Jezus Maria co za końcówka

Scenarzystę ostro poniosło, gdy Trish dowiaduje się, że Andy trzyma w domu pornosy, więc wnioskuje, że jest on zboczeńcem który zaraz ją zgwałci albo zabije. Jasne, że to tylko komedia, ale mimo wszystko z aspiracjami do czegoś więcej niż tylko kolejnej "komedii dla kretynów", no ale niga pliz. Ta końcówka mocno mi popsuła wrażenia z całości.

2
  • chyba chodziło o nadmierną ilość tych pornosów. każdy je ma, ale chyba nie tak dużo, stąd podejrzenie Trish. Teraz na szczęście (lub nieszczęście) wszyscy są undercover, bo mamy porno internetowe

  • Nie chodziło o same pornosy, ale o pornosy w połączeniu z jego podejrzaną abstynencją, no i te zabawki w mieszkaniu. Psychopata w pełnej krasie. Właściwie uważam, że happy-end był niewiarygodny. Każda normalna laska by już podziękowała.

    • czy to znaczy że można kogoś źle oceniać po tym że ma bardziej orginalne i nie pasujące do schematów zainteresowania, chyba bardziej liczy się to jakim się jest człowiekiem, a filmowy andy odnosi się do innych z szacunkiem, jest lojalnym kumplem, nie wywyższa się po otrzymaniu awansu, w ogóle robi wrażenie pozytywnego może trochę zmanierowanego gościa, twoim zdaniem znalezienie czegoś tam przekreśla całą jego osobowość, cz taki osądzanie nie jest zbyt pochopne i krzywdzące?

    • A co jest psychpatycznego w tym, że ktoś ma w domu zabawki i pornosy ? Może to być źle widziane w przypadku 40latka, ale żeby taka panika ? No bez przesady, to nie abażur z ludzkiej skóry. Tym bardziej normalne jest, że prawiczek ma dużo pornosów, bo facet w związku raczej ich nie potrzebuje. A w USA mają chyba bardziej liberalne podejście do fanów XXX, w końcu tam się tego produkuje najwięcej. Muszę natomiast przyznać, że kandydatem na faceta dla dojrzałej kobiety Andy był raczej marnym, nie dziwota więc, że się do bycia prawiczkiem nie przyznawał i miał takie obawy co do pierwszego razu.

    • użytkownik usunięty

      myślę, że jego zainteresowania to były raczej drugorzędna sprawą
      jakby nie patrzeć pornosów to on chyba nie oglądał
      zabawkami się nie bawił
      psychologicznie to raczej nie był partner do związku, bo miał za dużo kompleksów,i tu akurat wiek nie ma nic do rzeczy, czy miałby 20, 40, 60 miał za "miękki" (za bardzo się rozdrabniał)charakter;
      akurat dziewictwo było najmniejszym problemem, bo to się akurat da szybko rozwiązać,
      a człowieka tak szybko nie zmienisz zwłaszcza charakteru osoby ok. 40-tki;

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: