nerbis nerbis
ocena: 5

Bo nic więcej tam nie ma :)

  • Arnie7

    Taka była idea filmu. Poza tym jest tam opis ciężkiego życia ludzi z Detroit. Więc skoro uważasz że nic tam nie było oprócz Eminema i murzynów to nie zrozumiałeś filmu.

    • nerbis nerbis
      ocena: 5

      1. Skoro "taka była idea filmu", to jak mogłem go "nie zrozumieć"?
      2. W tym filmie nie było opisu, a co najwyżej obraz ciężkiego życia w Detroit (chociaż moim zdaniem łażenie po imprezach i marzenie o dziwkach i samochodach nie jest przejawem ciężkiego życia).
      3. Jeśli nie zrozumiałem filmu, napisz mi proszę co tam takiego było czego nie zrozumiałem :)

      Pozdrawiam

      • Shady_Yo Shady_Yo
        ocena: 9

        Film świetnie opisuje kulturę hip-hop. Jest to jedna z jego wielkich zalet.

      • SlimEShady

        Ty jesteś naprawdę takim idiotą, czy tylko udajesz. Jesteś za tępy żeby zrozumieć ten film.

        • nerbis nerbis
          ocena: 5

          Skoro Ty nie jesteś "tępy", to powinieneś rozumieć, że obrażanie innych nie jest argumentem. Wygląda jednak na to, że jesteś emocjonalnie związany z tym kiepskim filmem a nie mogąc go bronić merytorycznie, korzystasz - jak każdy geniusz - z agresji.

          Pozdrawiam,

          • antygrafik
            ocena: 9

            film może się nie podobać, bo zapewne głównie fani hip hopu i Eminema są jego wielbicielami. ja go lubię. za muzykę, za klimat. i pewnie za Eminema. zawiera (jak być może wiesz) wątki z biografii Eminema. i, zapewniam Cię, jest w nim więcej, niż to, co tak obrazowo opisałeś. niestety, żeby film Ci się spodobał, a raczej żebyś nie spłycał go aż tak nadmiernie, musiałbyś mieć nieco pojęcia o tym, dlaczego taki a nie inny on powstał i o czym miał opowiadać (co już częściowo napisałam wcześniej).
            p. s. jesli już się tak czepiamy słówek to "czarnuch" jest wysoce pejoratywnym określeniem, więc mógłbyś to nieco stonować.

            • bleach bleach
              ocena: 9

              hip hop to zupełnie nie mój świat, ale film był rewelacyjny w swojej prostocie, właśnie nie skupili się tylko na muzyce, ale na tym ciężkim życiu, nie wiem jak ktoś może nie zauważyć tego w jakim gównie Ci ludzie żyli. Dlaczego daje 9 ? Miałam dać 7 przez te cholerne rymy częstochowskie, jednak końcówka filmu mnie rozwaliła.

              • Dragit17 Dragit17

                Dokładnie :)

            • nerbis nerbis
              ocena: 5

              Generalnie odpowiedziałbym Ci, ale myślę, że to jak gadać do ściany. Napisałeś: "p. s. jesli już się tak czepiamy słówek to "czarnuch" jest wysoce pejoratywnym określeniem, więc mógłbyś to nieco stonować." To ciekawe, idę o zakład, że podobnie ślinisz się na inne słowa-klucze typu "pedał", "żyd", "murzyn" itp. Tobie wcale nie przeszkadza, gdy ludzie się wzajemnie obrażają (sam nieudolnie próbujesz to między wierszami robić), tylko reagujesz jak pies na dźwięk piski :) Jesteś bardzo ładnie wytresowany brawo! Na pewno zbawisz świat. Bez odbioru...

              ps: ja nie wiem do kogo są te odpowiedzi, bo nie napisałem, że film mi się nie podobał. Może lepiej napiszę to wielkimi literami: moim zdaniem był ŚREDNI
              pps: jeśli Ci kolesie mieli ciężki los, to ja mieszkam chyba na dnie piekła.

              • antygrafik
                ocena: 9

                Ciekawe jest Twoje niebanalne rozdwojenie jaźni: z jednej strony obrażasz ludzi, z drugiej się pienisz, że ktoś obraża; najpierw piszesz, że film jest kiepski (plus Twój niezwykle rozbudowany opis filmu oraz późniejsze wypowiedzi, które świadczą same za siebie), a potem wciskasz, że pomyliłam adresata. Da się żyć z taką dysfunkcją? Mi by było ciężko.
                Zbawiać świat, w którym funkcjonują ludzie pozbawieni elementarnych umiejętności kulturalnej komunikacji mędzyludzkiej, jak ty? sorry, spasuję...
                p.s. Z psychologii jesteś kiepski (w mojej ocenie to znaczy, że się do tego nie nadajesz), więc se odpuść. Szkoda popeliny.

                • nerbis nerbis
                  ocena: 5

                  Chciałem Ci coś napisać, bo ustawiasz sobie tylko przeciwnika do bicia. Widzę jednak, że jesteś dziewczyną a Ja nie potrafię być niemiły dla dziewczyn, straciłem motywację do dalszej wymiany. Wybacz, ale kończę swój udział w dyskusji :)

                  Pozdrawiam!

                  • antygrafik
                    ocena: 9

                    Nie ustawiam sobie nikogo. Obraziłeś mnie i zrobiłeś to celowo, więc czego się spodziewałeś? Podziękowań? Pozdrawiam również i przepraszam za negatywny wpływ na Twoją motywację.

              • bambus119911

                "Na dnie piekła"??

                Sorry ale jeżeli masz kompa i łącze do neta albo przynajmniej stać cie na regularną kafejkę to wierz mi że jesteś w lepszej sytuacji niż 90% mieszkańców dzielnic takich jak ta i wierz mi mówię to z własnego doświadczenia bo zetknąłem się z tą "kulturą"

                • nerbis nerbis
                  ocena: 5

                  A to poproszę o konkrety, w którym to miejscu w USA nie ma netu nawet w kafejkach :)

                  U mnie cała masa ludzi żyje na zasiłkach czy bez, Ci którzy pracują dostają po 1300-1500 brutto na rękę na miesiąc a dalej ściana. Tesco, magazyn, albo wypie*dalaj do Holandii. W USA, nawet w Detroit, tylko weżmiesz się do roboty i na dzień dobry dostaniesz realnie dużo większe pieniądze. Oczywiście o dalszych możliwościach rozwoju nie wspomnę. Janse, że są dzielnice lepsze i gorsze, ale mają to, czego u Nas niestety bardzo często nie ma, a mianowicie: możliwości.

                  Chętnie zapoznam się z Twoimi argumentami na rzecz tego, że u mnie jest lepsza sytuacja, niż u 90% mieszkańców tamtej dzielnicy.

                  • bambus119911

                    Po pierwsze nie powiedziałem że nie ma internetu ale, że mieszkańców na to nie stać.
                    W wielu dzielnicach miasteczkach typu: Clementon, Stratford, czy dzielnicach określanych "gettami dla czarnych" ludzi nie stać nawet na dach nad głową nie mówiąc już o takich luksusach jak komputer czy komórka. I nie jest to dlatego że tam im się nie chce pracować ale tam nie ma pracy. Przekonanie o raju w USA jest błędne! Owszem w wielu miastach typu New York, Philadelfia, Washington DC (o innych się nie wypowiadam bo nie byłem) jest praca. Ale bez adresu zamieszkania, konta w banku, czy SSN (social seurity number) nikt cie nie przyjmie a tych ludzi z takich dzielnic/miasteczek nie stać na to nie mówiąc już o dostaniu się do takich miast. Nawet nie wiesz jak wielu ludzi pracuje za $200-$300 miesięcznie żeby tylko przeżyć i nikt nie patrzy na to że są tak wykorzystywani. A tak dla porównanie podam że miesiąc mieszkania w stanach (samego mieszkania - czyli bez wyżywienia itp.) kosztuje minimum $600

                    I nie pisze tego dlatego żeby udowodnić że mamy lepiej. Pisze to po to żebyśmy docenili to co mamy.

  • ElVIX ElVIX

    film jest taki maksymalnie 7/10 tylko dlatego ze jestem związany z gatunkiem muzyki rap. Dobra muzyka, dramat taki sobie

  • mcjeremiasz mcjeremiasz

    http://filmixxy.pl/11152/Posredniak?autoplay

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: