Radziecki film drogi

"Ballada o żołnierzu" jak mało który film wojenny nie opowiada o chwale oręża danego narodu czy o najbardziej jaskrawym bestialstwie wojny. Film opowiada o wpływie wojny na typowe i powszechne związki międzyludzkie - macierzyństwo, ojcostwo, małżeństwo, kiełkującą miłość między dwojgiem młodych ludzi. Stosując typową konwencję filmu drogi poznajemy przeróżne "cywilne" oblicza wojny, które w tym przypadku wychodzą na pierwszy plan, gdyż podróż bohatera nie ma na celu ukazania jego przemiany.

Jeżeli chodzi o aspekty historyczne tego filmu warto przyjrzeć się dwóm kwestiom. Po pierwsze w przeciwieństwie do tuby propagandowej jaką bardzo często były radzieckie filmy o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej - "Ballada o żołnierzu" prezentuje także mniej chlubne postawy społeczeństwa radzieckiego, które przejawiają się w niewierności słomianej wdowy po mężu powołanym do wojska czy też w przekupności konwojenta pociągu.
Po drugie ciekawą kwestią jest silna więź matki z synem. Aż prosi się by porównać tę więź z innym radzieckim filmem - "Ojcem żołnierza". W obu przypadkach emocjonalne więzi łączące rodziców ze swoim potomstwem są niejako zaprzeczeniem komunistycznej wizji rodziny, której więzi miały być osłabione na rzecz pierwszeństwa państwa i systemu komunistycznego (przykład Pawki Morozowa). Jak widać bolszewikom nie udało się tego wyrugować z mentalności mieszkańców Kraju Rad.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: