Starzy wrogowie i nowa ich odmiana.

Czyli Blade powraca, aby znów chronić ludzkość przed krwiopijcami Tylko że tym razem sami stają się ofiarami i muszą uprosić Blade'a o pomoc. Pomysł ciekawy, a wykonanie na wysokim poziomie. Szkoda tylko, że istnieje gdzieś tłumaczenie, w którym nie wiedzieć czemu pojawia się określenie "dzienny marek", które mnie nieustannie denerwuje. Ale film niezły. Na początku mi się niezbyt spodobał, ale przy kolejnych seansach ocena poszła w górę :-).

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: