7/10

Początek lat 90. Wirus HIV już od dekady zbiera żniwo, stanowiąc potężną plagę ostatnich dwóch dekad ubiegłego stulecia. Świadomość społeczna wciąż jest jednak znikoma i opiera się na kłamliwych stereotypach. Problem spotyka się z ciągłym niezrozumieniem, władze prezentują ignorancję i opieszałość w akcjach prewencyjnych oraz próbach pomocy ofiarom, a zbyt długo trwające testy nowych leków przyprawiają o rozpacz chorych, nad którymi już wisi Kostucha.

„120 uderzeń serca” opowiada o paryskim ACT UP, grupie aktywistów skupionych na problemach osób zarażonych AIDS oraz uświadamianiu potencjalnych ofiar o zagrożeniu chorobą, a także propagowaniu bezpiecznego seksu. Film prezentuje ich kolejne zebrania, długie dyskusje, niekończące się kłótnie ideologiczne, niezapowiedziane wizyty w liceach, pokazowe akcje medialne, ataki wymierzane w polityków oraz szturm na siedzibę firmy farmaceutycznej (zakończony zapaskudzeniem ścian i szyb sztuczną krwią), niespieszącej się z opublikowaniem wyników istotnych badań. I jest to interesujące, bo prezentujące dramat od nowej, ciekawej strony, która nie została jeszcze przemielona przez popkulturę. Historia ma początkowo niezły rytm, bo widza pobudzają kolejne aktywności bohaterów oraz energetyczne sceny klubowe.

Film wytraca tempo w drugiej połowie (oczywiście jeżeli kogoś nie znudziło już wcześniej setne spotkanie ACT UP), gdy zaczyna się nieuchronne umieranie niektórych bohaterów. Ciężko się wtedy odpędzić od wrażenia, że oglądamy zagubiony film z pierwszej połowy lat 90., ale z gatunku tych łzawych historii, puszczanych w środku tygodnia, opartych na schematach i łatwych wzruszeniach, od których kroiły się delikatne serduszka telewidzów. Robin Campillo w nieprzekonujący sposób sprzedaje odbiorcy dramat postaci. Klimat jest ciężki, umieranie powolne i bolesne, ale wszystko to już widzieliśmy w niezliczonych historiach z końcówki ubiegłego stulecia, i to często w lepszej formie (bo autentycznie poruszały emocjonalnie), więc mimowolnie zerka się na zegarek, czekając na nieuchronny koniec historii.


http://www.kinofilia.pl/

Więcej recenzji i innych materiałów o kinie:
https://www.facebook.com/blog.kinofilia/

3
  • użytkownik usunięty

    Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

    • No tak, bo HIV zarażają się tylko homoseksualiści. Gratuluję opinii na poziomie prawicowy ptasi móżdżku.

      • użytkownik usunięty

        Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

      • Pojazd na prawicę, tego nie mogło zabraknąć:D

        • Pojazdu na homoseksualistów nie mogło zabraknąć.

          • Gdzie obrażam Homoseksualizm? Normalni ludzie jak hetero, więc dlaczego miałbym ich nienawidzić?

            • Nigdzie nie twierdzę, że nienawidzisz gejów. Zaczepiłeś tym komentarzem mnie podczas gdy użytkownik nade mną posługuje się stwierdzeniami pokroju "nie broń pedałów" i jasno daje do zrozumienia, że homoseksualiści zasługują na hiv i dobrze im tak, a ja tylko mu odpowiadałem. Poglądy tego pokroju to raczej domena tzw. prawej strony, w dodatku w tym przypadku wyjątkowo chamskie, bo ja jako osoba antyklerykalna nigdy nie użyłbym stwierdzenia w kierunku katolików, że dobrze im, że cierpią lub umierają. Nie do końca rozumiem więc jaki masz problem z moją wypowiedzią, podczas gdy użytkownik wyżej, na szczęście już zbanowany, dosyć podle obraża bliźniego.

              • O ile pamiętam to komuniści i skrajna lewica zwalczała gejów, chyba wiesz jakie życie miały osoby homoseksualne za PRL, nie mówiąc już o krajach, które były okupowane przez czerwonych. Będąc wtedy gejem, byłeś traktowany gorzej niż zwierzę, o ile prawica nie lubi innej orientacji seksualnej, to i tak nie wyrządzają takim osobom większych szkód niż robiła to skrajna lewica czy komuniści, a teraz takie organizację próbują udawać ich braci, a gdy byli przy władzy to czuli się Bogami. Dzisiaj wszystko jest zwalane na PIS, na "katoprawactwo" Nie zgadzasz się z "nowoczesnymi" poglądami w UE? Jesteś faszystą, nazistą, homofobem, islamofobem, antysemitą, szowinistą, ogólnie to jesteś gorszy od Szwadronów śmierci. Są kraje gdzie zabija się homoseksualistów, ale o tym cisza.

                • Ale ja nie popieram postkomunistów i decydentów z czasów PRLu. Są dla mnie dokładnie takim samym albo i większym złem niż prawica, więc nie rozumiem celu przytoczenia tej anegdoty. Nowoczesna lewica to przecież zupełnie inne podejście do problemu i jako osoba śledząca w jakimś stopniu scenę polityczną doskonale o tym wiesz.

                • Tak wiem, ale mam także wrażenie, że nowoczesna lewica, chce w pewnym sensie odkupić winy lewicy i pozwalają na wszystko w imię poprawności politycznej, coś na podobieństwo Francji czy Anglii. Hasełka "Zakaz pedałowania" są żałosne, jak marsze trans czy innych dewiacji. W sumie na tym powinniśmy zakończyć tą dyskusję, skoro doszliśmy w pewnym sensie do porozumienia i nie skaczemy sobie do gardeł. Mam nadzieję, że kierownik nie kapnął się co robię w pracy, ale jak nie ma nic do roboty ;)

                • Ja jestem osobą skrajnie pragmatyczną i osobiście nie zamierzam odkupować niczyich win. Moje poglądy to czyste podążanie za rozumem i popieranie tego kto w moim odczuciu ma najwięcej podobnych przemyśleń, ale nie myśl, że nie zauważam problemów i wad nowoczesnej lewicy, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że takowe również istnieją i widzę je reagując pewnie podobnym zażenowaniem co Ty na "zakaz pedałowania". A jeszcze a propos dyskusji o filmie 'Ida' z innego tematu - nie jestem wprawdzie patriotycznym wzorem - ale naszło mnie przemyślenie. Czy nie uważasz że w zasadzie patriotycznym zachowaniem byłoby właśnie chwalenie swojego produktu nawet jeśli nie jest najlepszy? Przecież to jest polska wizytówka na arenie międzynarodowej. Jestem ciekawy co o tym myślisz.

                • Wiesz film jest Polsko - Duński, ale z przewagą Polski. Chyba "zmuszę" się do obejrzenia tego filmu, czarno-biały więc pewnie ma swój klimat. Agata Kulesza, hmm nie przepadam za tą aktorkę, ale raczej obejrzę ten film bo jak napisałeś jest polski, dostał Oscara, tylko jeżeli w tym filmie będzie o zabijaniu przez Polaków Żydów to wyłączę, wiem jak to brzmi, ale mam dość słyszenia o Jedwabnym, chociaż nikt nie wspomni o mordzie w Nalibokach. Dużo osób wystawiło temu filmowi jedynkę, więc tym bardziej chcę go obejrzeć, chociaż ostatnio mam manię na horrory, ale myślę, że w tym tygodniu go jeszcze obejrzę, ciekaw jestem co mnie czeka, ocenię go w dwóch aspektach, politycznym i pod względem aktorskim. Mam nadzieję, że polska kinematografia bardzo dużo zyskała, bo więcej osób zwróci uwagę na nasze filmy:)

                • Czysto hipotetycznie. Wybucha wojna w tym momencie. Milion Polaków ratuje milion Żydów, ale gdzieś z jakichśtam nieistotnych w tym momencie pobudek, dwudziestu Polaków morduje dwudziestu Żydów. Wojna się kończy i powstają cztery filmy. W trzech z nich filmowcy ukazują przypadki rodzin z tego miliona, który Żydom pomagał. Czwarty natomiast traktuje o jednej z tych czarnych owiec, niechlubna rodzina która ich mordowała. Czy uważasz, że ten ostatni film byłby filmem propagandowym? Moim zdaniem trzeba podkreślać i być dumnym z sukcesów i chlubnych momentów historii narodu, ale nie powinno się zamiatać pod dywan tych niewygodnych. Ukazanie kilku złych Polaków w jakimś filmie nie ocenia całego narodu i nie stawia nas automatycznie w roli "tych złych" w oczach jakiegokolwiek rozumnego widza spoza naszego kraju.

                • Tak na boku "Nasze matki, nasi ojcowie" Serial pokazujący AK jako kolaborantów i antysemitów, w tym serialu brakło jedynie, że Niemcy wkroczyli do Polski, by ratować Żydów. Coś jak radziecka propaganda, jak wbili nam nóż w plecy no chcieli ratować Ukraińskich chłopów spod pańskiego buta. Żydzi oskarżają nas o współudział w Holocauście, teraz telewizja Izraelska pokazuje, że na marszu było 60 tysięcy antysemitów itd. Kiedyś antysemitą był ktoś kto nienawidził Żydów, dziś antysemitą jest ktoś kogo Żydzi nie lubią, osobiście znam paru, świetni ludzie, ale to nie dlatego nie jestem antysemitą, pamiętam jak w jakimś amerykańskim filmie usłyszałem zdanie, że dzięki Hitlerowi, Żydzi mogą robić co chcą, bo jest magiczne słowo - Antysemityzm. Wiesz, ludzi najbardziej widzą to, co jest kontrowersyjne, jeśli zwykła osoba widzi jak w 1 na 10 filmów jesteśmy pokazani jako mordercy, to najprawdopodobniej to zapamiętamy.

                • Na filmie skupie się raczej na aktorstwie i fabule i jak już pisałem, Oscar dał wiele naszej kinematografii, bo na pewno niektórzy sięgną po nasz filmy, klasyki:)

                • Tak czy siak, miłego seansu!

                • Dziękuję i Pozdrawiam:)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: