Barti170 Barti170
ocena: 9

Film dla mnie bardzo dobry, ale pośród finałowych wzruszeń jak dla mnie na czele stoi scena zgarnięcia Joe przez policję. Kwestia: - JESTEM...... BYŁEM- tak bardzo przypomniała mi Blade Runnera, że nieomal się poryczałem. Ta krótka scena najbardziej zapadła mi w pamięć. Wracają pytania o istotę życia...i już sam nie wiem nic...

  • evemoll evemoll

    Czemu niemal ? Nie wstydź się łez :-)

    • Barti170 Barti170
      ocena: 9

      Nieomal bo faktycznie chusteczki nie potrzebowałem :), ale powiem, że niewiele filmów, nawet pokazujących prawdziwe wydarzenia tak chwyta za serce ;)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: