Nauczę się pływać Hanno...

"...Jeżeli pójdziemy razem, pewnego dnia, może nie od razu, jeśli nawet nie jutro, kiedyś, nagle zacznę płakać i nikt nie zdoła mnie powstrzymać, tymi łzami zaleję nas oboje, nie będę mogła oddychać. Pociągnę Ciebie za sobą i się utopimy...
Nauczę się pływać Hanno..."
Isabel Coixet zabiera nas w niezwykłą podróż w głąb siebie, samotność, świat milczenia, świat niewypowiedzianych słów, świat czytania pomiędzy wierszami, w świat, który uciekają ofiary przemocy, tortur i całego okrucieństwa, które niesie wojna, ale też nadziei i miłości, w miejscu, gdzie diabeł mówi dobranoc, które może się zrodzić na środku morza, na platformie wiertniczej.
Odizolowanie, surowość natury, ascetyzm wizualny stanie się krokiem do budowania subtelnego piękna słowa z niezwykła muzyka, która energetyzuje mroźny klimat. Wypadek Josefa i przymusowe wakacje Hanny przecinają drogę bohaterów, która będzie forma monologu i próby nawiązania kontaktu Josefa z milczącą Hanną, kobieta stara się niewiele mówić, ograniczać kontakt do minimum, być niewidzialna, niezauważalną, nieobecną, pozostać w swoim zamkniętym "niesłyszalnym" świecie, wada słuchu umożliwia jej wybiórczość akustyczną ze świata zewnętrznego.
Josef to trudna rola dla Tima Robbinsa, środki wyrazu do mimika i głos, te zmysły bardzo odważnie i umiejętnie stosuje, próbuje manipulować i wciągnąć Hannę w grę, niepowodzenia , brak reakcji pielęgnującej go kobiety daje ujście siły, którą ona tłumiła latami, otwiera się i opowiada nam tragiczną historię. Wachlarz emocji, który rozwinął Josef u Hanny jest początkiem niezwykłej relacji, która pachnie mydłem i oczyszcza ciało , i duszę.
Sarah Polley i Tim Robbins zbudowali kreacje majstersztyk.
Javier Camara w roli kucharza stworzył intrygującą postać, rozładowanie napięcie, info o kulinariach, ginących gatunkach ryb, rozmowy na huśtawce itd...

5

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: