Mnóstwo detali i odwołań, dużo smaczków (scena ze stenotypistką, która spisuje zeznania przesłuchiwanych). Futurologia z przymrużeniem oka! Jeżeli ktoś szuka idiotyzmów na miarę "2012" - tego tu nie znajdzie. To film Gilliama a nie Emmericha!
/forum/1001285/topic/1836807/edit


Ladowanie