Jak to u Gilliama - totalna abstrakcja, świetne szalone pomysły, wciągająca fabuła - a to wszystko w bardzo plastycznym, lekko baśniowym klimacie. Film chwilami kojarzy mi się z "Baronem Munchausenem", bo też jest taka długa podróż po różnych światach. Jak ktoś szuka zabawnego familijnego filmu na niedzielny poranek to "Bandyci czasu" będą idealnym wyborem.
/forum/1004045/topic/1719385/edit


Ladowanie