120 battements par minute

plakat - 120 uderzeń serca (2017)

recenzje Redakcji

(1)
  • Formalnie (i poniekąd tematycznie), "120 battements par minute" przypomina nagrodzoną Złotą Palmą w Cannes "Klasę". To zresztą nie przypadek, gdyż Campillo jest współscenarzystą filmu Laurenta Canteta. O ile jednak dialog prowadzony przez wchodzące w dorosłość dzieciaki miał odpowiednią temperaturę i wyłaniała się z niego kompletna społeczna panorama, o tyle kolejne sceny z filmu Campillo składają się na emocjonalnie chłodny hołd ofiarom epidemii. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 60%

recenzje Użytkowników

(2)
  • "120 uderzeń serca" to film długi. Wydaję się nawet, że za długi. I to chyba jest podstawowy problem projektu, który był hołdem złożonym przez Robina Campillo społeczności LGBT, bezsilnie walczącej z Aids. Geje – paliwo napędowe scenariuszy pisanych przez Francuza tym razem odrobinę zawodzi i prócz słusznego tematu, wtacza się w prawdziwą karuzelę jednopłaszczyznowej narracji. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 43%
  • Robin Campillo się stara. Stara się złożyć film quasi-dokumentalny i fabularnie nieliniowy zarazem. W jednej ze scen z "120 uderzeń serca" widzimy grupę rozentuzjazmowanych działaczy ACT UP z pomponami, którzy w przypływie euforii wyrażają samych siebie i agitują ludzi. Myślę, że w podobną euforię wpadł reżyser, próbując pogodzić niespójne i pretensjonalne zabiegi formalne. Rezultat: piękne zdjęcia i brak zrozumienia. I nie ma się co dziwić.  czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 19%
multimedia
pozostałe