chica guapa chicaguapa
ocena: 6

Pisałam komentarz do każdego filmu, byłam już przy piątym i wszystko mi się skasowało, więc wpiszę tylko same oceny. Może kiedyś dopiszę resztę.

1. Aki Kaurismaki - Dogs Have No Hell 2/10

2. Victor Erice - Lifeline 8/10

3.Werner Herzog - Ten Thousand Years Older 4/10

4.Jim Jarmusch - Int. Trailer. Night. 5/10

5. Wim Wenders - Twelve Miles To Trona 8/10

6.Spike Lee - We Wuz Robbed 3/10

7.Chen Kaige - 100 Flowers Hidden Deep 8/10

  • Kalliope Kalliope
    ocena: 7

    Najwidoczniej nic nie dzieje się bez przyczyny i ubolewam, że jednak zdecydowałaś się napisać ten komentarz ponownie.
    Nazwiska mówią same za siebie,a Ty stwierdzasz, że niektóre nowele są "poniżej wszelkiego poziomu". Owszem każdy artysta
    ma lepsze i gorsze dzieła w swoim dorobku i nie każde muszą się wszystkim jednakowo podobać. Pytanie czy epizody
    Kaurismäkiego, Herzoga i Lee są złe czy Ty po prostu ich nie rozumiesz?

    • chica guapa chicaguapa
      ocena: 6

      Dlaczego ubolewasz? Każdy ma prawo do własnego zdania.
      No i to, że ktoś jest dobrym reżyserem wcale nie znaczy, że wszystkie jego filmy są dobre - jak sama mówisz, każdy artysta tworzy lepsze i gorsze dzieła. To, że mi się coś subiektywnie nie podoba, nie znaczy, że jest złe. Ale to, że podoba się większości niestety też nie znaczy, że jest świetne.
      Kaurismakiego nie zrozumiałam zupełnie, nie dociera to do mnie w żaden sposób, powiedziałabym że film był nudny i po prostu czekałam aż się skończy. Szkoda, że to właśnie on otwierał cały cykl.
      Herzog wydawał mi się zbyt banalny....kojarzył mi się z filmem przyrodniczym, jakich jest tysiące i w jakich w podobny sposób mówi się o rdzennych mieszkańcach jakiegoś regionu. Nie poruszył mnie, nie zaciekawił. Jedyna rzecz jaka mi się podobała to różnica pokoleniowa między ojcem a synem - ojciec jeszcze niedawno polował z łukiem i nie bardzo wiedział do czego służy budzik, a syn wstydził się mało cywilizowanej rodziny, chciał mieszkać w wielkim mieście i korzystać ze zdobyczy techniki.
      Co do Lee, to przede wszystkim znudził mnie wybrany przez niego temat, a poza tym jak dla mnie zbyt szybko przeskakiwano od jednej do drugiej osoby, od jednej do drugiej wypowiedzi, ciężko było zrozumieć kto co mówi i kiedy i równocześnie przeczytać, że to taki i taki człowiek z tego i z tego stanu. A bez czytania tego oglądanie jako "patrzenie na całość", właściwie bez rozumienia szczegółów, chyba nie miałoby sensu.

      • Kalliope Kalliope
        ocena: 7

        Pewnie, że ma prawo. Trudno jednak nazwać wyrażaniem opinii ocenę: 5/10 czy 2/10. Co to właściwie wniosło? Co powiedziało osobie, która filmu nie widziała? Komentarz ma chyba służyć czemu innemu.

        Każdy z tych reżyserów stworzył nowele, która w wyraźny sposób odzwierciedla jego styl. Kaurismäki jest zrozumiały gdy znamy jego pozostałą twórczość. W epizodzie Dogs have no hell” są nawiązania do wcześniejszego filmu: „Człowieka bez przeszłości” (chociażby para głównych bohaterów). Jeśli nie widzieliśmy żadnego z dzieł Fina, nie znamy stałych motywów i wątków pojawiających się w jego obrazach, to faktycznie nowela wyda nam się totalnie bez sensu.

        Czym innym są subiektywne odczucia (podoba mi się lub nie) a czym innym stwierdzenie, że coś jest „poniżej wszelkiego poziomu”. A trudno każdego z tych panów posądzać o brak profesjonalizmu czy niedociągnięcia w warsztacie reżyserskim.

        • Vampira666 Vampira666

          Święta prawda!

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: