ristii
ocena: 1

To kolejny zbędny film, banalna historia, słabe teksty i można tak dalej wymieniać, do tego główny bohater w ogóle nieciekawy, jeszcze na złość prezentujący aż nazbyt niesmacznie swoje przyrodzenie. Mam nadzieję, że negatywne opinie uratują czyjś cenny czas!

  • Makowa_Panienka_3 Makowa_Panienka_3
    ocena: 4

    zgodzić się muszę niestety
    Film zupełnie niewart oglądania
    Nie jest śmieszny, nie jest romantyczny- a miał być komedią romantyczną
    Głębszych sensów w ogóle się nie doszukujmy
    Porażka

    • Claudis_Candy Claudis_Candy

      super przyjemny i lekki film!!! :) akurat na odstresowanie!

  • mwahahaha mwahahaha
    ocena: 3

    Na odstresowanie? Ja się tak stresowałam tym filmem! Dlaczego? Bo nie mogłam się doczekac aż się skończy. Porażka na całej linni - oprócz musicalu o Draculi, kręcą mnie takie klimaty ;]

    • anyna112 anyna112

      ja też nie mogłam się doczekać końca tego filmu
      jedyne co mi się w tym filmie podobało
      to Russell Brand

      • najarana_AnkA najarana_AnkA
        ocena: 2

        Film beznadziejny.
        Scenariusz? kiepszczyzna.
        Tyle.
        NIE POLECAM, by oglądać!

  • aniedam aniedam

    No i co, jakbym posłuchał waszego zrzędzenia, to nie obejrzał bym tej zajebistej komedii. Więcej poczucia humoru życzę [.

    • HRA HRA

      Trafiliśmy na stadko Filmwebowych intrygantów. Ich celem jest zniechęcenie nas do dobrego filmu
      Ot złośliwe głuptaski

  • czerwo_kwiatek
    ocena: 1

    Najgorszy TWÓR FILMOPODOBNY (bo na pewno filmem nie da się tego czegoś nazwać), jaki widziałam tego roku. Porażka na całej linii. Musiałam zebrać całą siłę woli, żeby obejrzeć go do końca - niepotrzebnie zresztą, nie było warto. Ani komedia, ani romantyczna. Nie wart obejrzenia nawet, jeśli ktoś jest baaaardzo niewybredny i akurat baaaardzo mu się nudzi.

    • Hawi Hawi
      ocena: 4

      Potwierdzam , słabiutko było

  • nirvanka99 nirvanka99

    zgadzam się dno

  • kisielek__

    niestety popieram. zobaczyłam tylko ze względu na Jasona Segela, którego bardzo lubię, jednak już po pierwszych kilku minutach miałam ochotę wyłączyć. naprawdę nie przepadam za golizną w filmach, a już na pewno nie męską, toteż odrzucił mnie sam początek i koniec. sama fabuła oklepana, ale wiadomo - komedia romantyczna. tylko dwa zastrzeżenia: po pierwsze jaka komedia? po drugie - gdzie tu romantyzm?

    jeśli chodzi o samo założenie, że oglądałam komedię.. no cóż, jedynym momentem, który naprawdę mnie rozśmieszył była chwila załamania nerwowego głównego bohatera, który po przyjeździe śpiewa piosenkę o sobie. być może 20 sekund, na całe dwie godziny. a naprawdę łatwo mnie rozśmieszyć i raczej od 'lekkiego filmu' nie oczekuję, że będzie głęboki i poruszający poważne problemy zawiłego umysłu człowieka. mimo to nie mogłam ukryć politowania i zniesmaczenia, które raz po raz mimowolnie pojawiały się na mojej twarzy.

    komedią romantyczną, według mnie, ten film jest tylko z nazwy, bo nawet jeśli chodzi o romantyzm to od biedy można uznać, że przecież opowiada o złamanym sercu i poszukiwaniu miłości. jednak mimo to to nie to samo.

    jak dla mnie nie jest to film świetny, dobry, albo nawet niezły. jednak katastrofą go nie mogę nazwać (są gorsze rzeczy, jak Zmierzch na przykład), dlatego wydaje mi się, że ocena 4/10 będzie odpowiednia.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: