Mocny

Przyznam z ręką na sercu, że oglądałam ten film w środku dnia, a i tak co najmniej kilka razy nabawiłam się zawału serca. Unikam oglądania horrorów w nocy. Moja wyobraźnia już wystarczająco ryje mi banię i nie potrzebuję do tego strasznych filmów. Ale coś czuję, że ten będzie się za mną ciągnąć przez kilka następnych dni. Chociaż przyznam, że fabuła trochę przewidywalna. Już na początku filmu można było się domyślić, że facetowi odbije i zgodnie z klątwą będzie chciał wszystkich pozabijać, a koniec końców jednak uda im się wszystkim zwiać z nawiedzonego domu. Ale i tak film spełnił swoją rolę. Boląca klatka piersiowa i pulsująca krew w głowie potwierdzają, że można się bać oglądając Amityville. Nawet w ciągu dnia.

2

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: