Lata 90te

Mam wrażenie, że najlepsze filmy powstały w latach 90tych. Nie mówię tu tylko o filmach SF, ale o wszystkich filmach, które powstały w latach 90tych. Zauważcie, że teraz oglądając film, już następnego dnia nie pamiętamy o czym był a po tygodniu całkowicie zapominamy o nim. Natomiast filmy z lat 90tych cały czas gdzieś są tam obecne pomimo upływu czasu.

26
  • Dokładnie. Dekada niesamowitych i niezapomnianych dzieł sztuki.

  • zgadzam sie :) i tez z lat 80tych sa dobre i niezapomniane filmy

  • to prawda... teraz kino jest bez przekazu, niczym już nie zaskakuje, dostajemy papkę pełną efektów specjalnych bez żadnej treści, jak nowy Mad Max czy Legion samobójców. Filmy z lat 90 pamięta się do dziś i zawsze miło do nich wraca.

  • Niektóre filmy się zestarzały ale brakuje nowych pomysłów. Na dodatek doszedł czynnik wykorzystania hollywood przez miliarderów do manipulacji opinią publiczną. Stąd mamy poprawnie politycznie opowiastki z lekką fabułą i świetnymi efektami. Kino zarówno jak i każdy aspekt kultury zatracił swoje wartości na rzecz robienia monety. Mimo wszystko są jeszcze produkcje które cieszą umysł, ale nie są niestety na wierzchu ( w kinach) jak kiedyś.

  • zgadzam się w 100% :)

  • A ja niekoniecznie się zgadzam. Każda dekada ma swoje perełki i nie jest to prawdą że wszystkie mieszczą się tylko w latach 80

  • moze i najwiecej perelek jest z lat 80 i 90 ale lata 00 i 10 tez moga pochwalic sie hitami a lata 10-te jeszcze sie nie skonczyly i napewno powstanie jeszcze kilkadziesiat perelek

  • Wydaje mi się, że lata 80 i 90-te charakteryzowały się kinem ambitnym, z treścią, przekazem i dającym do myślenia. Od wcześniejszych okresów różnią się tym, że pojawiła się plejada nowych gwiazd filmowych, którzy odeszli od teatralnego odgrywania swoich ról. Do tego doszła lepsza charakteryzacja, dbałość o naturalny wygląd aktorów i scenerii oraz całkiem przyzwoite efekty specjalne.
    Pod koniec lat 90-tych nadeszły jednak czasy rozrywki dla mas i hurtowej produkcji filmów dla każdego. A skoro dla każdego, to nie może się podobać. Więcej, szybciej i niekoniecznie taniej zniszczyło kino. Jakby twórcy przestali dawać sobie czas na to, aby dopracować szczegóły, dokładniej przemyśleć poszczególne wątki, nanieść ewentualne poprawki, zasięgnąć konsultacji itd. w efekcie jednym z najczęściej powielanych przez widzów komentarzy jest "zmarnowany potencjał". Niebanalnych pomysłów nie brakuje, ale nierzadko grzęzną one później w bagnie antynauki, infantylnych dialogów, kretyńskich tekstów na poziomie nastolatka i schematycznego podejścia z podręczników szkoły filmowej.
    Z filmów ostatnich lat ocenę 9 dałem tylko: Django (2012), Kod nieśmiertelności (2011), Łono (2010), Wyspa tajemnic (2010). Było też trochę 8-mek, ale jak tak sobie patrzę z dzisiejszej perspektywy, to sporo z nich jest zawyżonych.

  • co prawda to prawda, podobnie z muzyką

  • Zgadzam się ale zacieśnianie tej granicy do lat 90 tych to błąd. Wg mnie klasyki zaczęły powstawać pod koniec lat 70 tych a swoje najlepsze czasy kinematografia miała właśnie w latach 90 tych.

  • Jestem, chyba, odosobniony w swojej ocenie. Obejrzałem 08.06.2017. Jakiś specjalnych ochów i achów, we mnie, nie wywołał ale Brad rewelacyjny - sumując niezłe kino 6/10 !!!

  • Choć uwielbiam wiele obecnych produkcji filmowych, to jednak kino lat '80 i '90 wspominam z największym sentymentem. Wychowałem się na filmach z tamtych czasów, na tamtych filmach największe kariery zrobili aktorzy których dziś uważamy za najlepszych i z wielką przyjemnością, jak tylko jest okazja oglądam powtórki. Szczególnie filmy sensacyjne z lat '80 i '90 nie mają sobie równych i żadna z sensacji obecnych lat nie może im dorównać.

  • Zgadzam się, ten sam wątek chciałem poruszyć tutaj na forum filmu " 12 małp ". Może dlatego, że sam główny bohater wypowiada w filmie słowa " Kocham lata 90-te " słuchając Louisa Armstronga i wdychając powietrze. A co do filmów z tamtego okresu to rzeczywiście po obejrzeniu kilku z nich nie mogłem wyrzucić ich z głowy przez tydzień czy nawet miesiąc. Najbardziej w pamięci zostają mi : Podziemny Krąg, American Beauty, 12 małp, Zielona Mila, Forrest Gump, Skazani na Shawshank, Chłopcy z ferajny, Terminator 2 : Dzień Sądu, Dzień Niepodległości, Filadelfia, Prawdziwy Romans, Pulp Fiction, Wywiad z Wampirem, Siedem, Braveheart : Waleczne Serce, Kasyno, Gorączka, Podejrzani, Karmazynowy przypływ, Buntownik z wyboru, Adwokat diabła, Titanic, Więzień nienawiści, Szeregowiec Ryan, Joe Black, Armageddon, W sieci zła, Szósty zmysł, Matrix, Kolekcjoner kości. Chyba żadna inna dekada nie wniosła tyle wybitnych filmów w historii kina.

    • Dokladnie, zadna dekada nie wynisola tylu wybitnych filmow. Czytajac wyzej wymienione tytuly, chyba wymieniles wszystkie najwazniejsze. Ja jeszcze doda bym : Negocjator, Tajemnice Los Angeles, Szklana Pulapka 3, Glinairz Z Beverly Hills 3, Zly Porucznik, Prawdziwe Klamstwa, Zapach Kobiety i pare innych. No patrz ile tytulow. Po 2000 wymienilbym moze pare filmow. Rzeka tajemnic, Dzien Proby, Dystrykt 9 dalej nie pamietam hahaha

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: