stefcia_emi stefcia_emi
ocena: 8

i nie chodzi o happy end z hollywoodzkim pocałunkiem, ale jednak mi czegoś brakowało:(
nie wiemy, czy Adam zrozumiał co to miłość??

ale Hugh Dancy boski, ahhh boski...

  • scarlett672 scarlett672

    Niesamowicie wczuł się w tę postać, pokazał prawdziwy kunszt aktorski!

    • jabad

      Czegoś zabrakło. Gdy usłyszałem piosenkę końcową pomyślałem - "cholera to dramat?", druga myśl była gorsza- "gdyby zakończył się happy endem wcale nie byłby lepszy". Na początku reżyser miał jakąś wizję, ale w trakcie robienia filmu gdzieś ją zgubił i bez względu na zakończenie tego nie dało się naprawić. Po prostu nie było piękna, nie było miłości.

  • feva feva

    mam podobny niedosyt. mimo ze zaczyna sie opowiescia o Malym Księciu, konczy bajką o szopach i kilka razy brzmi Joshua Radin, to jednak, moim zdaniem, czegos zabraklo.

    • maniek198964 maniek198964
      ocena: 7

      hmm brakowało wam pozytywnego zakończenia... (nie da sie ukryć) a przecież nie wszystko dobrze się kończy... a Adam nie zrozumiał czym jest miłość bo był egoistą....

      • Jack_Holborn Jack_Holborn

        Nie był egoistą, lecz osobą dotkniętą wrodzoną przypadłością uniemożliwiającą mu uzewnętrznianie uczuć i odczuwanie empatii.
        Ale ten zespół Asparagusa może mieć plusy nie tylko ujemne, ale i dodatnie. Bo oto - wg tego filmu - pozwala dostrzec rzeczy, które przeciętnemu człowiekowi tkwiącemu w biegunce dnia codziennego umykają, takich jak piękno nieba od gwiazd piegowatego, czy szopy w Central Parku (a nie tylko shopy).
        Poza tym trudno powiedzieć, iż zakończenie nie było pozytywne. On przecież zaczął robić to co lubi, jednocześnie mając świadomość, że jest komuś potrzebny, że daje ludziom radość. A rozpoczęty wątek miłosny może skłaniać widza do myślowych spekulacji jak potoczyłby się dalej.

        • asianna asianna

          Skrzywienie dzisiejszego świata spowodowało, że zaczęłam szukać przycisku "Lubię to!" w okolicy Twojego komentarza. Zwłaszcza za "niebo od gwiazd piegowate", no i za to, że pod Twoim postem mogłabym postawić taki oto znaczek: --- || ---. ;)

          • kas71

            Jack Holborn, Twoje 'niebo od gwiazd piegowate' wpisuję sobie do pamiętnika... To niesamowite, że facet może tak pięknie pisać : )

      • ntx ntx

        Myslę że nie tylko jego "przypadłość" tu była problemem, a i właśnie jego egoizm.. A do myślenia dał mi post osoby, o której myślę, że wie o Aspergerze coś więcej niż przeciętny ludek ;) -> http://www.filmweb.pl/film/Adam-2009-475159/discussion/Przer...

        • anza_filmweb

          film piękny ale tez spodziewałam się innego zakończenia. w zasadzie to nie rozumiem czy on w końcu ją kochał nie...i faktycznie potrzebował jej tylko po to żeby zaprowadziła go do pracy i przetłumaczyła mu co inni ludzie od niego chcą, bo jeżeli tak to to trochę przykre;/ a jak powiedziano w filmie ludzie z tym zaburzeniem normalnie biorą śluby i zakładają rodziny więc chyba umieją kochać...

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: