-Grail- -Grail-
ocena: 9

Kolejne bollywood ktore totalnie roz*ierdala! (w pozytywnym tego slowa znaczeniu ;)
Zwlaszcza ze to produkcja z 1993 roku - jakiez musiala robic wrazenie 17 lat temu!
Film zapowiadal sie na kolejna komedie moze z kilkoma zawirowaniami milosnymi.
Do tego dosc infantylna (w glupocie przodowal malorozgarniety i zapominalski sluzacy).
Tymczasem od 71 minuty jak banka mydlana pryska wesoly nastroj, i niespodziewanie zaczyna sie pelen kolejnych zwrotow akcji, trzymajacy w napieciu thriller.
Oczywiscie jak w wiekszosci bollywood nie moze zabraknac wielkiej milosci, a takze watku melodramatycznego, a w "Ryzykancie" mamy tez niesmiertelny motyw zemsty a takze (kolejna niespodzianka) pod koniec filmu naprawde brutalna (bliska stylistyka wloskiemu kinu lat 70tych) bijatyke. Technicznie zrealizowany tak, ze mozna pomyslec ze to lata 80te (a niektore ujecia jak 4krotne szybkie zblizenia na twarz bohatera niczym z filmow kung-fu wytworni Braci Shaw z lat 70tych :) Nie ma co porownywac z takimi wizualnymi perelkami kina akcji jak "Don", "Krrish" czy "Dhoom". Muzyka tez bardzo dobra (w koncu to Anu Malik!) choc spodziewalem sie troche wiekszej liczby piosenek (ale zwlaszcza do drugiej polowy filmu jakos niezbyt sie wpasowaly).
Plus Shahrukh Khan u progu wielkiej kariery i w jednej ze swoich najlepszych rol!
Oraz fantastyczna olsniewajaca 18letnia Kajol dopiero w swojej drugiej roli!
Dla wspomnianych wlasnie najwiekszych gwiazd wspolczesnego bollywood film "Baazigar" byl przepustka do slawy.

  • andpol andpol
    ocena: 9

    B. dobry film. Extra obsada, świetna muzyka, gra aktorska rewelacyjna, zwroty akcji... Polecam

  • andpol andpol
    ocena: 9

    Rewelacja !!!

  • oldschool_punk00 oldschool_punk00
    ocena: 9

    Całkowicie się zgadzam:) Film po godzinie nabiera takiego tempa, że nie można się oderwać - po tym trochę nudnym początku nagle zaczynamy chłonąć wszystkie "smaczki", takie jak bardzo dobre teksty bohaterów, zaskakujące zwroty akcji, w ogóle wszystko:) Ten film po prostu trzeba zobaczyć!

    • korek_od_szampana

      Mi się aż tak nie podobał. Był trochę... absurdalny - ten człowiek założył soczewki i nikt go już nie poznał? Masakra. Ale dla SRK można zobaczyć, jeśli ktoś się lubuje i chce zobaczyć, jak zaczynał.

      • oldschool_punk00 oldschool_punk00
        ocena: 9

        haha;) nie chodzi o to, że nikt go nie poznał po zmianie soczewek - przecież dwa środowiska, w których obracał się Ajay - 1) Seema ze swoimi znajomymi oraz 2) Priya z ojcem i służącymi, wymieniały informację o nim tylko w słowach - siostry opowiadały sobie o swoich ukochanych (ostatecznie o tym samym człowieku), a że Ajay GRAŁ wobec nich obu ludzi o różnych charakterach, różnym rodowodzie i o innym kolorze oczu (na włosy nie patrzymy, bo każdy chyba Indus ma czarne;)) - to oczywiste, że na podstawie samej rozmowy NIE BYŁY one W STANIE STWIERDZIĆ, że to jedna i ta sama osoba (zwłaszcza, że obie mu ufały). Ale przecież, kiedy tylko jedna z postaci, czyli przyjaciółka Seemy, poznała Ajaya jako narzeczonego Priyi (którego wcześniej spotkała pod innym imieniem jako chłopaka Seemy), nie zwiodły jej soczewki i od razu zadzwoniła do Pryi z informacją o oszuście. Za to w końcu Ajay się jej pozbył, prawda?:)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: