Pobudka !!!

Film miał premierę półtora miesiąca temu !!!
Oryginalny tytuł filmu to nie żaden "Belyy tigr" (litości, w jakim to w ogóle języku), tylko "Белый тигр". Nie widzę żadnej opcji, która pozwoli mi to poprawić. Poprawna transkrypcja w na alfabet polski to "Biełyj tigr", a na alfabet angielski "Belyj tigr". Ludzie, użyjcie czasem mózgu, zamiast bezmyślnie kopiować z IMDb.
Tytuł polski to będzie oczywiście "Biały tygrys", nie wydaje mi się, żeby wszedł oficjalnie do Polski do kin ani nawet do sprzedaży dvd, nie grozi więc nam więc, że polski dystrybutor wymyśli tytuł typu "Czołogostrzelanie na śniadanie".
Film niestety jest rozczarowujący. Pomysł "Tygrys" z piekła rodem kontra sowiecki zombie-tankist słabo wykorzystany i wystarczyło go na niewiele ponad godzinę filmu. Ostatnie pół godziny to kronika filmowa i jakiś pseudo wywiad z Hitlerem. Scenariusz beznadziejny, za to realizacja i aktorstwo przyzwoite. Oceniłbym na 5 jako miłośnik czołgów i batalistyki. Chociaż tu też jest się do czego przyczepić, jak np. scena, w której tytułowy czołg w pojedynkę rozpieprza 20 T-34, (co jest możliwe) w ciągu niecałej minuty (co możliwe nie jest w żaden sposób i wyglądało po prostu śmiesznie). No. ale to przecież był czołg magiczny, więc dobrze przynajmniej, że nie lewitował w czasie bitwy, a dopiero po ;)

  • Zgadzam się, że pomysł na film i wykonanie dobre, natomiast scenariusz niedopracowany. Tym niemniej widać, że rosyjska kinematografia się rozwija. Na razie w dziedzinie, powiedzmy, efektów wizualnych, ale powoli dojdzie do perfekcji. Od jakiegoś czasu jestem zafascynowany rosyjskimi filmami. Obejrzałem już: "Kryptonim "Gwiazda"; "Ostatni pociąg pancerny", "Jeńcy"; "Wyspa"; "Jak spędziłem koniec lata"; "Korolev"; "Jesteśmy z przyszłości", no i oczywiście teraz "Biały Tygrys". Także komedie: "Kołchoz intertejnment" oraz "Równik". I jestem pod ogromnym wrażeniem. Oby tak dalej.

  • Według mnie, to ten obraz stanowi próbę zrealizowania klasycznego, sowieckiego filmu wojennego, w ujęciu a la D. Lynch. Niestety wynik końcowy nie zachwyca.

    • Film może nie do końca dopracowany ale pomysł i zdjęcia batalistyczne niezłe, to chyba pierwszy horror z czołgiem w roli głównej.

      • Cały problem z tym obrazem polega na tym, że nie wiadomo, jak go zaklasyfikować i o co w nim w ogóle chodzi. Co samo w sobie nie jest wadą i może stanowić przyzwoitą, intelektualną ucztę. Pod jednym wszakże warunkiem. Kucharz musi się nazywać David Lynch. Z pośród znanych mi reżyserów, tylko on potrafi sprawić, że przysłowiowy "groch z kapustą" przybiera cechy wykwintnej potrawy, a nie jakieś obrzydliwej, niestrawnej brei, tak jak ma to miejsce i w tym przypadku. Oczywiście jest to tylko moja subiektywna opinia, a nie żadna prawda objawiona i każdy potencjalny widz, wyrobi sobie własne zdanie na ten temat. Natomiast nazywanie tego "dzieła" horrorem, wydaje się być lekko przesadzone. W końcu o nadprzyrodzonych aspektach "Tygrysa",dowiadujemy się z ust człowieka, który nieźle oberwał po głowie, rozmawia z czołgami, a nawet i z samym Bogiem czołgów, rzeczony zaś "Tygrys", na ujęciach filmowych, nie wykazuje choćby cienia właściwości paranormalnych. Po prostu, czołg jak każdy inny i bynajmniej ja ze swej strony nic strasznego w nim nie dostrzegłem. A tak na marginesie, to pomysł na czołg z piekła rodem, został już wykorzystany w grze: "Painkiller: Battle Out of Hell"- z 2004 roku.

  • Faktycznie - koncowka psuje dobre wrazenie.
    Pisalem do "twardoglowych". Niestety bez odzewu :/

    • Końcówka faktycznie fatalna, ale i cały film jest słaby.
      Nie pierwszy i - obawiam się - nie ostatni to przypadek gdy ktoś wpada na ciekawy, oryginalny pomysł a później nie wie jak poprowadzić akcję filmu i jak sensownie spuentować opowiedzianą historię.
      Co właściwie autor miał na myśli?
      Jest jakiś mesycz w tym filmie?
      A może szykuje się kontynuacja, np. w Afganistanie?
      P.S. Dlaczego ten ruski dowódca nosił niemiecki karabin?

      • "P.S. Dlaczego ten ruski dowódca nosił niemiecki karabin?"

        O zdobycznej broni nie słyszałeś?

        • Coś tam słyszałem, ale tutaj Ruscy są uzbrojeni po zęby i jakoś mi to nie pasuje.

          • To nie ma znaczenia. Żołnierze obu armii często wybierali broń, która pasowała do ich upodobań etc etc. Generalnie nie było sztywnego trzymania się regulaminowej broni etc etc. Dla przykładu można wspomnieć o niemieckich żołnierzach, którzy chętnie używali zdobycznych PPS podmieniając amunicję na naboje 7.63. Niektóre z nich przystosowywano do strzelania amunicją 9mm para. W tym przypadku wydaje mi się, że załogi czołgów chętnie korzystały z MP40 z powodu "podlufowego" haka, który ułatwiał strzelanie z wnętrza pojazdu.

            • Strzelanie z wnętrza T-34? Ale którędy, z wieży lub przedniego włazu? I po co, skoro były 2 czołgowe km?
              Radzieccy czołgiści woleli MP 40 od PPSz raczej z powodu gabarytów: składanej kolby, dzięki której był MP był 20 cm krótszy, a także płaskim, kompaktowym kształtom, bez sterczącego na boki bębna.
              Poza tym żołnierze często lubili używać broni przeciwnika, bo uważali (przeważnie bezpodstawnie), że jest lepsza.
              Inna sprawa, że załoga elitarnego sowieckiego czołgu powinna być wyposażona w specjalnie zaprojektowany dla czołgistów PPS (nie mylić z PPSz, konstrukcja Sudajewa, a nie Szpagina).

  • Mam wrażenie że nikt z piszących nie zrozumiał więc postaram się wyjaśnić choć trochę...Nie mnie wyjaśniać odniesienia i alegorie do literatury oraz innych filmów, generalnie przesłanie i wydaje mi się cel tego filmu był jeden bez sensowność wojny pokazane na przykładzie łatwej do zaakceptowania fabuły wplecionej w realia II wojny..nawet w opisie filmu jest zaznaczone FANTASY! Ktoś nosi niemiecki karabin, jeździ willisem a nie gazem, strzela z wnętrza czołgu? To mam wrażenie, zamierzone przekłamania mające podkreślić uniwersalność tego przesłania, zastanawianie się czy taki czołg mógł istnieć i czy w ogóle mógł by jeździć oraz roztrząsanie technicznych i historycznych prawidłowości jest bez sensu - podkreślam to są alegorie, przenośnie. Czy nikt nie czytał albo nie słyszał o statkach widmach do cholery!!! No i na koniec scena z Hitlerem. Nie wiem jak inni ale jak dla mnie piękne przepiękne odniesienia do "Harry Angel" , "Wywiadu z Wampirem" i.t.d. nikt naprawdę nie zauważył że Hitler jest stary... ta scena jest w zamyśle twórcy kręcona współcześnie... proponuję jeszcze raz oglądnąć tę scenę w tym aspekcie, może będzie łatwiej zrozumieć przesłanie tego filmu które zawiera się właśnie w słowach wypowiadanych przez Hitlera. Nie jestem krytykiem filmowym tylko fanem dobrego kina miał bym parę uwag do tego filmu, ale tak jak w polskim kinie tak i w radzieckim taki film się wyraźnie wyróżnia z masy g...produkowanego masowo i o to chyba chodziło? Zdecydowanie warty oglądnięcia do końca!!

  • Aż żem się uśmiał. A wiesz chociaż, co to jest transkrypcja angielska? Zerknij może, na czym polega, zanim zaczniesz pisać bzdety. Twoje "Belyj tigr" czytałoby się po angielsku jako "Belydż tigr". A chyba nie o to chodzi, nie? Poza tym Filmweb nie używa cyrylicy, więc "Белый тигр" nie ma prawa się znaleźć na głównym polu tytułu. Ba! IMDB też nie używa cyrylicy, dając ją jedynie jako tytuł alternatywny, a i to z rzadka.

    A sam film - w sumie fajnie się ogląda temu, kto lubi technikę, ale historia po prostu nie ma zakończenia. Ot, nagle bajka się urywa, widzimy poddający się Berlin, i tyle. Scenarzysta chyba nie słyszał o czymś takim, jak "rozwiązanie wątków"... 6/10

    • Rzeczywiście, z transkrypcją angielską to nie miałem racji. Zagalopowałem się, bo byłem wpieniony widząc to belyy jako jedyny tytuł w polskim portalu. Rozumiem, że filmweb nie używa cyrylicy, choć uważam to za błąd. IMDB, wbrew temu, co twierdzisz, używa.
      Ale litości, dlaczego filmweb nie używa polskiej transkrypcji? To przecież polski portal, no nie? Dla mnie to chore po prostu. Jak już używa angielskiej, to dlaczego nie podaje alternatywnej polskiej?
      W ogóle tytuologia na filmwebie jest do kitu, bo z kolei dla azjatyckich filmów jest podawany wyłącznie tytuł orginalny i trzeba skakać do IMDB, żeby sprawdzać, jaki angielski tytuł ma np. film Cheuat Gon Chim.
      Nie można zrobić po ludzku, jak na IMDB?
      Belyy tigr Russia (original title)
      Белый тигр Russia
      Bialy tygrys Poland (imdb display title)
      The White Tiger International (informal English title) (English title)
      White Tiger International (imdb display title) (English title)

      • Nie, IMDB nie używa. Na głównej nie ma i nie zanosi się, żeby była cyrylica. Jest wyłącznie w tytułach dodatkowych. Nie wiem, czemu tak jest, ale być może chodzi o to, że coś w systemie by się im rozjeżdżało. Tak jak ze znakami chińskimi czy tajskimi. Wiesz, podobnie jest z polskimi literami. Nie ma na IMDB żadnych ą, ę, ł, ś, ż, ź, mimo że wiele innych języków, np hiszpański czy niemiecki, ma swoje znaki diakrytyczne, tak na głównej, jak i w tytułach dodatkowych.
        Co do transkrypcji na Filmwebie - trudno stwierdzić. Może chodzi o to, że każdy by inaczej ją podawał? Wystarczy zerknąć na wydawców książek w Polsce. Co wydawca, to inaczej podaje imię czy nazwisko rosyjskiego autora. A już w ogóle szopka jest w katalogach Biblioteki Narodowej, gdzie panuje jeszcze inna transkrypcja, jakaś zupełnie porypana. Co więcej, z tym kurczowym trzymaniem się zasady, że można dodawać tylko rzecz sprawdzoną na jakiejś innej stronie, 9/10 tytułów w ogóle by się nie mogła tu pojawić, bo nikt by ich nie zweryfikował...
        Tytuły angielskie do chińszczyzny - zgoda. Ale zawsze można je pododawać. Nikt nie broni. Gorzej, że tytuły chińskie na Filmwebie często są INNE niż na IMDB (niektóre zbitki czemuś mają inny zapis). Podobnie koreańskie (u nas częściej są z kreską, na IMDB z kolei są niekiedy rozbijane na sylaby). Bywa, że kota można dostać próbując coś znaleźć.

        • Ja właśnie byłbym zadowolony, gdyby skopiować zasady IMDB - tytuł główny i tytuły dodatkowe. Może nawet dwa tytuły główne, z czego głównymi powinien być tytuł polski i międzynarodowy tytuł angielski, a tytuł oryginalny jako dodatkowy. Zobacz, jak by ładnie było "Biały tygrys" aka White Tiger, a w dodatkowych Belyy tigr, Biełyj tigr, Белый тигр. I wyszukiwanie po wszystkich i wszyscy są zadowoleni.
          Co do polskiej transkrypcji rosyjskiego, to nie powinno być żadnej wątpliwości. Zasady są jednoznaczne http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629697 i szczerze, jak widzę na okładce POLSKIEJ książki potworek typu Pyotr Ilyich Tchaikovsky, to mnie krew zalewa. Boli mnie też, że filmweb idzie tą drogą i mamy "Voyna i mir" i inne takie.
          A z dodawaniem tytułów - niby jak to zrobić? Chcę dodać do np. Cheuat Gon Chim (btw, na IMDB jako Cheuuat gaawn chim) nieco bardziej zrozumiały tytuł Meat Grinder i nie widzę takiej opcji.

          • Ogólne zasady są takie same. Tytuł główny z kraju produkcji (trochę zamieszania się robi przy filmach koprodukcyjnych) i tytuły dodatkowe, z tym że w Filmwebie jako dodatkowy dawany jest wyłącznie angielski (ewentualnie kilka angielskich, jeśli są jakieś wątpliwości). Fajnie by było mieć cyrylicę, ale do niej musiałaby być jeszcze dostosowana wyszukiwarka. A nie jest i pewnie nie będzie. A bez wyszukiwarki tytuł będzie tylko ozdobnikiem.
            Transkrypcja - wiem, że ktoś kiedyś opracował zasady, ale jakoś mało kto się do nich stosuje, mnożąc warianty tak imion, jak i nazwisk (Borys/Boris, Jekaterina/Jekateryna/Ekaterina). Poza tym transkrypcje też potrafią się zmieniać, co widać choćby po chińskiej (Mao Tse-tung/Mao Zedong).
            Zaś co do dodawania tytułu - od ponad pół roku, może więcej, jest jakiś problem i opcja jest wyłączona. Kiedyś była obok pozostałych współtworzonych elementów. Można jednak bodajże zgłaszać sprawę któremuś z adminów. Tylko trzeba się wcześniej dogadać, jeśli się nie mylę. ;)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: