casino royal

NAJLEPSZY Bond ze wszystkich! Wszystko w tym Bondzie jest po prostu true unique i beautiful.
Piękne zdjęcia, scenariusz świetny, teksty. Niezwykle wysmakowany Bond. Niektóre sceny są aż za
krótkie, zawarto w nich niezbędne meritum żeby akcja była wartka, a forma ekspresyjna. Nieraz aż
chce się posiedzieć z tym bondem i vesper i posłuchać ich dłuższych rozmow. Ale wiadomo reżyser
musiał trzymać się konwencji filmów o Bondzie 50 proc od siebie, 50 pod/dla widzów. W końcu miała
to być komercja, która dobrze się sprzeda. Wyszło mega świetnie, widzimy ambitne kino. Dla
inteligentnych widzów. Do wszystkiego tego, dzięki czemu uważam ten film za najlepszy film o
Bondzie dodam fakt ze występuje w nim najpiękniejsza kobieta na świecie - Eva Green, od której nie
da się oderwać oczu po prostu. Kocham ten film. <3 każda scena jest moją ulubioną. :)

42
  • Pięknie napisane :) Absolutnie się zgadzam!
    Chemia miedzy Bondem i Vesper była wręcz elektryzująca a ich rozmowy przeurocze, Craig był w nich czasem taki chłopięcy, co niesamowicie kontrastowało ze scenami, w których zabija kogoś gołymi rękami. Potrafił być zimnym zabójcą i czułym i opiekuńczym kochankiem. Eva Green to moja ulubiona Bond Girl a Daniel to mój ulubiony Bond :)

    Też KOCHAM ten film! :)

  • Nic dodać :)

  • Masz rację!

  • A możesz mi opisać kilka scen z Żyj i pozwól umrzeć oraz z Zabójczy widok i Ośmiorniczki? Bo widziałaś je? Jeśli tak to o czym były, jakieś charakterystyczne sceny, możesz napisać? Bo NIE WIERZĘ, że można uznać ten film sensacyjny (bo bond to to nie jest) za najlepszy z serii o bondzie jeżeli widziało się stare, pełne akcji, tempa i humoru Bondy

    • Uważasz się za jakiegoś eksperta? Śmieszny jesteś z tym egzaminowaniem wszystkich w różnych wątkach. Casino Royale to bardzo dobra ekranizacja książki Fleminga, wiec twierdzenie, że to nie jest Bond jest absurdalne. Ja obejrzałam WSZYSTKIE Bondy i mało mnie obchodzi w co ty wierzysz czy nie wierzysz. Wyrocznią nie jesteś. A Zabójczy Widok jest jednym z najgorzej ocenianych filmów o Bondzie na wszystkich międzynarodowych forach, w tym także tych typowo poświęconych Bondowi, nawet na MI6 Community. Za to Casino Royale ma oceny najwyższe. A to, że tobie bardziej podobał się Zabójczy Widok nie świadczy o tym, że znasz się na Bondach, tylko o tym, ze masz kiepski gust. Niemal 60-letniego Moore'a ciężko się oglądało w tej roli, nie mówiąc już o tym, że w swoich filmach miał dublerów do wszystkiego, nawet do biegania.


      Zrobiłam kiedyś zestawienie rankingów wszystkich Bondów na dużych międzynarodowych stronach filmowych. Oto rankingi po kolei z IMDB, Tomatometer (krytycy), Rotten Tomatoes (widzowie):

      7.8 - 92% - 86% SKYFALL
      6.7 - 64% - 60% QUANTUM OF SOLACE
      8.0 - 95% - 89% CASINO ROYALE
      6.1 - 57% - 42% DIE ANOTHER DAY - śmierć nadejdzie jutro
      6.4 - 51% - 50% THE WORLD IS NOT ENOUGH - świat to za mało
      6.4 - 57% - 54% TOMORROW NEVER DIES - jutro nie umiera nigdy
      7.2 - 82% - 83% GOLDENEYE
      6.6 - 74% - 59% LICENCE TO KILL - licencja na zabijanie
      6.7 - 75% - 65% THE LIVING DAYLIGHTS - w obliczu śmierci
      6.3 - 36% - 42% A VIEW TO A KILL - zabójczy widok
      6.6 - 43% - 48% OCTOPUSSY - ośmiorniczka
      6.2 - 60% - 46% NEVER SAY NEVER AGAIN
      6.8 - 73% - 64% FOR YOUR EYES ONLY - tylko dla twoich oczu
      6.2 - 62% - 43% MOONRAKER
      7.1 - 78% - 76% THE SPY WHO LOVED ME - szpieg, który ,mnie kochał
      6.8 - 46% - 58% THE MAN WITH THE GOLDEN GUN - czlowiek ze zlotym pistoletem
      6.8 - 65% - 65% LIVE AND LET DIE - żyj i pozwól umrzeć
      6.7 - 65% - 60% DIAMONDS ARE FOREVER - diamenty są wieczne
      6.8 - 81% - 64% ON HER MAJESTY'S SECRET SERVICE w tajnej słyżbie Jej królewskiej mości
      6.9 - 71% - 69% YOU ONLY LIVE TWICE - żyje sie tylko dwa razy
      5.2 - 27% - 38% CASINO ROYALE 1967
      7.0 - 85% - 74% THUNDERBALL - operacja piorun
      7.8 - 96% - 89% GOLDFINGER
      7.5 - 96% - 84% FROM RUSSIA WITH LOVE - pozdrowienia z Rosji
      7.3 - 98% - 82% DR. NO

      • Jezu, kolejna nawiedzona, która myśli, że wszystkie rozumu pozjadała.... a dlaczego to twój gust jest wykładnią czegokolwiek? Jeśli takie przegadane nudziarstwo jak Casino Royal z brzydalem Craigiem jest dla ciebie najlepsze, to dzięki za taki gust, a i tak wątpię, czy wszystkie Bondy widziałaś, a krytycy to są opłacane dz... i tyle, Essential killing, najbzdurniejszy film ostatnich lat też kupę nagród dostał, bo reżyser ma chody, nie wiem ile masz lat, ale chyba nie dużo,, bo życia nie znasz w ogóle więc twoje zdanie naprawdę znaczy dla mnie niewiele

        • Przegadane nudziarstwo? Jak wolisz bezmyślną sieczkę, to już twój problem a scenariusz Casino Royale świetnie oddaje fabułę książki Fleminga. Craig to brzydal? Moim zdaniem jest bardzo atrakcyjny, męski, seksowny i pociągający. I świetny aktorsko. Jakbyś posiadł umiejętność czytania ze zrozumieniem, to bez trudu zrozumiałbyś z moiego powyższego postu, że te oceny pochodzą zarówno od krytyków (środkowa), jak i od widzów (pierwsza i trzecia kolumna). Chyba, że według ciebie widzowie też są opłaceni, bo nie podobał im się gniot pt. Zabójczy Widok a Casino Royale jest wychwalane przez ogromną większość.

          Znalazł się znaFFFca i autorytet od siedmiu boleści.
          Powtarzam: mam gdzieś w co wątpisz a w co nie.

          Moje ulubione filmy o Bondzie:

          Pozdrowienia z Rosji, Szpieg, który Mnie Kochał, Casino Royale i Skyfall. W rezerwie - Goldeneye.

        • Daj spokój, Wojtek.

        • Skończ i nara z forum casino royal, jak Ci się ten film nie podoba. Może na forum Batmana znajdziesz coś dla siebie...

          • A, brak argumentów i już złość? Batman jest dobry może dla dzieci, więc tobie tam zapewne bliżej, niż mnie, po drugie Casino Royal to film sensacyjny, a nie klasyczny bond i dlatego będę pod tym tematem tak długo, jak będę miał ochotę, bo bondy Craiga łamią starą formułę tych filmów, a sensacyjek z twardzielem - bohaterem jest na pęczki!. W Żyj i pozwól umrzeć Bonda na wysepkę otoczoną stworami przewieziono - co to były za stwory i jak z tej wysepki uciekł? Jakim samochodem i w jakim kolorze Moore pływał pod wodą i wyjechał na plażę? Jaki był tytuł tego Bonda?

            • Znowu tu przylazłeś egzaminować ludzi, żałosny człowieczku?
              1. Krokodyle, uciekł skacząc po ich grzbietach (piękne nawiązanie do tej sceny mieliśmy w Skyfall)
              2. Biały Lotus Esprit, 'Szpieg, który mnie kochał'

              Filmy Rogera Moore'a to typowy KOMIKS, dobry na lata 70-te, wtedy takie filmy kręcono, teraz to byłoby śmieszne i archaiczne. Gdyby teraz nakręcono takiego Bond, już widzę, ile byłoby śmiechu.

              • A co znaczy żałosny? Dlaczego to ja jestem żałosny a ty nie? Widocznie taki miał być! Takie były wszystkie bondy do 1985! Wiec co? Taka była konwencja tej serii, bo sensacyjek jak mówię, było na pęczki i dlatego bondy były takie wyjątkowe! AJeszcse te z Brosnanem w miarę nawiązywały to kanonu, ale te z Craigiem to zwykłe filmy sensacyjne jadące3 na legendzie bonda, sa bez klimatu starej serii i tyle żałosna pseudo-fanko! Nowe bondy to po prostu "nie bondy" i to jest zdanie tych, którzy zaczynali od tych starych, czyli prawdziwych, a nie "nowo-pogimnazjalnych"

                • Kiedy ja chodziłam do szkoły, gimnazjów jeszcze nie było, wiec daru sobie takie teksty.

                  Nie interesuje mnie co się tobie podoba a co nie, nie jesteś ŻADNYM autorytetem. Poza tym nie wszystkie Bondy były komiksowe, te komiksowe to głownie groteskowy Moore (ale lubię go) i nijaki Brosnan (którego nie lubię jako Bonda), jego filmy były FATALNE, jedynym wyjątkiem jest Goldeneye.
                  Filmy z Craigiem to nadal Bondy, lecz dostosowane do obecnych czasów ale oczywiście konwencja jest nadal w nich obecna. I jeszcze raz powtarzam, ODWAL SIĘ od Casino Royale, to najlepszy FILM BONDOWSKI jaki powstał i jest WIERNĄ EKRANIZACJĄ książki Fleminga, o której pewnie nie masz zielonego pojęcia.

                  A prawdziwym fanom serii, także takim jak ja, ale mam tu na myśli międzynarodowe fora, gdzie ludzie znają te wszystkie filmy na pamięć, ty możesz co najwyżej buty czyścić.

                  Wobec tego - odczep się od ludzi I NIE MÓW IM CO IM SIĘ MA PODOBAĆ A CO NIE, oraz nie wyrokuj, że jeśli komuś podoba się coś innego niż tobie, to albo się nie zna albo jest gimnazjalistą, ty pretensjonalny BUCU.

                • sorry, ale TO TY RZUCIŁAŚ SIĘ NA MNIE ZE ZŁOŚLIWYMI UWAGAMI, TO TY SIĘ DO MNIE PRZYCZEPIŁAŚ! a teksty z butami, jakieś prostackie uwagi świadczą że z kulturą i nerwami u ciebie baaardzo, ale to bardzo cienko. ja znam nawet dialogi na pamięć, ale w sumie nie interesuje mnie co ma mi do powiedzenia jakaś rozchisteryzowana kretynka. W ogóle za dużo tu jakichś zakompleksieńców którzy myślą że są najmądrzejsi, najinteligentniejsi, a nie znają ELEMENTARNYCH zasad dyskusji i prowadzenia rozmowy. Zamiast oglądać smętne bondy z Craigiem, radziłbym poczytać poradnik dobrego wychowania chociaż jeżeli w twoich czasach gimnazjów nie było, to chyba i na to już raczej za późno

                • Bondy z Craigiem, jak widać, są najwyżej oceniane przez widzów na całym świecie, co jak widzę przysparza ci sporego bólu dupy.

                  A co do rzucania się na ciebie - nie pochlebiaj sobie :)))))
                  TY PIERWSZY rzuciłeś się tu na wszystkich, którym Casino Royale się podobał i zacząłeś ich egzaminować ze znajomości filmów z Moorem - ŻAŁOSNE. Ja jedynie ci UDOWODNIŁAM, że Bondy z Craigiem są wysoko cenione na całym świecie.

                  Kretynek poszukaj w swojej najbliższej rodzinie i spadaj. A swoje porady wiesz, gdzie możesz sobie wsadzić, BUCU.

            • Tak, bo zasmiecasz swoim malomiasteczkowym myśleniem, myślenie o filmie. Od 3 lat studiuje analizę filmów, każdego rodzaju, gatunku itd. TY zamknąłes się na filmy o Bondzie i jeszcze jesteś z tego dumny. Dobre kino sensacyjne to złożona sprawa. Jak uważasz się, lub chcesz uważać za konesera kina akcji, to najpierw zajrzyj trochę do historii. Obejrzyj produkcje kurosawy, filmy forda, stare westerny. Później obkmin funny games I filmy z pogranicza psycho thrillerow. Zmiksuj to wszystko razem dodaj nutę nowoczesności a w efekcie otrzymasz kawałek dobrego kina akcji. Nie zrozumiałeś? Jaka szkoda. Zapraszamy za dwa lata.

              • nawet nie chce mi się czytać tych wypocin, zamiast "studiować analizy" dobrego wychowania się naucz, bo ja nikogo nie obraziłem pisząc, że nie rozumiem zachwytów nad tym filmem. Każdy normalny NIESFRUTROWANY człowiek odpowiedziałby normalnie bez złośliwych i obraźliwych epitetów. nie wiem od kiedy Wrocław jest małym miastem i od kiedy sentyment do filmów z dawnych czasów jest wyrazem "małomiasteczkowości" - jak powiedziałem nie interesuje mnie co pisze do mnie jakaś jeb...a kobita, która do każdej wypowiedzi musi dodać jakieś obraźliwe, niczym nie poparrte sądy - naprawdę mam gdzieś co ktoś taki o mnie sądzi i ma mi do powiedzenia. Jedyne co było trafne to to, że sama przyznałaś, że to kino sensacyjne. A stare bondy było bondami, a nie zwykłymi filmami sensacyjnymi - była akcja, humor,przystojniak w roli głównej, trochę fantastyki, wesołego romansu, typowe kino z przymrużeniem oka - zmiksuj to sobie i wyjdzie ci idealny bond,

                • Bondy ZAWSZE były filmami sensacyjnymi, ZAWSZE, ignorancie.
                  A w Bondach z Craigiem konwencja jest nadal zachowana, jest główny bohater - męski, seksowny, pociągający, twardy i ujmujący zarazem, jest humor, dowcipne dialogi, dużo akcji - wszystko JEST. A skoro tego nie widzisz, to z tobą jest coś nie tak a nie z filmami z Craigiem.
                  A jak się nie podoba, to oglądaj w kółko filmy z Moorem i powodzenia.

                  PS jak widzę, to raczej tobie puszczają nerwy, BUCU, nazwałeś ją 'jeb....ną' kobitą..... no, no pogratulować kultury - wynocha na lekcje dobrego wychowania i won z tego forum, dyletancie.

                • odpowiadam tylko w taki sposób, jaki ty znasz najlepiej. o kobiecie, która zna podstawową zasadę dyskusji - że ludzie mają prawo mieć inne zdanie i nikt nie ma prawa obrażać ich za to, że się z nimi nie zgadzają - nigdy bym tak nie powiedział. Ale o jakiejś walniętej chisteryczce mogę napisać tylko per kobita. Ale masz słabe nerwy, oj cieniutko, tylko bluzgi, udowadnianie swojego JA, ŻAŁOSNE....

                • Oprócz lekcji dobrego wychowanie, powinieneś także pobrać lekcje ORTOGRAFII a 'H'isterykiem jesteś ty - nie dość, że założyłeś tu idiotyczny temat, to jeszcze w kilku wątkach czepiałeś się ludzi jak rzep psiego ogona, żeby ci udowodnili, że oglądali Bondy z Moorem. Ty zachowywałeś się jak nawiedzony histeryk, nikt inny.

                  Jeśli chodzi o bluzgi, to ty udowodniłeś, że jesteś prymitywnym blokersem, więc BUC to raczej łagodne określenie w stosunku do ciebie.

                • O, zauważyła, super, studentka trzeciego wieku! Byłem ciekaw, czy się prowokacja uda, o moją ortografię się nie martw, poza tym lepiej, żeby ludzie robili błędy niż kłamali i obrażali innych WIELKOMIEJSKA kobito

                • Prowokacja? Raczej marna, nie odwracaj kota ogonem, niedouku. A na prowokacje jesteś za tępy.

                  PS
                  coś mi się wydaje, że bierzesz mnie i 'msioodas' za jedną osobę i najwyraźniej się pogubiłeś, biedaku :)))))))
                  Niezły z ciebie bystrzak :)))))))

                • Niedouk, tępy - brawo, brawo za słowa na poziomie! Po co ci te studia jakżeś taka prosta? Jak się ma taaaaką kulturę wypowiedzi to żaden uniwersytet już niestety nie pomoże biedaczko, szkoda kasy na te studia, radzę lepiej poczytać podręczniki dobrego wychowania, taniej ci wyjdzie i więcej da, chociaż teraz to pewnie już i tak za późno....

                • Studiuje i będę studiować co mi się podoba. Po co w ogóle jesteś na tym forum i tak zaciekle się bronisz? Jaki masz w tym cel?? Nie podoba Ci się to nie komentuj. A brak kultury i dobrego wychowania to wykazujesz Ty nazywając ludzi je..tymi kobietami. Hipokryzja pierwsza klasa. Nie odpowiem na kolejną prowokacje, wieśniaku z Wrocławia. :P

                • Ha ha ha! Wieśniaku z Wrocławia, ale się zaczęło! Odezwała się WIELKOMIEJSKA kobita z językiem z wielkomiejskiego rynsztoka.... ha ha ha Ciekawe jak to jest, ze za twoich czasów gimnazjów nie było (czyli rocznik poniżej 1980), a dopiero studiujesz - jakiś uniwersytet 3 wieku chyba ha ha ha! Już widać, że kłamiesz, żenada

                • Obrażasz innych, a twoim jedynym argumentem na obronę starych Bondów jest to, że się na nich wychowałeś. Ja osobiście uważam, że ktoś kto uważa Bonda Brosnana jadącego po Petersburgu czołgiem z pomnikiem na dachu za lepszego od Bonda Craiga pełnego klasy wygrywającego miliony w kasynie w Czarnogórze, nie jest poważnym kompanem do dyskusji.

                • A ja uważam, że jeśli ktoś nie odróżnia bondów (gdzie właśnie było to takie kino sensacyjno-przygodowe z przymrużeniem oka, za co pokochały agenta miliony ludzi którzy maja teraz lat więcej niż 35-37) od zwykłej sensacji nie jest partnerem do dyskusji o 007...

                • Bond się zmienia czy tego chcesz czy nie, sztuczny podział na "prawdziwego" czy nie jest wymysłem ludzi zapatrzonych w stare części, większość idzie do przodu. to jak nostalgia za PRL. Dla mnie ta zmiana idzie na lepsze, oglądając starych Bondów dosłownie brzuch mnie bolał od śmiechu od tego kina absurdu, czego nie można powiedzieć o Bondzie Craiga. A zakładam, że postać Bonda nie ma być postacią komediową.

                • Dokładnie!

                • Popieram.

      • na Enterteinment Weekly jest fajny ranking:

        http://www.ew.com/gallery/james-bond-ranking-23-movies/57879...

        i Casino Royale jest wysoko na 6. miejscu, czyli w ścisłej czołówce serii, przed nim tylko takie klasyki jak operacja Piorun, Skyfall, w tajnej służbie, Pozdrowienia z Rosji i Goldfinger

        ranking wydaje się o tyle trafny że jako najgorsze uznał Moonraker, Świat to za mało, śmierć nadejdzie jutro i quantum of solace - czyli autentyczne gnioty

  • Zgadzam się, NAJLEPSZY BOND!

  • w casino Daniel sprawia wrażenie takiego jeszcze nieopierzonego, niezbyt fryzura, widać trochę niepewności, ale w nast. częściach rozkręca sie na dobre i jestem na tak, szkoda że taka długa przerwa, aby mu forma nie zeszła

  • Casino Royale to NAJLEPSZY BOND EVER!

  • zgadzam sie

  • Pytanie do fanów. Scena w barze gdzie grali 4 h w pokera i zarządzili przerwe. Vesper podeszła do Bonda i się wkurzył bo ona podeszła. Powiedział do niej że nie mogła się doczekać. o co biega. Dlaczego się wkurzył ?

  • Podpisuję się pod tą wypowiedzią obiema rękami:)

  • Dla mnie jeden z najgorszych Bondów. Stanowczo za ckliwie, mnie obraz nie przekonał. Najlepsza scena w kasynie i Mikkelsen.

    • 100% racji, Bond "kocha" po kilku dniach jak jakiś nastolatek, oddaje całego siebie "bez zbroi" i rezygnuje z pracy agenta rządowego przez maila :D

      • Nalezy wziac pod uwage istotny szczegol...Vesper podoba mu sie prawdopodobnie od poczatku, od spotkania w pociagu...stad haslo do konta bankowego...
        Druga, istotniejsza sprawa: Jest to "poczatkujacy" Bond, ktory niedawno dostal licencje i wykonuje jedno z pierwszych powaznych zadan. Gosc prawie umiera, jego oprawca niemal pozbawia meskosci takiego macho, mowiac krotko miazdza mu jadra a atrakcyjna laska mowi mu:ze bylby facetem jej zycia nawet gdyby pozostal mu tylko usmiech i maly palec :-) To chyba robilo robote. Bardzo dobry film moim zdaniem.
        Pozdrawiam :-)

        • Casino Royale oglądałam już kilkanaście razy i za każdym razem wciąż mnie zachwyca. Mimo, że na początku do Craiga jako Bonda podchodziłam sceptycznie to swoją grą w CR szybko skradł moje serce (nie chodzi tutaj o wygląd). Na plus pierwsza scena w której Bonda goni a następnie zabija tego poparzonego gościa. Pomijam włamanie się do komputera M (bardzo sprytne), ściganie Dimitriosa.
          Najlepsza scena to chyba właśnie ta w której poznaje Vesper podczas jazdy pociągiem, od początku widać było, że obydwoje wpadli sobie w oko. To ich wzajemne dogryzanie w pociągu tylko to potwierdziło oczywiście późniejsze sceny w hotelu też np. "zmierzyłam cię wzrokiem". Lubię też także moment samej gry gdy Bond sprawdza Le Chifra, scena z tym zatrutym martini również świetna. Koniec tej historii nie napawa optymizmem mimo wszystko świetnie się go oglądało duże uznanie dla Green i Mikkelsena za swoje role. Poza tym w filmie ciągle się coś działo wartka akcja, napięcie a to sprawiło, że nie szło się nudzić.
          Moim skromnym zdaniem Casino Royale pobiło Quantum of Solace, Skyfall oraz Spectre oglądałam wszystkie i śmiało mogę napisać, że Casino Royale jest dla mnie na pierwszym miejscu jeśli chodzi o filmy z Craigiem.

        • jak po jednym z poważniejszych zadań odwala taka popeline to pytanie kto go zatrudnił do tej roboty :D

  • Taaaa zwłaszcza tekst "zerwałaś ze mnie zbroję"... czegoś takiego dawno nie słyszałem... tekst na poziomie klas elementarnych...

  • i dla tego właśnie "Martin Campbell wróć"

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: