Lilly878 Lilly878

świetny film te inne typu "chicago" czy "nine" chowaja sie ;)

  • MadMatt MadMatt

    imho "Chicago", "Moulin Rouge" i nawet "Nine" są o klasę lepsze od tego gniota

  • Missila Missila
    ocena: 9

    "Nine" rzeczywiście wypada słabo, bo nikt tam nie miał takiego głosu jak Christina ;) Historia Burleski jest moze troszkę banalna, ale nadrabia piosenkami, grą aktorów, strojami i generalnie taką fajną atmosferą. Jak dla mnie jest na równi z "Chicago" czy "Moulin Rouge"

    • kamil10025 kamil10025

      Oj, chyba ktoś się lekko zagalopował odnośnie Nine. A Fergie, że tak powiem to co??? Właśnie obok Krychy to jedna z niewielu ówczesnych piosenkarek które mogą pochwalić się naprawdę silnym wokalem. Obie stawiam na tym samym miejscu. A co do Nine. Dalej uważam, że do tego filmu trzeba dorosnąć pod kilkoma względami. Jeżeli oczekuje się po dramacie ( z naciskiem na to że jest to dramat) scen zabawnych, śmiesznych dialogów itd. jak to było w Chciago to coś jest tutaj nie halo. Poza tym trzeba lubić takie klimaty, a biorąc pod uwagę fakt że rodzaj filmu jakim jest dramat powoli zanika to takie krytyczne opinie będę pojawiać sie coraz częściej. Wystarczy popatrzeć na film Między Światami. A co do Burleski. REWELACJA. Dawno się tak dobrze nie bawiłem oglądając film.

  • Juras242 Juras242

    Niestety, ale "Burleska" jest strasznie słaba... i Cher i Christina powinny dać sobie spokój z aktorstwem.

  • jancool

    Jeszcze Brukselki nie oglądałem, ale rozdrażnił mnie Twój komentarz,
    bo jeśli uważasz Chicago za kiepski film to niestety sam się schowaj,
    Moulin Rouge było przeciętne, a najsłabszy z tych trzech musicali - to był nine

  • SoSweet SoSweet

    Fabula przecietna , do 'Chicago' film sie nie umywa, ale mysle ze piosenki , takie jak 'Welcome to burlesque' czy ' i'm a good girl' sa godne uwagi. Moze kiedys do niego wroce

  • jagodasoft jagodasoft
    ocena: 9

    Zgadzam sie najlepszy z wymienionych musicali. Oceniając przez pryzmat piosenek, dopasowania tekstu do fabuły, oraz strojów. Mam płytkę z muzyką z filmu, jest po prostu rewelacyjna

    • Lilly878 Lilly878

      Dziekuje ze ktos mnie poparł ;)

      • kamil10025 kamil10025

        Każdy z wymienionych filmów charakteryzuje się po pierwsze odmienną fabułą i czasem w jakim historia jest osadzona. Burleska czasy współczesne, Chicago to chyba wiadomo a Nine początek XX wieku poza tym każdy z wyżej wymienionych filmów to inny gatunek filmowy więc wiadomo że piosenki też będą się od siebie różnić. Według mnie bezsensowne jest porównywanie tych produkcji do siebie.

        • Lilly878 Lilly878

          A dla mnie bezsensowne sa takie komentarze. wyrazilam swoja opinie jak sie nie podoba nie trzreba czytac

          • kamil10025 kamil10025

            Ja także wyraziłem opinie i mam do tego prawo. Dla mnie bezsensowny jest akurat ten komentarz który nic do dyskusji nie wnosi.

          • bad_behaviour bad_behaviour
            ocena: 3

            Rozpiernicza mnie szczerze jak ktoś pisze "jak nie odpowiada, to nie czytaj". na jakim poziomie intelektualnym trzeba być, by nie zrozumieć tego, że aby stwierdzić, CZY odpowiada, trzeba PRZECZYTAĆ. brawo. plus - genialny gust filmowy <ok>

            • homek_2

              Albo "jak ci film nie pasuje to nie oglądaj".

              • bad_behaviour bad_behaviour
                ocena: 3

                tru.

  • fastlane fastlane
    ocena: 6

    Moim zdaniem film niezły. Banał, ale możliwy do obejrzenia. Oglądałam go bez wcześniejszego czytania opisu, ani recenzji, jedynie domyślałam się o czym będzie, a mimo to liczyłam na coś więcej. Gra aktorska Cher momentami naprawdę denerwowała, jak również to, że oglądając film po raz pierwszy miałam nieodparte wrażenie, że już go widziałam. I nie porównując go już z Chicago czy Moulin Rouge wystarczyło obejrzeć takie filmy jak całkiem niedawny Just Dance czy chociażby Wygrane Marzenia, które moim zdaniem różnią się tylko muzyką. A fabuła, to samo. Jakby ktoś skserował scenariusz i podał inny tytuł.

    • anna1345 anna1345

      I tu się kompletnie zgadzam. Żadnego głebszego przekazu ten film nie miał. Końcówka bardzo słaba. Z tego wszystkiego muzyka jest jedynym plusem.

  • przynadziei przynadziei

    a dlaczego niby ten jest lepszy? http://notatnikkulturalny.blogspot.com/2012/01/burleska-czyl...

  • MaaryMusic MaaryMusic
    ocena: 3

    proponuje obejrzeć musicale typu Deszczowa Piosenka, Grease, West Side Story, Na Przepustce. Są 100000 razy lepsze niż to coś czego nie wypada nazwać musicalem a do tego dobrym.

  • sylwiszczak
    ocena: 6

    przepraszam bardzo ale chicago to klasyk. tego sie nie kwestionuje:P

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: