5/10 Dawno się tak nie zawiodłam na tak długo poszukiwanym filmie

Obraz, który ma dobre momenty i parę naprawdę ciekawych myśli ("Reykjavik to takie zadupie Syberii (...), nawet duchy się tu nudzą"), stąd ocena aż 5.
Bardzo irytuje akcent i rozmowy po angielsku. Niezdrowo zastanawia kazirodztwo, choć potraktowane jest jak najnormalniejsza rzecz na świecie.
Bohaterowie, głównie Hlynur, wzbudzili moje politowanie swoim stosunkiem do świata i do samych stosunków.
Nie znam Islandii, nie wiem jacy są ludzie, którzy zamieszkują tą odległą zimną wyspę. Mam tylko nadzieję, że nie są tacy, jak w tym filmie.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o