Lepszy niż opowiadanie?

Film a opowiadanie dość mocno się różni ale to co dodali w filmie idzie tylko na korzyść. Zmienili końcówkę ale raczej to dodało klimatu niż go odjęło. Zostawili mniej więcej te same kwestie, rzeczy i dodali nowe jak wspomniałem wcześniej. Rola Samuela L. Jacksona oczywiście wyśmienita a Cusack też wypadł dobrze choć na początku mi nie pasował w tej roli. I napisze teraz to co zawsze prawie przy filmach z Cusackiem, że w niektórych ujęciach wygląda jak Nicolas Cage. :D W każdym razie polecam i film i opowiadanie.

4
  • Podobnoć są 3 różne zakończenia :)

  • Generalnie jest to kolejna lepsza adaptacja niż samo opowiadanie Kinga :) W literackiej wersji było o wiele mniej szczegółów, Mike był po prostu "bohaterem opowiadania", bez wnikania w szczegóły dotyczące jego przeszłości. W filmie jego historia jest świetnie rozbudowana, co wpływa niezwykle na i tak duszny i klaustrofobiczny klimat filmu. Co do zakończeń - rzeczywiście, są trzy różne(widziałem wszystkie), choć mnie najbardziej odpowiada to z europejskiej wersji kinowej, w której Mike przeżywa i puszcza nagranie z dyktafonu, na którym słychać głos jego córki.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: