to jest dobry film o wampirach nie gówniany Zmierzch...

tu wampiry nie świecą jak cekiny w promieniach słonecznych...

  • tak, Dracula to jest to , nie wiem jak wy ale dla mnie wampir nie tylko musi wyglądać ale i myśleć... tutaj wampiry pozbawione są przysadki mózgowej , nawet udokumentowane jest to w scenie gdy przez otwór gębowy przepycha dłon która swobodnie przechodzi przez zawartość głowy wampira "naczalnego" , że niby przywódca a jednak taki głupi , no dobra.. to z tym wylaniem ropy i jej podpaleniem to strzał w dziesiątkę, wampiry znają podstawy chemii, gratulacje! ;)

  • Czytałem wywiad z wampirem i Lestata i bardzo mi się podobały.W miasteczko salem wampiry pokazane są trochę inaczej , bardziej pierwotnie ale lubię tą książkę ma fajny klimat. Inteligencja wampirów ewoluowała z czasem ale podstawy były takie same.Tym tym się charakteryzował wampir, istota skryta , nocna,o czosnku pamięta się już tylko w starych filmach może to i dobrze bo to było głupie podobnie z sprawa ma sie z kołkiem, krzyż np u Anne Rice nie był problemem . Ale fundamentalne określenie wampira jest takie , że jest to istota nocna, nieśmiertelna, żywiąca się krwią i zawsze ginie od promieni słonecznych. Jeżeli nie to nie jest wampir tylko coś innego a nazwa jest zapożyczona i nie powinna być wykorzystywana żeby właśnie nie zabijać legend.

  • martynkamyszka9 masz bardzo ladnego avatara... domyslam sie, ze to jestes Ty. Wiec nie dziwie sie, ze te gowno pod tytulem "Zmierzch" Ci sie podoba. Ale napisz do mnnie za pare lat jak podrosniesz... zapewne bedziesz wtedy miala inne zdanie na temat tego filmu.

  • Na mnie Oldman zrobil lepsze wrazenie w Leonie Zawodowcu, ale nie o tym chcialem napisac. 30 dni mroku wedlug mnie do polowy czasu trwania tego filmu bylo dobrym horrorem, jednak wraz z druga polowa film ten stawal sie ( wedle mojego odczucia ) bardziej obrzydliwy niz straszny. Glowny bohater ze spokojnego szeryfa nagle stal sie HeadHunterem, ktory siekara zaczal odrabywac wszystkim glowy:). Generalnie to nie lubie filmow z tego gatunku, ale ten jakos w miare mi sie podobal. Ocenilem 6/10.

  • zgadzam się z zupełnością, w końcu są wampiry i wampiry ;)

  • Dzieciak jesteś. Więcej nie chce mi się pisać.

  • Sorry to było do martynamyszka9 .Chyba jestem troche nie wyspany;-)

  • Przeglądnij sobie podręcznik do gry Wampir:Maskarada albo Requiem. Tam masz do wyboru całe mnóstwo wampirów różniacych się klanem do jakiego należą czy ścieżkę "nieżycia" jaką obrały. Twórcy gry czerpali garściami zarówno z legend jak i książek oraz filmów, dlatego znajdziesz tam zarówno dzikie bestie łaknące ludzkiej krwi, zręcznych polityków zakulisowo sterujących losami ludzkiego świata czy ekscentrycznych samotników mieszkających w starych kryptach i pożywiających się zwierzęcą krwią. Od wyboru do koloru.

  • z całym szacunkiem, ale gadasz bzdury! Wapir jako postać wymyślona może mieć bardzo wiele oblicz! To, że niektórzy uważają, że w filmie o wampirach krew powinna lać się strumieniami to jego problem. Niemalże w każdym tekście kultury inaczej przedstawiony jest wampir (poczytaj,pooglądaj to się może czegoś dowiesz)... Mało tego S. Meyer się udało i na świecących wampirach zarobiła masę kasy!!! Mogę życzyć tylko powodzenia!

