adam05 adam05
ocena: 7

Filmy Eastwooda w zdecydowanej większości nie są jakimiś wybitnymi, szczególnie cenionymi przez krytykę dziełami. To raczej lekkie, kumplowskie kino rozrywkowe, męskie, twarde, opiewające (przynajmniej starsze dzieła) konserwatywne wartości, na wskroś amerykańskie. I właśnie za to je lubię.
No i przede wszystkim - co szczególnie mnie cieszy - powracające stale do klimatów Dzikiego Zachodu, w których Eastwood w zasadzie dalej gra swojego legendarnego Bezimiennego, kierującego się podobnymi zasadami twardziela-samotnika.
I 'Bronco Billy' jest właśnie takim współczesnym westernem. Właściwie mogłaby to być trzecia część 'małpowej' trylogii ('Każdy sposób dobry', 'Jak tylko potrafisz'), bo klimaty podobne, obsada w zasadzie taka sama, tylko, że małpy brak...
Eastwood stoi na czele trupy cyrkowej, dającej raczej jarmarczne popisy sztuki westernowej, bardzo zubożałej, mało popularnej, acz na pewno honorowej, kierującej
się szlachetnym kodeksem Dzikiego Zachodu. Przeżywają wzloty i upadki, urządzają bijatyki, jeżdżą po bezdrożach, Clint nawiązuje nawet romans (z Sondrą Locke, która tradycyjnie strasznie mnie denerwowała), jednym słowem: zwykłe męskie rozrywki.
Wiem, że to film na pewno pokryty już dziś solidną warstwą kurzu, przebrzmiały, i wielu sympatyków nie zyska, jednak dla fana westernu i fana klasycznego Eastwooda, tego z lat 70. i 80. to pozycja obowiązkowa.

  • makier01 makier01

    Zupełnie się nie zgadzam z oceną filmów (!) Eastwooda. "Za wszelką cenę" czy "Gran Torino" to filmy zdecydowanie posiadające przesłane, poruszające trudne tematy. Wydaje mi się, że niesłusznie patrzysz na twórczość Eastwood przez pryzmat "większości" jego filmów. Nie każdy reżyser ma tyle wybitnych (oraz dyskutowanych) filmów co on. Niektóre to oczywiście przeciętne produkcje, ale to nie zmienia oceny.

    • zakwasny zakwasny
      ocena: 8

      Oczywiście, filmy Eastwooda to "filmy zdecydowanie posiadające przesłanie" i to mnie w nich najbardziej drażni - nachalne moralizowanie. W Bronco Billy też nie obyło się bez takich akcentów, ale bawiłem się na nim przednio! Bardzo przyzwoita komedyjka z westernowym klimatem - trafia to w mój gust.

      Co nie zmienia faktu, że zdecydowanie wolę Clinta przed kamerą niż za...

  • andpol andpol
    ocena: 6

    Popieram...

  • Szubrawca Szubrawca

    "Filmy Eastwooda w zdecydowanej większości nie są jakimiś wybitnymi, szczególnie cenionymi przez krytykę dziełami. To raczej lekkie, kumplowskie kino rozrywkowe, męskie, twarde, opiewające (przynajmniej starsze dzieła) konserwatywne wartości, na wskroś amerykańskie. I właśnie za to je lubię."

    Dobrze to ująłeś. Lekkie, sympatyczne kino (przeważnie) :)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: