a co zrobił z cesarzową

bo nie wieże zeby po tym wszystkim piła tą trucizne i słuchała jego rozkazów

  • koniec był wystarczająco wmowny. Nie wypiła trucizny, sprzeciwiła się rozkazom cesarza wiec możemy sie domyślić że została zabita za nieposłuszeństwo. Świetny film!

  • Początkowo też miałam taką myśl, że nie doczekałam się konkretnego rozwiaznia. Ale właściwie w pewnych sytuacjach zwycięstwo jest tylko pozorne, a każdy i tak ponosi klęskę. O filmach z zakończeniem ,które pozostawia dowolność interpretacji zawsze długo się myśli.

  • A jakie to ma znaczenie w filmie tej klasy?

    • A kto tu wspomniał cokolwiek o klasie filmu?...

      • Nie mam pojęcia jak wyglądało życie na dworze cesarskim w Starożytnych Chinach, ale też podejrzewam że Cesarzowa nie mogła być tak po prostu stracona (stąd podtruwanie "lekarstwem", a nie po prostu wysłanie jej na szubienice). Podejrzewam że mogł ją gdzieś uwięzić, może odesłać za granicę...

        • tak jak wspomniał Don_Peres, nie mogła zostać stracona, ponieważ dzięki niej, Cesarz jest cesarzem, bo jej ojciec załatwił mu tą "posadę" i skoro mógł zabić własnego syna, to chyba żonę w innym przypadku też by mógł, no ale tylko się domyślam, bo jak sam napisałeś, nie mam pojęcia jak wyglądało życie w carskich Chinach :)

          • "napisałaś" - przydałaby się wypowiedź kogoś kto specjalizuję sie w Starożytnych Chinach

            • o przepraszam, zwracam honor :)
              owszem, ale ciężko kogoś takiego znaleźć :/

              • Nieposłuszne żony najczęściej kończyły w klasztorach ;) na wygnanie raczej wysyłano męskich członków rodu rządzącego. Kobiety najczęściej 'zapadły na ciężkie choroby', i oddawały się 'w odosobnienie' by dojść do siebie. Oczywiście cesarzowe, nie konkubiny.

                • Ech... Żeby to było takie łatwe. W chrześcijańskiej Europie może faktycznie tak było, ale w Chinach - cóż, niezupełnie.
                  Przede wszystkim warto sobie uświadomić, że ta opowieść nie dotyczy starożytnych Chin. Po pierwsze, Państwo Środka ma może nieco odmienny podział na epoki, ale X wiek to bynajmniej nie była już starożytność. Starożytność kończy się gdzieś około 200 r. p.n.e. Po drugie, ten film ma niewiele wspólnego z historią. W chińskiej wersji podobno w ogóle nie pojawia się odniesienie do ram czasowych późnej dynastii Tang. Jest czysto fikcyjny, jednak w dalszym ciągu zawiera odniesienia do charakterystycznych cech, wypracowanych w ciągu wieków przez Chińczyków. To oczywiste, podobnie jak każdy nasz film o średniowieczu będzie miał jakieś odwołania do kultury chrześcijańskiej (choćby tylko w postaci klasztoru ze złym, złym przeorem).
                  Chiński cesarz nie miał tylko cesarzowej i konkubin. Oprócz cesarzowej, miał jeszcze liczne małżonki różnych klas. Oczywiście, żadna z nich nie była dziewczyną z ulicy, więc to, co piszecie trochę nie ma sensu - praktycznie każda z pań była wysoko urodzona. Czy cesarzowej nie dało się pozbyć? Jasne, że się dało. No bo jak udowodnić cesarzowi, że zabił kogokolwiek. Na przykład źródła chińskie milczą na temat przyczyny śmierci cesarzowej Xiaoquancheng, żony cesarza Daoguanga z dynastii Qing (XIX wiek). Czemu milczą? Ano właśnie, czemu milczą.
                  Cesarzowej nie trzeba było koniecznie wyprowadzać na widok tłumu i ścinać jej głowy. Wręcz przeciwnie, wyprowadzenie jej z Zakazanego Miasta byłoby wysoce niewskazane. Podobnie ścięcie głowy. Można ją było "dyskretnie" udusić, a rodziny nie wpuścić na pogrzeb (zdarzało się), względnie zakryć ślady morderstwa. Można jej było podać truciznę. Można było posłużyć się jeszcze innymi, jakże wyrafinowanymi metodami, tak aby wiedziało o tym możliwie najmniej osób.

  • Pionki do gry ( synowie) skończyły się. Jakby nastąpił pat. Zero wygranych i życie według filozofii wschodu jest okrutniejszą karą od zadania śmiertelnego ciosu. Cesarzowa jest waleczna- nie pozbawi się życia. Spiskiem doprowadziła do mordu 10 tysięcy wojowników i osób opowiadających się po jej stronie. Myślę, że życie z koszmarnymi konsekwencjami w złotej klatce jest okrutną karą. Najokrutniejszą i... zasłużoną.

    • Dodam jeszcze, że jeśli Cesarz miał żony/ konkubiny to władzę w pałacu stanowi ta, która urodziła mu najszybciej syna. Polecam "Zawieście czerwone latarnie" i jako książkę i film dla zaznajomienia się z konfucjonistyczną tradycją. Pozbawiona "atutów" żona schodzi więc z piedestału i staje się zależna od tej, która dała najstarszego syna. Cesarzowa staje się więc uschniętą i bezużyteczną, a nominalną ze względu na pochodzenie gałązką.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o