kor86 kor86
ocena: 6

Takie filmy są po to byśmy mogli przeżyć katharsis, nauczyć się czegoś na wszelki wypadek. Czego uczy ten film? 1. Troski o relacje (rodzice-dzieci, mąż-żona), 2. Tego, że umieranie przenosi się na najbliższych, infekuje, zagnieżdża się i w nich żyje. 3. Że każda chwila może być intymna, jeśli nadamy jej takie znaczenie. 4. A najważniejsze są piękne wspomnienia - ich nie można obrócić przeciw sobie, ani przeciw nikomu innemu. 5. Śmierć jest zjawiskiem ekstremalnym, zakłóca porządek, zniekształca nawet oczywistość.
Niesamowity obraz, ale tematyka wymusza dłużyzny i zawiechy.

Na marginesie, nigdy wcześniej nie widziałam tak cichej, niewyuzdanej, zmysłowej i przejmującej zdrady.

  • liss
    ocena: 8

    Ludzie chcą krwi, mięsa, trzęsienia ziemi, tutaj tego nie ma, jest co prawda śmierć, ale nie spektakularna, więc już nie zrozumieją jej istoty.

    • milena_9 milena_9
      ocena: 8

      smutna prawda.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: