bo do końca filmu umierałem ze śmiechu myśląc że to był Nergal.
A tak na serio nie jest tak źle jak sie spodziewałem, całkiem przywoity film dla wielbicieli opetań i nawiedzonych domów. Nie wieje nudą i dobrze sie ogląda. Mocna szóstka.
/forum/21026543/topic/1722069/edit


Ladowanie