Najgorszy z widzianych przeze mnie "Allenów"

Lubię twórczość Woodiego, zarówno tę poważną jak i komediową. Nie mogę powiedzieć, żebym była jej znawczynią, ale widziałam około 10 jego filmów, więc mam jakieś porównanie. "Życie i cała reszta" rozczarowało mnie totalnie! Tam gdzie pomysłu brak nawet największy talent nic nie zdziała...Dialogi miałkie i bardzo przegadane, fabuła wyjątkowo niedopracowana i nie wiadomo, wokół czego się w zasadzie kręci. Aktorstwo...No cóż - Woody bez szału, nie popisał się ( tak jak np. w "Koniec z Holywood") bo nie miał jak! Scenariusz nie dał mu szansy rozwinąć skrzydeł. Jason Biggs - trochę żal mi było patrzeć na jego próby naśladowania mistrza, jąkanie się, gestykulacja - zero w tym oryginalności, a obecność Woodiego tuż obok tylko potęguje to wrażenie. Christina Richie też niewiele pokazała, jej rola nie zachęcała do popisów.

Film odebrałam jako męczący i gruntowanie pozbawiony sensu, wcale nie zabawny i zarazem nie mający szans obronić się czymś innym poza humorem.

Mam tylko nadzieję, że to wyjątek w karierze, w końcu każdemu może się zdarzyć potknięcie;)

Pozdrawiam!

2
  • Lekka krytyka twojej wypowiedzi...
    Z twojej wypowiedzi wynika że mało wiesz o Alllenie którego nazywasz MISTRZEM. Po pierwsze to co mnie uderzyło w twojej wypowiedzi to to że niby Biggs próbował naśladować Allena. Gdybyś więcej widziała Allena to wiedziała byś że Woody jeżeli nie gra w filmie lub nie gra siebie to obsadza INNYCH aktorów w roli SIEBIE(np.:Celebrity). Po drugie według ciebie na ten film Woody Allen nie miał pomysłu. W takim razie z 15 jego filmów było by beznadziejne(np.:ANNIE HALL-jeden z jego najlepszych filmów nagrodzony Oscarem). Z tego co napisałaś wynika że widziałaś tylko jego nowe filmy które zaliczają do grupy filmów ,,NOWY ALLEN". Ja widziałem ponad 20 filmów Allena więc mam trochę większe odniesienie. Mówię że widziałaś jego tylko nowe filmy bo Życie i cała reszta oraz Klątwa skorpiona to ostatnie filmy w stylu starego Allena, a stary Allen jest to kino dla bardzo dorosłych ludzi z doświadczeniem życiowym które różnią się od Vicy Cristina Barcelona czy Scoop. Moja wypowidź nie ma cię obrazić tylko UŚWIADOMIĆ że mało widziałaś i rzebyś nie wylatywała z takimi wypowiedziami wśród filmowców(nie mówie o filmwebie bo tu w większości są dzieciaki które widziały Americam Pie i myślą że znają się na filmach.) W moich ulubionych znadziesz jego filmy które powinnaś zobaczyć.
    Pzdrawiam, CJ

    • Obrona wobec lekkiej krytyki

      Otóż właśnie to, że widziałam zarówno wspomniane przez Ciebie "Annie Hall" jak i "Celebrity" upoważnia mnie do porównania z nimi tego filmu, który w świetle tego porównania wypada gorzej niż blado, oczywiście w moich oczach. Przecież nie twierdzę, że nie mógł się Tobie podobać.

      Muszę też dokonać lekkiej krytyki Twojej wypowiedzi.

      Nieładnie tak insynuować współfilmwebowiczom, że są ludźmi niedojrzałymi i brak im życiowego doświadczenia, by móc się konstruktywnie wypowiadać na temat obejrzanych przez siebie filmów. To tak jakbyś wielkimi literami napisał, że w przeciwieństwie do reszty sam spełniasz te kryteria...A to już zakrawa na próżność.
      Może i mój nick nie brzmi zbyt dorośle, ale cóż - zakładałam konto ok 5 lat temu, a do dziś jest to zresztą moje "przezwisko" i mam do niego ogromną, sentymentalną słabość:)Nie znaczy to, że oglądam tylko filmy powstałe po 2000 roku, choć przyznam, że z "Nowych Allenów" widziałam prawie wszystkie i (co za niespodzianka) nie są to moje ulubione Alleny, choć nie są też złe ( "Skoop" zbyt infantylny, a "Sen Kassandry" niestety z błędami, ale "Vicky Cristina Barcelona" i "Wszystko gra" to dobre filmy moim zdaniem, choć o absolut nie zahaczają).

      A na koniec parafrazując - moja wypowiedź nie ma Cię obrazić, tylko uświadomić, że prawo głosu przysługuje także tym, którzy być może znają się na temacie trochę mniej od tak wąskiego grona zaawansowanych w sztuce filmowej koneserów, ale maja na tyle rozumu, wrażliwości i również obycia w świecie filmu, by wypowiadać swoje wrażenia bez szkody dla tego forum. Bo po to je mamy, prawda?

      Pozdrawiam, Tunia

      • Przepraszam że sformułowałem moją wypowiedź tak nie jasno. Nie chciałem cię obrazić. A nawet gdybym chciał to nie sugerował bym się NICKIEM. Ja na przykład mam zdjęcie Quentina Tarantino z piłą mechaniczną. Kiedy przeczytałem że widziałaś jego 10 filmów to od raz pomyślałem że widziałaś tylko te nowe które są nie w stylu Allena. Ten film jak na te nowe jest wyjątkowo Allenowski i dlatego pomyślałem że nie widziałaś tamtych starych. Okazało się że w tym filmie jest coś co cię bardzo odpycha a nie styl Allenowski. Choć trochę miałem racji. Z tych co wymieniłaś plus Życie i cała reszta wychoodzi już siedem. Mówiąc że kino Woodego jest dla ludzi z dużym doświadczeniem życiowym to nie miałem na myśli tego że ty go nie masz tylko że ten film kontrastrował z tymi nowymi więc mogłaś odnieść mylne wrażenie. Oczywiście nie mówię o Wszystko Gra, uważam że to jego najlepszy film. Prawo głosu przysługuje każdemu ale z nie każdą opinią trzeba się zgadzać oraz każdy ma prawo do krytyki. Przepraszam że ci chciałem uświadomić że jeszcze mało widziałaś Allena i żebyś oglądała dalej bo on zrobił ok.50 filmów ale oczywiście nie wyraziłem się dość jasno i mogło również być opacznie zrozumiane. Twoja wypowiedź była ironiczna i obraźliwa lecz rozumiem cię bo tak samo bym zareagował tylko kilka rzeczy mnie zaogniło w twojej wypowiedzi i dlatego było w niej tyle agresji ale POWTARZAM TO PO RAZ SETNY naprawde nie chciałem cię urazić.
        A tak przy okazji uważam że drobne cwaniaczki to najgorszy film Allena.
        Przepraszam za wszelkie błędy w pisowni(mam dysleksje).
        Pozdrawiam(ponownie), CJ

  • A tak przy okazji.................
    S-C-Z-Ę-Ś-L-I-W-E-G-O---N-O-W-E-G-O---R-O-K-U
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Szczęśliwego i filmowego ( mi się to już jakimś cudem udało, po powrocie z sylwestra obejrzałam film, poszłam spać na...9 godzin, wstałam i...obejrzałam drugi film;p)!

      Zakopujemy w takim razie topór wojenny;) Nie lubię się kłócić, a już na pewno nie gdy oponent siedzi gdzieś tam przed komputerem na drugim końcu Polski... Ja też nie chciałam Cię obrazić i przepraszam, jeśli przesadziłam z ironia lub z czymkolwiek innym, człowiek czasem zagalopuje się w obronie własnych opinii.

      Swoją drogą, "Drobne cwaniaczki" były średnie, ale i tak podobały mi się bardziej niż film o którym teraz mowa. We "Wszystko gra" naprawdę wszystko grało, widziałam ten film dwa razy i za drugim podobał mi się jeszcze bardziej, zastanawiam się nawet czy nie umieścić go w ulubionych.

      Dwa dni temu zdobyłam "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie...", "Zbrodnie i wykroczenia" oraz "Manhattan" - gdyby nie zbliżająca się ogromnymi krokami sesja pewnie obejrzałabym je w toku dyskusji o Allenie, ale muszę z tym poczekać na "lepsze, spokojniejsze czasy":)

      Pozdrawiam!

      • Był filmowy... Z tych co widziałem w sylwestra najlepsze były : Angel-A i Źródło. Zaproszę cię jutro do znajomych bo dziś piszę z dziwnego komputera. ,,Wszystko co chcieli..." to jeden z moich ulubionych filmów. Pomyślności w nowym roku i 1000 filmów :D.

        • "Źródło" z Rachel Weisz? Jeśli tak, to jest to jeden z najpiękniejszych, a zarazem najdziwniejszych i najbardziej wzruszających filmów jakie miałam okazję obejrzeć, było w nim coś odmiennego i takiego prawdziwie natchnionego! Byłam tym filmem zadziwiona bardzo długo, jego liryzmem, surrealizmem i przedstawioną przez niego wizją miłości.

          A jeśli to jakieś inne Źródło, to wybacz ten natchniony opis;P

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o