  • a ja uważam że najlepiej przedstawione wampiry są w 'Kronikach wampirów' Anne Rice. Naprawde polecam.

    • mądrze mówisz:) w pełni sie zgadzam, Rice- jak dl amnie mistrzyni w kreowaniu mrocznego siwata, zlozonego pieknego ale i lekko pzrerazajacego(tylko lekko). a nie jakies siekanki z krwia pzremoca i podobne o wsyztkich innych badziewi gzdie wsyztko wyglada mniej wiecej tak samo (kurtcze, chyab zaczelam porownywac film do ksiazki- moj bald sorki:D ksiazka>film);]

  • dobry film o wampirach to był "Wywiad z wampirem"

  • Ile osób tyle zdań i oczekiwań wobec tego jak powinny być przedstawiane wampiry w kinie czy też w literaturze ;)
    Tak samo - ilu twórców - tyle też wersji ukazywania wampirów (:
    Chociaż i tak wiadomo, że ludzi od zawsze pociągało to co tajemnicze, dlatego każdy, czy to kinowy czy książkowy obraz wampira będzie miał zarówno swych zwolenników jak i przeciwników :)

    • Jeśli ktoś uważa, że w "Wywiadzie z wampirem" czy w "Zmierzchu" wampiry zostały pokazane prawidłowo to niestety, ale się myli. Polecam sięgnąć do podań ludowych z Europy Wschodniej (współczesne tereny Rumunii i Mołdawii). A jak ktoś nie ma jak do tego sięgnąć to polecam przeczytać chociażby publikację zamieszczoną na poniższej stronie:
      http://horror.com.pl/publicystyka/art.php?id=29

      • nie chodzi o to że prawidłowo czy nie. chodzi o to że wiarygodnie. wywiad z wampirem mi jak najbardziej odpowiada. zmierzch nie.

        • No ok, ale to jest "nowomodny" wizerunek wampira romantycznego - mi taki wizerunek nie odpowiada. "Wywiad z wampirem" to dobry film, nie zaprzeczę, ale wizerunek wampira (demona posilającego się ludzką krwią) został mocno wyświechtany. Zdecydowanie stawiam na wizerunek wampira jako demona, którym rządzą pierwotne instynkty, a nie kierującego się jakimiś ludzkimi uczuciami.

          Z takich wampirycznych filmów ostatnich lat ciekawy jest też "The Hamiltons".

          • skoro wampir zwierzak to powinno być też miejsce dla troli cyklopów minotaurów i innych cudaków. "wampir romantyczny" ma to do siebie że jest realny i taki obraz można przyjąć w dzisiejszym świecie. natomiast w jaki sposób miałby funkcjonować półmózgi zabijaka i jeszcze byśmy o tym nie wiedzieli? chodzi o to.

            • Ale wampir może żyć w naszych czasach jednocześnie nie będąc "romantykiem" - spójrz na Lestata - był krwiożerczą bestią pozbawioną ludzkich uczuć. I o takie coś mi chodzi, za to nie rozumiem przedstawienia wampira w postaci jaką był Louis.

              "skoro wampir zwierzak to powinno być też miejsce dla troli cyklopów minotaurów i innych cudaków."

              Ale nie mówimy tutaj o mitologii greckiej, tylko o podaniach ludowych ;-) A stworzenie "romantycznego wampira" to po prostu wykorzystanie symbolu do robienia kasy - bo wątpię, żeby światem nastolatków mógł zawładnąć ktoś taki jak "krwiożerczy demon pozbawiony ludzkich uczuć". Takie filmy jak "Zmierzch" zabijają legendę :-/

      • Owszem ale jest też legenda która mówi że wampiry wcale nie istnieją , podobno całe to zamieszanie z wampirami wzięło się od pewnego hrabiego Vlada Tepesa który nabijał swoich wrogów pale. To do tego podobno zaczął się cały zamęt więc nie można powiedzieć że wampiry mają coś takiego jak"drapeżny instynkt "- ponieważ Vlad był człowiekiem no nie powiem że w pełni zdrowym psychicznie no ale w tamtych czasach to było mało ważne. A co do filmów to widziałam oba co prawda uważam że "Wywiadzie z wampirem" jest jak na mój gust ciekawszy to ne moge powiedzieć że "Zmierzch " jest kompletnie nie udany co prawda według mnie akcja toczy się trochę w flegmatycznym tempie jednak nie jest najgorsze.

        • Zainteresowałaś mnie tym co napisałaś. Proszę, opowiedz mi tę legendę, która mówi o tym, że wampiry nie istnieją. Jakbyś znała jakieś legendy o tym, że nie istnieją wilkołaki i jednorożce to też chętnie poczytam. Ja wiem, że to tylko legendy i wszyscy wiedzą, że wampiry i wilkołaki istnieją, ale ja bardzo lubię legendy. ;)))

          • źle się wyraziłam ale chodziło mi w skrócie że wampiry mają swój początek od człowieka.

            • Wszystkie stwory fantastyczne zostały wymyślone przez człowieka, zwierzęta nie mają wyobraźni. Człowiek starał się wytłumaczyć sobie pewne zjawiska, których nie rozumiał i tak powstawały potwory, bogowie i inne fantastyczne stwory. Jeśli w tajemniczych okolicznościach umierała cała rodzina, chociaż nie znajdowano ani ran, ani nawet sprawcy to najprostszym wytłumaczeniem były różnego rodzaju zjawy wysysające życie i rozpływające się we mgle bez śladu. Prosty człowiek nie mógł przecież wiedzieć o wirusach czy bakteriach chorobotwórczych. Ale na upiorach znał się jak nikt. Wiedział, że w wampira może zmienić się niespalony czy niepochowany trup, albo wisielec, albo samobójca, że człowiek ze zrośniętymi brwiami może stać się wilkołakiem, że skrzaty sikają do mleka żeby kwaśniało, itd. Wiedział, że takiemu nieboszczykowi trzeba obciąć głowę, położyć między nogami, najlepiej twarzą do ziemi, żeby czasem się nie wygrzebał i nie przynosił nieszczęść jako wąpierz. Potem przyszła jeszcze kolej na czosnek, osikowe kołki, krucyfiksy i święconą wodę. Wyobraźnia ludzka nie zna granic w wymyślaniu potworów i metod walki z nimi. Potworów nie ma, jest tylko bujna wyobraźnia. Ale nie przeczę, świat wyobraźni zapełniony dziwadłami ma w sobie coś pociągającego, pewnie dlatego uwielbiamy filmy o duchach, wampirach, smokach czy goblinach.

  • nie zapominajcie tez ze w Blade 1-3,wampiry tez nie byly ukazane jako lalusie,tam nawet jeden ich sie pozbywal a byl pol wampirem

  • A co z Gary Oldmanem i jego rolą w "Draculi"? Tam wampir był i romantyczny i przerażający, i piękny i upaćkany krwią. I to jest wd mnie najfajniej przedstawiony obraz wampira do tej pory.

  • Takie czasy. Zombi są coraz szybsze a wampiry chodzą w świetle dnia. Przez komercyjną papkę dla mas umierają legendy.

    • Osobiście jestem przeciwniczką ukazywania wampirów jako bezmózgie bestie, łaknące krwi. Idealny wizerunek wampira wg mnie - "Kroniki wampirów" Anne Rice. Książki w stylu "Miasteczko Salem" S. Kinga są dla mnie taką jakby obrazą xD Skoro my, ludzie, którzy pożywiamy się zwierzęcym mięsem, mamy uczucia, to czemu istoty żywiące się zaledwie krwią mają ich nie mieć...?

      • Czytałem wywiad z wampirem i Lestata i bardzo mi się podobały.W miasteczko salem wampiry pokazane są trochę inaczej , bardziej pierwotnie ale lubię tą książkę ma fajny klimat. Inteligencja wampirów ewoluowała z czasem ale podstawy były takie same.Tym tym się charakteryzował wampir, istota skryta , nocna,o czosnku pamięta się już tylko w starych filmach może to i dobrze bo to było głupie podobnie z sprawa ma sie z kołkiem, krzyż np u Anne Rice nie był problemem . Ale fundamentalne określenie wampira jest takie , że jest to istota nocna, nieśmiertelna, żywiąca się krwią i zawsze ginie od promieni słonecznych. Jeżeli nie to nie jest wampir tylko coś innego a nazwa jest zapożyczona i nie powinna być wykorzystywana żeby właśnie nie zabijać legend.

  • Oglądałem ten film już dawno i horror fajny.. ale te 'wampiry' to no
    niewiem xD przypomina mi to jakieś kurcze zwierze kompletnie nie pasuje
    to do wampira... juz ich ryje się nadają do jedzenia mięsa niż ssania
    krwi ;/ i wogóle śmiałem się z ich twarzy.. najlepszy był taki łysy i
    był podobny do świni albo jakby miał downa xD
    I nigdy nie zmienie zdania że najlepszym przedstawicielem wampirów są
    'Kroniki'.. Właśnie przecież wampir to nie jest człowiek ale przecież
    wcześniej nim był więc musi mieć troche człowieczeństwa m.in. uczucia
    itd.
    A co do 'Zmierzchu' to te wampiry przypominają mi bardziej mutantów z X-
    Menów ;D

  • hmm.. Nie można porównywać tych dwóch filmów. Zacznijmy od tego, że zmierzch to nie horror (wbrew wszelkim mniemaniom) tylko romans, kolejna rzeczą jest różne sposoby przedstawienia wampirów. Dla niektórych to tylko półmózgie bestie żywiące się krwią, dla innych postacie magiczne uwodzące swoje ofiary a nie ich ścigające, jak w Draculi Brama Stockera :) Wampirem był przystojny elegencki młodzieniec, który oczarowała swoje ofiary a nie napadała na nie z zębiskami na wierzchu.Choć miał i swoją drugą twarz. I o to chodzi w wampirach, o ich doskonałość która tylko wabi ofiary. A jeśli chodzi o 30dni mroku, to należy on do gatunków, które nazywam "rzeźnia", ani sie tam czego bać nie ma, wampiry to takie prawie jak zombie tylko szybsze... słowem żadnych odruchów oprócz wymiotnych ten film nie wzbudza.

    • Film może nie wzbudzać ale fabuła komiksu, który kiedyś przeczytałem w empiku w poczekaniu na dziewczynę, była bardzo interesująca i pamiętam że chciałem sięgnąć po 2 tom.

      Co do wampirów to jak dla mnie najlepiej i najobiektywniej ukazuje je Świat Mroku - system RPG w którym mamy wampiry, duchy i wilkołaki. Kto grał w Wampire:The masquerade wie o czym mówię. Tam wampiry są podzieleni na klany, które bardziej można nazwać rasami wampirów. A więc tak jak ludzie są czarni, biali, skośnoocy, pigmeje itp, tak tam są np szlacheccy Tremre- rasa magów czy ventrue - rasa szlachciców, czy wręcz przywódców, tak są też dzicy,barbarzyńscy Gangrel czy ohydni Nosferatu. I taki wizerunek wampira dla mnie jest najbardziej prawdopodobny bo to niemożliwe żeby przez tyle wieków wampiry nie ewoluowały w różne strony.

      • każdy ma coś do powiedzenia, inny gust, inne spojrzenie- o gustach sie nie dyskutuje, tym bardziej bledne jest uwazanie ze ktos nie ma racji;] ja jestem zdania jak juz ktos tu powiedzial, ze zmierzch to rzezcywiscie przesada z tym swieceniem sie w sloncu-no ale to nie jest horror;p tylko produkcja dla 13latek;] aczkolwiek przeczytam, po maturze, bo ponoć dlasze czesci sa ciekawsze;p
        co mnei rozbawiło, to stwierdzenie ze lestat jest bestia bez uczuć:D moze w wywiadzie z wmapirem (filmie czy ksiazce-mniej) ale dla mnei to naslabsza czesc kronik. czy bylby w ogole Louis gdyby nie uczuciowosc Lestata?:D chyba nie bardzo;] zaluje, i to bardzo, że Rice nie zamierza dlaej pisać kronik:(

  • to pewnie ucieszy Cię wiadomość, że reżyser tego filmu będzie kręcił 3 część "Zmierzchu" :)

  • Ja tam wolę Zmierzch, bo jest to film nie o tym jak wampiry wyżynają innych , tylko o tym , że wampiry są fajne ( przypominam, że w Zmierzchu są też złe wampiry). Oczywiście ludzie o takim poziomie inteligencji, chcieliby tylko, aby na ekranie wszyscy się nawzajem rżnęli i, żeby dowartościować się takimi filmami, od których inym chce się zwracać. I tyle.

  • Chciałam zaznaczyć ze Twilight jest Romansem (z wątkiem horroru). Tylko i wyłacznie dlatego ze niektórzy bohaterowie sa wampirami. Ogólne załozenie było takie ze nie miał przerażać... a być romansidłem...miłość i te sprawy blablabla takie idealne silne uczucie a nie lejaca się krew!!! Polecam przeczytać sage to zrozumiecie... prawdopodobnie :P

  • Chciałam zaznaczyć ze Twilight jest Romansem (z wątkiem horroru). Tylko i wyłacznie dlatego ze niektórzy bohaterowie sa wampirami. Ogólne załozenie było takie ze nie miał przerażać... a być romansidłem...miłość i te sprawy blablabla takie idealne silne uczucie a nie lejaca się krew!!! Polecam przeczytać sage to zrozumiecie... prawdopodobnie :)

    Tutaj rzeczywiście miał być horror i był choć mi osobiście nie przypadł do gustu... nie był zbyt przerazający :P

  • Zastanawia mnie po cholere ludzie się spierają, które wampiry są właściwie pokazane - ktoś kiedyś trzymał jakiegoś w piwnicy i wie jak wygląda. 10o lat temu inaczej pokazywali, teraz inaczej. Każdy artysta ma prawo do swojej wizji i może nawet przedstawić je jako różowe ludki zagryzające krew ogórkami. Dla jednego jedna wizja jest przekonująca, dla innego druga. Zmierzchy nie obejrzę, bo założę się, że jest skierowany do nastolatków. I dobrze niech oglądają lepiej to niż jakiś gówniany high school musical - z dwojga złego...

  • podchodzilem do tego filmu z przekonaniem ze to scierwo i...nie zawiodlem sie!
    caly film jest dobry, switny pomysl, dobre ujecia i efekty. brakuje tylko jednego elementu: jako horror "30 dni mroku" nie spelnia podstawowego warunkiu- straszenia. wampiry oczywiscie chodza w nocy, zabijaja, siekiery ida w ruch, wybuchy, podpalenia itp. ale nic z tych rzeczy nie jest w stanie tak naprawde wystraszyc widza. oceniajac go jako triler dalbym zapewne 6 lub 7 pkt. ale jako horror nie zasluguje on na wiecej niz 4. i nie wiem skad sie pojawila taka wysoka srednia, chyba nikt z was nigdy nie ogladal prawdziwego horroru. a komentarz na zapowiedzi "najlepszy horror ostatnich lat" wola o pomste do nieba...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: