktować Cię jak dzieciaka z placu zabaw.
Kontynuuję:
Widzę, że miałeś nadzieję podyskutować o ewangelikach, zwanych też protestantami... Chyba opuściła Cię już ta nadzieja. Może jednak zdołam zachęcić Cię i zadam pytanie: kto dla ew. jest „typus Ecclesiae”? Albo jakie jest, wdg nich, stanowisko odnośnie tzw „sukcesji apostolskiej” a posługi ich pastorów?
„dla mnie modlenie sie do obrazow ktore stworzyl czlowiek i czczenie osob o ktorych nie ma w Biblii napisane jest balwochwalstwem nie rozniacym sie niczym od zrobienia zlotego cielca kiedy Mojzesz poszedl po dekalog i modlenie sie do niego.”
Wiesz co? Nie chce mi się tego komentować, zamiast tego zadam Ci pytania, na które odpowiedz sobie sam, osobiście: - czy Ty czytasz oczami czy innymi narządami? - odnośnie mego zaprzeczenia chrześcijańskości protestantów; - czy informacje, które zdobywasz przetwarzane są we właściwym miejscu? - skąd właściwie zdobywasz informacje, skoro wdg Ciebie katolicy modlą się do drewna, plastyku, czegokolwiek, a nie do Boga jako Bytu Osobowego? - nie wstyd Ci wypisywać takie rzeczy?
Mogę zarzucić Ci wiele innych rzeczy, jednak – powstrzymam się od tego, gdyż pycha rozsadziłaby Cię od wewnątrz. Wybacz, lecz nie jestem zainteresowany prowadzeniem dalszej polemiki z Tobą. Chyba, że właściwie odpowiesz na jedno z dwu doktrynalnych pytań, które skierowałem do Ciebie.
/topic/1405636/reply/7274586/edit/forum/reply/7274586/canEditw odpowiedzi na post:staszek_peszko
Poza tym: drwisz sobie z Boga, kpisz z katolików, którzy wyznają wiarę w Niego, kłamiesz - przypisując mi słowa, których nie wypowiedziałem; nie masz szacunku do samego siebie, plujesz sobie w twarz, poniżasz się na forum, po czym przyjmujesz obłudną, faryzejską postawę, czując się dotknięty moją wypowiedzią, wyimaginowanym przez Ciebie (nie wiem w jaki sposób, nie wiem na jakiej drodze wydedukowałeś taki wniosek) stwierdzeniem, że jestem zamknięty na dialog, oraz że z góry skreślam innowierców. Twoje uwłaczające wypowiedzi nic nie wnoszą do dyskusji, czujesz się urażony - nie wiem czym - kiedy Ty sam opowiadasz o katolikach niestworzone brednie, a'la XV - wieczna zacofańcza "reformacja", uwsteczniająca ludzkie myślenie, panie wielebny Stanisławie. Nie masz pojęcia o katolickości, a czujesz się upokorzony domniemanym przez Ciebie - moim brakiem wiedzy nt protestantyzmu. (Skąd takowy wniosek? Nie wiem!)
Posłużę Ci dobrą radą: zrób sobie przerwę w udzielaniu się na forum, wdaj się w dyskusję z samym sobą, na takie tematy, jak: - kim jestem? - Czego chcę od życia? - Jak traktuję ludzi, jak chcę być przez nich traktowany? I tym podobne.
Dobrze Ci zrobi taka refleksja, gdyż nie dorosłeś do dyskusji. Jesteś niedojrzały w swym myśleniu, płytki w poglądach, jednym słowem - niedojrzały. Nie dziw się, że traktuję Cię jak dzieciaka, ale prosisz się o to.
/topic/1405636/reply/7279487/edit/forum/reply/7279487/canEditw odpowiedzi na post:staszek_peszko