Out_of_sight Out_of_sight
ocena: 1

1,5 godziny stracone bezpowrotnie. A oto dlaczego:
1. temat całkowicie zerżnięty z "Dom na nawiedzonym wzgórzu" - szalony dyrektor szpitala psychiatrycznego torturuje pacjentów, oni się mszczą zabijając go a ten jako duch morduje po latach przypadkowych młodych, dobrze wyglądających odwiedzających jego dawny szpital
2. Jak to możliwe że przez 70 lat nikt, dosłownie nikt nie wyniósł niczego ze starego szpitala - nawet z gabinetu doktora Burke'a? Walające się protezy i stare akta? no ludzie, bez przesady
3. Aktor grający Mackey'go ma najwyżej 50 lat - i to jest naprawdę widoczne w filmie. Tymczasem twórcy chcą nam wmówić że jest on 80 staruszkiem (jaki uniwersytet notabene zatrudniałby kogoś tak dojrzałego jako głównego technika?)
4. Genialne dziecko, String, haker który włamał się nawet do eBaya nie wybiera wcale jakiegoś renomowanego uniwersytetu jak np. Harvard (z filmu wynika że bez problemu by się tam dostał), tylko idzie akurat do jakiejś totalnej dziury, nieistniejącej nawet na mapie uczelni
5. Twórcy filmu wiedzieli ze krwawe filmy są na topie i jest to jedyne co zapada w pamięć po obejrzeniu go - niestety dlatego ze sceny tortur są wyjątkowo niesmaczne, bezsensowne i wbrew prawom anatomii (np od kiedy odcinając skalp ucina się także cześć czaszki i dostaje do mózgu, gdzie krew oczywiście sika strumieniami na wszystko wokoło)
6. Ten cały uniwersytet musi być naprawdę "elitarny" skoro na jednym roku jest bagatela 30 studentów, a 6 osób ma do dyspozycji całe skrzydło akademika - chyba po prostu zabrakło kasy na statystów. Ponadto nie widać tam było żadnych wykładowców i najwyżej 4 studentów starszych lat
7. Jeszcze a propos Mackey'go - skoro doktor włożył mu w oczy dwa metalowe szpikulce, a on jasno powiedział ze został oślepiony to naprawdę żadne, choćby najgrubsze okulary nie przywróciłyby mu oczu więc i możliwości widzenia
8. Hmmm, czyżby uniwersytet przyjmował tylko studentów którzy przeszli przez jakieś poważne problemy i mają jakieś choroby umysłowe wynikające z patologii rodzinnej? Może informacje o tym były wymagane w podaniu...
9. Gdzieś tak koło scen finałowych doktorek (nie wiedzieć czemu) zdziera z siebie fartuch a pod nim (nie wiedzieć czemu) ma jakiś dziwny sado-maso strój - może twórcy filmu myśleli ze ten widok będzie dla kogoś frajdą...
10. Pod koniec filmu noga chłopaka uwięzła między (dosłownie!) dwa drewienka, które później zamieniają się w troszkę (ale niewiele) większe konarki

Mogłam krócej wyrazić swoją opinię - po prostu nie oglądajcie, totalne dno




  • Repek7 Repek7
    ocena: 2

    SPOILERY!!!

    no faktycznie bardzo słabiutki film (ode mnie 2/10)
    mi też od razu ten motyw z doktorem skojarzył się, z 'Domem na nawiedzonym wzgórzu'... przykre trochę :/
    no dużo niedociągnięć było i zdecydowanie głupie to było, że wzięli samych ludzi z jakimiś problemami i tylko oni znajdowali się w tym momencie w budynku (?)
    strasznie mi się też nie podobało, że doktor mógł wychodzić poza teren swojej kliniki :/
    a w ogóle jak to było? przecież on zaczął zabijać ostatnich 'chorych' jak była noc (okna się zatrzasnęły i było ciemno), a jak ostatnia dwójka przed nim uciekała to jasno było...
    no i niestety w ogóle nie przestraszył ten film... sceny które miały straszyć nie robiły wrażenia, a sceny który miały obrzydzać raczej śmieszyły przez bardzo słabe wykonanie (np. odcięcie języka)
    no jak nie macie żywcem co ze sobą zrobić to możecie oglądnąć, ale są zdecydowanie (!!!) lepsze filmy

    P.S. a strój sado-maso mnie rozwalił :D

    • Out_of_sight Out_of_sight
      ocena: 1

      Jeszcze zapomniałam dodać ze dużo jest tu nawiązań do "Koszmaru z ulicy Wiązów" - główny bohater mści się na młodych (tam nastolatkach, tu świeżych studentach). I rzeczywiście ten motyw z wychodzeniem doktorka poza mury szpitala był bez sensu - w takim razie mógł się przecież udać do innego akademika lub szpitala i tam kontynuować swą działalność.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: