Geniusz głównego aktora...

Po prostu brakuje słów, żeby określić jego grę aktorską...... reszta aktorów też zagrała na najwyższym poziomie (emmm... czyli dwa poziomy niżej od Day-Lewisa). No szczęka opada przy głównym aktorze. Stworzył genialną kreacje grając postać, która nie miała za wiele do pokazania. Zagrał prostego faceta w taki sposób, że... no powinienem już przestać pisać i tak się nie wysłowię.

18

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: