ortis_birion ortis_birion
ocena: 6

Scenariusz jest jawnie naciągany dla osiągnięcia dramatyzmu, mimo to film trzyma pewien poziom. Chociaż moim zdaniem z prawdziwym więzieniem historia nie wiele ma wspólnego to jednak twórcom udało się osiągnąć ten efekt, iż widz wciąga się w grę prowadzoną na ekranie i pomimo kilku naiwnych założeń na których zbudowano fabułę całość wypada powiedzmy przyzwoicie.

  • szaleq
    ocena: 10

    Nie oszukujmy się, czy o którymś filmie można powiedzieć, że nie ma żadnego naciągnięcia fabuły czy wręcz nie zawiera manipulacji pewnymi faktami, by owa fabuła się zgadzała? To jest kino. Nie rzeczywistość. Moim zdaniem film genialny, kolejny raz podkreślę, że wielkim atutem jest jego "niehollywoodzkość" (nietypowa konstrukcja, mimo wszystko zaskakujące zakończenie, no a sama tematyka też jedyna w swoim rodzaju). Polecam obejrzeć :)

  • joker_skater joker_skater
    ocena: 7

    U mnie zażenowanie wywołała scena tych zamieszek przed więzieniem. W pewnym momencie myślałem, że to więźniowie tak rozrabiają. Atak na ambulans, wyciągnięcie kierowcy z samochodu... Czy ludzie w Hiszpanii są takimi dzikusami? Jeszcze kobieta w ciąży pchała się w największy burdel jakby zapominając o dziecku, które nosi w sobie. Ta scena to porażka. Cała reszta naprawdę przyzwoita. Oglądało mi się przyjemnie. Choć liczyłem na ciekawsze skutki tego, że Macocha wie o tym, że Majtas nie jest więźniem.

    • ortis_birion ortis_birion
      ocena: 6

      Wygląda na to, że w Hiszpanii zwykli obywatele są dzicy a więźniowie reprezentują wysoki poziom ucywilizowania i pałają empatią. Scena ataku na ambulans faktycznie jest mocnym przegięciem. Fakt, iż Majtas jako zupełnie nikomu nieznany nowy więzień po wymianie kilku zdań zdobywa sobie takie zaufanie lidera buntu jest kompletnie nieprawdopodobny.

    • robinoc robinoc
      ocena: 8

      A mnie to nie dziwiło, po pierwsze przyszły rodziny więźniów, więc na pewno nie byli to przykładni, zatroskani obywatele, po drugie hiszpański temperament i nerwowa sytuacja mogła sprzyjać takim zachowaniom. Wściekli ludzie poczuli się sprowokowani i zagrożeni obecnością gliniarzy.
      A nasza "pokojowo" demonstrująca młodzież to inaczej się zachowuje?
      A co do żony Juana, no rzeczywiście zachowała się jak typowa kretynka, zupełnie jak ścigana baba, która przed goniącym ją samochodem ucieka środkiem ulicy ;-)

    • Daniel8919
      ocena: 7

      również popieram wypowiedź dotyczącą żony Juana - Calzones. Nic mnie tak nie zirytowało w tym filmie jak właśnie sceny jej heroicznych zmagań ... z ..... no właśnie (z czym?) :D

    • talent711 talent711

      Mnie zaskoczyła jedna z pierwszych scen, w której to więźniowie wypuszczali siebie nawzajem z cel ;) w każdych drzwiach były klucze i zastanawiałem się czy dalej oglądać film. No ale ostatecznie nie był taki zły ;)
      W pełni zgadzam się z autorem tematu, film naciągany ale ma to swój cel.
      I owszem, są filmy w których fabuła nie jest naciągana :)

  • mazt mazt
    ocena: 3

    Popieram. Film słaby, wręcz fantastyczny.Z kolei z tego miejsca polecam wszystkim film o podobnej tematyce (więziennej) pt. "Prorok". Kilka klas wyżej.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: