obcinannie łechtaczki, krwawy wytrysk po zmiażdzeniu jąder, przewiercanie nogi...

ostatnia wypowiedź: elwathi
furror81 furror81
ocena: 8

jak dla mnie film nie straszny a obrzydliwy patrz.opisane sceny.... już wiem czym zaszokował - pornografią której jest dużo a w normalnych filmach jej nie ma co najwyżej lekka erotyka a tutaj mamy co mamy ;). bardzo mi się podobał początek filmu "prolog" dla mnie rewelacja :) ujęcia, muzyka - świetne no i ta pierwsza scena xxx która szokuje
później przynudzał i słabo się rozkręcał. Po krótce film opowiada o małżeństwie które przeżywa tragedie po stracie dziecka do której oni sami dopuścili.On jest terapeutą i lepiej znosi tą tragedie, próbuje wyciągnąć na prostą z tego swoją żonę przy pomocy technik które stosuje na pacjentach.W tym też celu wyjeżdżają razem do Edenu (tak nazywają swój domek położony w leśnej głuszy)gdzie żona ma sie zmierzyć ze swoimi lękami i pogodzić ze stratą dziecka. Jednakże On odkrywa że jej załamanie ma charakter opętania którego Ona wcześniej doświadczyła gdy przebywała z nieżyjącym już synkiem w tym domku gdy pisała prace dyplomową o charakterze religijnym.Objawiało się miedzy innymi tym że świadomie sprawiała ból swojemu synkowi zakładając mu buciki na odwrót, tym samym deformując jego stopy.Duży wpływ ma przyroda-natura która działa na psychikę w/w bohaterów.Szatan ukazujący się pod postacią zwierząt i siły natury... Moim zdaniem facet miał zdrowo popie... żonę którą próbował wyleczyć nawet kosztem swojego życia.Nie rozumiem zakończenia filmu może ktoś mi tu zinterpretuje jak to widzi gdy "te" tabuny kobiet idą przez ten las... Film wydaje mi się wycelowany w "naturę" kobiet która jest... właśnie jaka jest ??? Ujęcia w tym filmie faktycznie są świetne ( i nie mówię tu bynajmniej o scenach xxx), bardzo dobra muzyka... Film bardzo kontrowersyjny i wzbudzający mieszane uczucia w widzach może dlatego szokujący. Gdzieś czytałem że na 80 oglądających 20 wyjdzie z sali - trochę to mocno powiedziane, bez przesady. UWAGA !!! ostrzegam że co poniektórych może zaboleć krocze:). Film tak mi sie wydaje należy zaliczyć jako thiller psychologiczny. Moja ocena 5/10. A Wy co sądzicie o tym filmie?

  • furror81 furror81
    ocena: 8

    Dodam jeszcze że bohaterka świadomie sprawiała ból swojemu dziecku później mężowi w dalszej części filmu i czerpała z cierpienia rozkosz.Widziała jak maluch wychodzi na okno ale nie zareagowała bo to spotęgowało jej tylko podniecenie gdy kochała się ze swoim mężem... ja to przy najmniej tak odebrałem...

  • Devi Devi
    ocena: 8

    na przyszłość ostrzegaj o spoilerach. ja film oglądałam, ale może komuś popsujesz przyjemność oglądania...

  • marcin_ch_2 marcin_ch_2

    ten film tak właściwie zaczął się dopiero w momencie, gdy kobieta zaatakowała męża. miażdżenie jąder rządzi. główny bohater jest niezniszczalny: jajka, przewiercona noga (z obciążeniem), katowanie łopatą, wbijanie nożyczek... tylko pozazdrościć. trzeba mieć jaja, żeby się zadawać z taką wariatką. szacunek. ale i tak najlepszą sceną była lisia kwestia... nie wytrzymałem, sorry.

  • schatan schatan
    ocena: 4

    "Gdzieś czytałem że na 80 oglądających 20 wyjdzie z sali "

    U mnie salę opuściło z 10 osób. :)

    Jak przychodzi trzech żebraków musi nastąpić śmierć i tak też się stało. Mi się wydaje, że te biegnące kobiety, to właśnie zabite w czasach wcześniejszych. W filmie było, że robili ludobójstwo na kobietach. Jeśli robiły takie przypały jak kobieta terapeuty, to wcale sie zabójcom nie dziwię. :)

    " UWAGA !!! ostrzegam że co poniektórych może zaboleć krocze:). "

    Tak jest!

    • furror81 furror81
      ocena: 8

      no właśnie bo nie do końca rozgryzłem o co chodziło z tymi kobietami... tak jak mówisz chyba chodziło o to ludobójstwo a te kobiety to były te które uznano za czarownice i potem zabito...
      do Devi przepraszam postaram sie.
      do Marcin ch2 kwestia wypowiadana przez lisa, lekkie przegięcie ale jak to sam powiedział "Króluje CHaos "
      do schatan: ciekawe dlaczego wyszli ? ja nie wyszedłem z czystej ciekawości... heh...

      • m_s0 m_s0
        brak oceny

        Nie jest wycelowany w nature kobiet - jak juz probujesz interpretowac, to nie zatrzymuj sie w polowie. Wg mnie chodzi ogolnie o nature czlowieka: on i ona sa po prostu jej dwiema czesciami skladowymi

        • furror81 furror81
          ocena: 8

          może i masz racje... ja odniosłem wrażeniem że film kręcił się wokół niej nasuwa mi się też takie przysłowie " tam gdzie diabeł nie może babe pośle" i w całym tym szaleństwie udzieliło się jemu... odniosłem wrażenie że film skierowany też jest w seksualność kobiet, którą wykorzystują jako broń. generalnie mam wrażenie że twórca chciał pokazać jak kobiety mogą być złe...odniosłem wrażenie że film poniekąd "atakuje" kobiety... Ona uświadamia sobie że to przez jej naturę się tak dzieje niepochamowaną żądze... bo po co okalecza siebie obcinając sobie wiadomą cześć ciała ale też i kalecząc męża...

    • messerhani messerhani
      ocena: 9

      najwięcej osób wczoraj w Silver Screen Wola wyszło po obciąganiu zwieńczonym wytryskiem krwi. ja wymiękłem, przyznaję. ale do końca zostałem.

  • Aquilone Aquilone
    brak oceny

    Jak dla mnie nie była to pornografia, von Tier pokazał po prostu czystą naturę człowieka. Zwykły seks, cielesne żądze, jakich doświadcza każdy człowiek - obnażone na ekranie. Ludzie, którzy do tej pory nie spotkali się z twórczością tego reżysera, mogą być zaszokowani, zniesmaczeni, mogą nie rozumieć. Przeciez świat jest piękny, jak się wszędzie krzyczy, a tu? Krew, ból, cierpienie, mrok. To nie ten świat, w którym żyjemy a może nie chcemy go widzieć...
    W filmie było mnóstwo dobrze dobranych symboli, a atmosfera zbudowana mistrzowsko jak u Hitchocka.
    W przeciwieństwie do większości mówiący lis mnie nie rozśmieszył, raczej przeraził. Na wpół rozłożony, okaleczający się, wypowiadający barytonem dwa krótkie słowa.
    Scenę końcową zinterpretowałam jako pojawienie się wszystkich kobiet, które zostały zamordowane i udręczone przez mężczyzn.
    On też Ją męczył. Nie zareagował, gdy powiedziała, że czuje się wyleczona, tylko dalej prowadził niszczącą terapię.
    Czy Ona była opętana - nie wiem. Raczej tak nie myślałam, oglądając film. Była dla mnie jedynie kobietą, którą gubi własne ciało rządzone przez naturę, a więc - przez Szatana.
    Śmierć dziecka i związany z tym ból wyzwolił jej (człowieka) najgorsze instynkty.

    • alicjaxxx alicjaxxx

      Gdybym zapłaciła za bilety to chyba bym sie pochlastała ale na szczescie mielismy darmowe wejsciowki ktore zmarnowalam na ten tragiczny film. Jesli to nie byla pornografia to nie wiem co nia jest... Ogladalam duzo "dziwnych" filmow kazdy do konca a teraz po raz pierwszy chcialam wyjsc. Nic wiecej nie mozna o nim powiedziec jak to ze był obrzydliwy.No moze jeszcze nudny. Kłótnia wrzaski seks i tak w kolko. Jak niczego na swiecie zaluje ze przesiedzialam te 100min w kinie. Kiedy zrezygnowalam z ogladania zaczelam obserwowac reakcje widzow i miny mieli nie tegie... Mój chlopak i kilka osob sie smiało czego totalnie nie rozumiem. Ja osobiscie czulam sie zle i wcale do smiechu mi nie bylo...

  • kaldawolf kaldawolf
    ocena: 9

    Jak dla mnie film jest dość przewrotny gdyż, wyjąwszy to co dzieje się między bohaterami, nic nie jest prawdziwe. Trier pokazuje nam świat tak jak postrzegają go bohaterowie ale nigdzie nie ma powiedzane, że to postrzeganie jest prawdziwe. Najprostszym przykładem jest stwierdzenie, że natura jest królestwem szatana i sama w sobie jest zła. Jest to coś co twierdzi bohaterka ale nigdzie w filmie nie doświadczamy tego zła. Natura w tym filmie po prostu jest, po prostu reżyser pokazuje nam ją w taki sposób, że sami zaczynamy dostrzegać to nieistniejące zło (podobnie zresztą jak bohater). Film nie jest też wycelowany w "naturę" kobiet - nie ma tu pokazanego, że kobiety są złe, jest to po prostu założenie bohaterki wynikłe z zagłębienia się w temat, o którym pisała pracę. Nie ma w tym filmie też żadnego opętania, szatana, mocy nadprzyrodzonych ani nic innego, jest tylko choroba psychiczna i próba jej zwalczenia. Bohater cały czas powtarza, że to wszystko jest tylko dziełem umysłu napędzanego przez strach i przez cały czas ma rację, a jednak psychoza jego żony zaczyna udzielać się i jemu. Czytając zresztą wypowiedzi na temat tego filmu mam wrażenie że i większości widzom także się udzieliła :). Ten film to nie jest horror tylko dramat psychologiczny, a Trier odwalił kawał dobrej roboty jeżeli chodzi o sugestywność wizji.
    Co do sarny, lisa i kruka (to raczej nie był kruk, ale na ptakach się nie znam więc nich będzie że kruk), i sposobu jak zostały przedstawione to były symbole żalu, bólu i rozpaczy, i tego czym są wedłóg bohatera - nie mają nic wspólnego ze złem. Cała inna symbolika też jest zresztą tym samym. Sceny "pornograficzne" i "wzbudzające obrzydzenie" są tak naprawdę tylko po to by wywołać w widzu odpowiednie reakcje (oglądając filmy Triera często mam wrażenie, że stara się on zahipnotyzować widza tak by ulegali wizjom przedstawionym w filmie), z różnym zresztą skutkiem skoro spora część publiki reagowała na nie tylko śmiechem.
    Tabuny kobiet na końcu kazdy zapewne zrozumie inaczej, mnie samego ta scena niesamowicie ubawiła i rozluźniła po ciężkiej końcówce :) i świadczyła o tym, że doktorek sam przejął punkt widzenia swojej żony.
    Ogólnie film bardzo dobry ale nie powalający i ewidentnie nie dla każdego

    • justyna_aulak justyna_aulak

      Drogie dzieci, końcówkę zinterpretujecie jedynie jeśli wcześniej zapoznacie się z twórczością Tarkowskiego, co zresztą podpowiada wam sam reżyser dedykacją( cóż widocznie niektórzy wyszli przed napisami końcowymi). U mnie na sali większość ciężko jęczała i już sama nie wiem czy z powodu scen drastycznych, czy tych porno:)
      Film ma przede wszystkim prowokować, bo o to chodzi, żeby sobie trochę podyskutować po wyjściu z kina, nieprawdaż?
      Jak na Triera to przeciętny, jak na horro to jeden z lepszych w ciągu ostatniego roku, pozdrawiam.

      • furror81 furror81
        ocena: 8

        Droga PANI Justyno otóż do samego końca oglądałem film i widziałem dedykacje aczkolwiek nie zagłębiałem się w twórczość Tarkowskiego, dziękuję za spostrzeżenie Pani Justyno :) sprawdzę to koniecznie i może zrozumiem...

        • olowafw olowafw

          I tu tkwi problem...największy :( Jak można porywać się na komentarze, na interpretację nie mając podłoża w postaci wiedzy o reżyserze? o religii w tym wypadku? Już w szkole zanim kazano nam odpowiedzieć na słynne pytanie "co autor miał na myśli?" musieliśmy wiedzieć, czy zmarła mu córka, czy był na wojnie i czy mógł się uczyć ect...Film jest naszpikowany symbolami (i tu żenujące śmiechy na sali kazały mi się litować nad tępotą umysłową niektórych)...Należałoby wiedzieć coś o stosunkach reżysera z matką, o jego depresji itd...nie moja rola w tym, żeby objaśniać tło; A film wg mnie bardzo dobry...i pokazuje, jak ktoś tu wcześniej napisał - naturę człowieka, naturę w ogóle. Zło tkwiło w obojgu, bo może zawładnąć pewnie każdym :( Oboje tworzyli jedną monetę z awersem i rewersem agresji, żądzy, zła, nienawiści, pasji...Choć to mężczyzna finalnie zabił, on podejmował kluczowe decyzje, on był silniejszy...I jeśli dla niektórych ludobójstwo w XVI wieku było usprawiedliwione, to współczuję...Film wart obejrzenia, ale dla ludzi umiejących oglądać takie projekty...błagam - dla tych, których mówiący lis był istotą filmu i powodem do wybuchu śmiechu - zostańcie w domu!!!

          • furror81 furror81
            ocena: 8

            do olowafw z całym szacunkiem masz racje, ale widzisz widz jest nastawiony na film poprzez reklamę, opinie innych itp. itd. w 99% każdy kto idzie na film do kina nie analizuje wcześniej kim był autor co miał na myśli przedstawiając swoje dzieło. idzie do kina zobaczyć coś nowego niespotykanego czegoś czego jeszcze nie było jeśli chodzi o "Antychrysta" to nie zawiódł mnie dla mnie było to nowe doświadczenie... a publiczność która się śmieje na tego typu filmach to nie dojrzali ludzie współczuje takiej widowni... i dopiero po obejrzeniu takiego filmu jestem skłonny analizować kim był autor, co miał na myśli, co spowodowało że powstało takie dzieło a nie inne... dlatego mamy to oto wspaniałe forum na którym dzielimy się spostrzeżeniami...

  • ekiwok ekiwok
    ocena: 9

    Gdzie wy widzieliście w tym filmie pornografię? ;>

    • furror81 furror81
      ocena: 8

      słuchaj jak dla Ciebie pokazywanie intymnych części podczas stosunku, masturbacji nie jest pornografią no to wybacz... powiedz w jakim filmie który obecnie teraz idzie w kinie masz tak dosadnie pokazane współżycie kobiety z mężczyzną? owszem są sceny erotyczne, mało z tego są też ujęcia brutalnych gwałtów, sexu ale nigdzie nie pokazują członka faceta i waginy kobiety podczas stosunku albo masturbacji... nawet w takiej zbereźnej komedii z reszta dobrej ;) American Pye nie ma takich scen chodź wszystko kręci sie wokół jednego...

      • Virek1987 Virek1987

        Chciałem obejrzeć ten film ale po przeczytaniu twojego pierwszego postu furror81 poczułem lekkie mdłości i chyba sobie daruję :D. Fajna recenzja swojądrogą. Pozdrawiam.

        • ciachosz ciachosz
          ocena: 2

          Zgadzam się z furror81 i film nie pokazał zwykłej natury człowieka a właśnie zwierzęcą, reżyser myślę, że miał na celu ukazać to, że istnieją w nas zwierzęce instynkty co mnie akurat nie przypało do gustu. Fanami filmu stają się Ci, ktorzy pragną się niby wyróżnić i być oryginalni. O gustach sie nie dyskutuje ale film zdecydowanie należy do tych obleśnych. Jak można oglądać obcinanie łechtaczki bez żadnego wyrazu twarzy, bez emocji, dlaczego dzisiaj nikogo to nie rusza? To mnie dziwi? Wspołczesne kino..jesli takie rzeczy już nas nie ruszają, ciekawe jakie stanie się społeczeństwo.

          • elwathi elwathi
            ocena: 8

            1. To nie była pornografia, jak już pisałam w innym temacie. Przeczytajcie sobie definicję słowa, zanim zaczniecie go używać bez zrozumienia. Pornografia, z definicji wzbudza podniecenie. Kogo może podniecać Antychryst?!
            2. Ja uważam mimo wszystko ten film za dobry. Nie oglądałam go bez emocji. Gdy były brutalne sceny, wiłam się w fotelu i prawie jęczałam. Nie znam ludzi, których by to nie ruszyło. Może po prostu w takim kręgu się obracam, nie wiem. I ten film właśnie dlatego jest dobry, że porusza, zmusza do refleksji, niesie jakieś przesłanie. To nie jest film, który się ogląda, gdy Ci się nudzi, jak nie masz co robić, jak chcesz się po prostu rozerwać. Ja nie mam zamiaru się wyróżniać, być oryginalna. A jednak film mnie poruszył, uważam go za dobry. Jestem w stanie zrozumieć, co może się w tym filmie nie podobać, dlatego nie oceniam Cie po Twoim komentarzu. Ale i Ty nie oceniaj ludzi, których nie rozumiesz.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
WTF:false,ads:true