Jak wiadomo Che to idol lewicy . Tylko ze lewacy nic o nim nie wiedzą . ' 'Pacyfista" założył 4 obozy koncentracyjne na Kubie w tym jeden dla dzieci poniżej 10 lat . Mordował również w Afryce . Czego oczywiście w filmie nie pokazano kończąc na rewolucji . Na Kubie może jest nadal bohaterem bo nadal rządzi Castro . w 1980 Kubańczycy pokazali co myślą o komuchach .(wielka ucieczka)
"Kocham nienawiść " , "Trzeba stworzyć dwa, trzy tysiąc Wietnamów " - i tak mówił idol pacyfistów .
Pacyfistą to był Gandhi .
A co do filmu to kiepski .
A teraz lewicowcy wyzwą mnie od kłamcy i faszysty .
rewolucjonista i bohater w walce o wolność człowieka od kapitalistycznego ucisku. Nie będę Cię wyzywał bo to nie ma najmniejszego sensu. Polecam lekturę książek historycznych, niekoniecznie z biblioteki wujka faszysty .....
/topic/1572535/reply/5194864/edit/forum/reply/5194864/canEditw odpowiedzi na post:Kofwit
Moim zdaniem był człowiekiem nie zwykłym. Miał dobre intencje jednak później sprzeniewierzył się własnym ideą. Tak czy siak był człowiekiem a zabili go jak zwierze.
/topic/1572535/reply/5230832/edit/forum/reply/5230832/canEditw odpowiedzi na post:Kofwit
W filmie postać Che jest przerysowana, wydealizowana. Po seanse odebrałem Guevare jako człowieka o gołębim sercu, który walczył o wolność Kuby i biednych uciemiężonych ludzi. Po głębszym zagłębieniu się w jego życiorys doszedłem do wniosku że był to człowiek niezwykle okrutny, bezwzględny - który nie liczył się z niczym i nikim. Stał się ikoną popkultury, która odbiera go właśnie w taki sposób jako człowieka delikatnego i dobrotliwego chcąc na siłę zapomnieć o jego mrocznej stronie. Dla mnie jest i pozostanie zbrodniarzem, który razem z Castro doprowadzili Kubę do ruiny. Castro po obaleniu Batisty stał się jeszcze gorszym przywódca niż człowiek z którym walczył - zaprzeczając jednocześnie wszystkim ideałom rewolucyjnym, którym tak wiernie służył.
/topic/1572535/reply/5290388/edit/forum/reply/5290388/canEditw odpowiedzi na post:Kofwit
Lewactwo wykreowało obraz Chrystusa z karabinem, ot masz przykład: "bohater w walce o wolność człowieka od kapitalistycznego ucisku" jakim durniem trzeba być żeby coś takiego napisać? Lepiej być żywym uciśnionym w kapitalizmie niż wolnym martwym w komunizmie;)
/topic/1572535/reply/5373908/edit/forum/reply/5373908/canEditw odpowiedzi na post:Grand23
Ja nigdy nie szanowalem takich ludzi jak Che, Stalin, Castro ani nawet Lenin, lewica ma wielu innych bohaterow ktorzy zachowywali sie bardziej ludzko, nie mozna mieszac walki z kapitalizmem z terrorem i uciskiem, lecz jedna rzecz ktora w Che mi sie podobalo to to ze nie sprzeniewierzyl sie swoim ideom. Gdy Che zobaczyl w jakim kierunku idzie rzad Fidela, wyniosl sie z Kuby nie chcac miec z nim nic wspolnego.
/topic/1572535/reply/6429532/edit/forum/reply/6429532/canEditw odpowiedzi na post:xXxFrantic
No to tak...a socjalizm/komunizm nie uciskają? A Polska wg. ciebie obaliła co? Kapitalizm? Uznawano komunizm za zły i obalono go w naszym kraju. Tu na podwórku historii zobaczyć, możesz że zawsze gdzieś jest ucisk od którego się chce człowiek wyzwolić.
A co do zabijania...zabili, bo on zabijał.
Pisałem już w jednym z tematów... dla jednych Che to bohater dla innych bandyta. A Adolf Hitler nie był bohaterem dla swojego narodu? Był. Tylko, że byli też ludzie, dla których był bandytą i teraz jest bandytą bo przegrał. Gdyby wygrał...byłby bohaterem.
Nie porównuję Che do Hitlera, stwierdzam fakt, że: obaj dopuścili się zbrodni (skala zbrodni nie ma znaczenia, zbrodnia jest zbrodnią, choć niestety zwycięska wojna "rozgrzesza"), dla jednych są bohaterami dla innych koszmarami. Idea jest ta sama.
Czy Che Guevara był bohaterem czy mordercą? Na wojnie trzeba być jednym i drugim. Nienawidzę idei wojny....
/topic/1572535/reply/5742720/edit/forum/reply/5742720/canEditw odpowiedzi na post:blacki_2
Serdecznie radzę wykazywać się chociaż odrobiną uczciwości i intelektualnej subtelności i nie stosować słów "lewactwo" i "lewica" jako ekwiwalentów, ponieważ to tak samo, jakby szerokie spektrum prawicy nazywać nazizmem lub sadzić eufemistycznie "prawactwem". Po drugie domyślam się, że masz raczej tylko podbudowę ideologiczną i emocjonalną i za wszelką cenę zwalczać będziesz "lewactwo", podczas gdy lewica w poważanym, intelektualnym wydaniu, a nie w wydaniu autentycznie lewackich partyzantów z Ameryki łacińskiej i z wielu innych miejsc, to jednak zupełnie inna działka. Polecam lekturę Żiżka, Chomskyego, Antonio Negi i paru innych, to może się czegoś dowiesz, ale skoro wychodzisz z pułapu rzucania na lewo i prawo "lewactwem", to pewnie spłynie to po Tobie.
/topic/1572535/reply/5831142/edit/forum/reply/5831142/canEditw odpowiedzi na post:Kofwit
"..jest on wzorcem rewolucjonisty, który poświęcił życie w bezkompromisowej walce o wcielenie w życie idei socjalizmu." to cytat z Wiki - dość oczywisty. Nie można gloryfiować ludzi, któzy zawiedli - zgadzam się. Ale nie oceniając ludzi, a spoglądając na historię obiektywnie i zestawiając ją z realiami naszych czasów ... hmmm ... jesteśmy częścią społeczeństwa, chyba że jesteś właścicielem jakiejś ogromnej korporacji, tudzież właścicielem firmy wyzyskującej pracowników...to ok... ale jeżeli sam jesteś częściaą tej machiny to chyba tylko ślepy nie widzi, że opozycja przeciw modeowi kapitalistycznemu jest dla naszego dobra - o w dugą strtonę raczej - idee socjalne są skukcesywnie wyniszczane tworząc otoczkę "zła" wokół tego, że ludzie mogliby domagać się swoich praw. Postępująca polityka strachu wyolbrzymianych zagrożeń ekonomicznych, które dotknęły by tylko duże finansjery powodują ogromne cięcia w standardzie życia ludzi przez te maszyny włąśnie wykorzystywanych.... oni są jak pijawki...
/topic/1572535/reply/5978105/edit/forum/reply/5978105/canEditw odpowiedzi na post:Kofwit
Jakiego dobra? Jestem młodym człowiekiem bez majątku, jeżeli na własną rękę (dzięki wiedzy i zainteresowaniach) handluję sobie starociami i antykami, oraz pośredniczę w handlu tym i muszę płacić spore podatki przy większym zysku to korzystam na tym? Co Ty próbujesz wmówić ludziom człowieku? To, że oddaje spory procent mojego zysku z mojej wiedzy na rzecz urzędnika, obiboków (leni, którym nie chce się pracować i którzy wolą na bezrobociu żyć na mój koszt), żałosnego poziomu służby zdrowia, czy szkół w których nic nie uczą, a najwięcej $ i tak trafia do ministerstwa i pośredników, to jest dobre? Wolałbym zachować te pieniądze dla siebie, kupiłbym za nie ubezpieczenie zdrowotne, lub dał część na biednych bezpośrednio (co i tak robię, tylko NIE MOGĘ tak jakbym chciał), zakupiłbym specjalistyczne książki z sygnaturami żeby się douczyć, ew. zainwestowałbym dalej by być może w przyszłości założyć własny sklep i stworzyć miejsca pracy (żeby inni ludzie tacy jak ja teraz mogli skorzystać na mojej wiedzy i pieniądzach by samemu zarabiać pieniądze i zdobywać wiedzę), ale nie- bo muszę lwią część zysku oddać niewydolnemu państwu. Franz, moze te idee w teorii są szczytne, w teorii pokazują wolny rynek jako machinę wykorzystującą ludzi, ale w praktyce się to nie sprawdza, powoduje tylko WIĘKSZY ucisk (naprawdę muszę podawać przykłady?) Bo widzisz, wolę być "uciskanym", przez moich dostawców, którzy mi sprzedają rzeczy za 80% wartości, które i tak sprzedaje za 90-95% wartości, czy pośrednicząc zarabiać 10% gdy oni zarabiają 60%, ale móc się dzięki temu rozwijać i zarabiać więcej, niż być uciskanym przez aparat socjalistyczny, który nie daje mi w zamian nic. Najlepszy system, to ten w którym każdy pilnuje własnego nosa, i zarabia na siebie, czy dla innych, ale wedle SWOJEJ woli, system w którym nikt nie mówi człowiekowi co ma robić ze swoimi pieniędzmi, czy w ogóle osobą. Nazywajcie to krwiożerczym kapitalizmem, zgniłym wolnym rynkiem, czy jak tam chcecie, dla mnie to wolność, rozwój i normalność. Aha i co jest dobre w tym systemie jeszcze. Kapitalizm pozwala socjalistom tworzyć stowarzyszenia, spółki, grupy, komuny i się do nich nie wtrąca (jak ktoś chce żyć w komunie to jego sprawa), a socjalizm nie pozwala żyć człowiekowi wg. jego zasad (co zarobie to moje, i jeżeli chce to sie dziele), bo potrzebuje KAŻDEGO człowieka by się UTRZYMAĆ. To jest wyzysk!
/topic/1572535/reply/6159733/edit/forum/reply/6159733/canEditw odpowiedzi na post:Franz_z_Wodzislawia
hmmm wydaje mi się, że rozjechały sie nam trochę pojęcia. Prezentujesz podobną postawę do jakiej zdążyłem przywyknąć między innymi podczas rozmów z niektórymi podkreślam amerykanami. Pytając Amerykanina o wyaśnienie mi pojęcia "socjalizm", bo często rzucają te słowa jeżeli tylko mówi sie o wprowadzeniu zasad, któe u nas w Europie uważa się za umiarkowane i możnaby rzec - kapitalistyczne:P nie byli w stanie wyjaśnić istoty swojej niechęci lub błądzili w ideach prezentujących plusy życia w zasadach "leseferyzmu" gospodarczego. I powiem tak - to co napisałeś jest podobnie utopijne do wizji socjalizmu jaki toczył Che Guevara, czy to co wydawało Ci się, ze ja napisałem w poprzednim mailu. W zasadzie zakładając, z każdy będziep omagał innym, tak jak Ty to napisałeś jest właśnie socjalizmem ideologicznym o jakim ja myślę:) niestety niewielu jest ludzi światłych takich jak Ty (to nie ironia, z Twojego postu można wnioskować, że masz uczucia humanitarne) większość ludzi to zwierzęta nakierunkowane na rozwój osobisty i własne dobro. W duchu podobnych zasad aplikacja ich w rzeczywistosci - Państwa takie istnieją na świecie w mniejszym lub większym sopniu - skutki dla ludzkości są katastrofalne! nie byłem jeszcze w Chinach, ale jest to teraz kraj idealnie kapitalistyczny...w każdym razie byłem np. w Tajlandii, gdzie wydatki publiczne na politykę społeczną praktycznie ucięte zostały do zera - to co się widzi to kraj oportunistów, kraj niesprawiedliwości gospodarczej, ogromnej biedy w przeważającej wielkości i obrzydliwego bogactwa w przeważającej mniejszości - kraje jak ten przypominają mi tylko, jak blisko od podobnej sytuacji są też gospodarki w krajach takich jak Polska , to od nas zależy jaki będzie kształt naszej gospodarki, ale jeżeli będzei więcej ludzi takich jak Ty wierzyć ślepo w dobroć ludzi i słuszność absolutnej wolności finansowej bez żadnych zobowiązań społeczeństwa do dbania o jednostki w nim zawarte....hmmm...no nie bedzie dobrze - to trochę jak ewolucja do cywilizacji nomadów - moim zdaniem ewolucjja powinna pokazać człowiekowi jako rasie , że to razem stanowimy siłę i po to budujemy społeczeństwa żeby zyjąc w nich budować poczucie bezpieczeństwa - wydaje mi się, że tę teorię poprze każdy socjolog? dlaczego zatem odchodzić od tych oczywistych powodó psychologicznych w organizacji państwa, które jest niczym innym jak oficjalnie rozpoznawanym społęczeństwem (osadą) ludzi. Wydaje mi się, że cywilizacja ludzi gdzieś pogubiła sens rozwoju...ekspansji... tworzenia lepszej rzeczywistości dla siebie ... mam niesprecyzowane przemyślenia w tej materii, ale na pewno widzę, że kapitalizm się nie sprawdza - systematycznie to udowadnia - ludzi tylko nie widzą niekiedy dowodów dalej niż granice swojego państwa - jakby nie było socjalnego jeszcze mniej lub bardziej:) i uwierz mi - dzięki temu jest tu jeszcze w miarę nie najgorzej...
/topic/1572535/reply/6252638/edit/forum/reply/6252638/canEditw odpowiedzi na post:spiwi
acha - zapomniałbym dodać, że również jestem "self-made man" jak zwykł mawiać Franklin:P pracuję sam na siebie w sektorze prywatnym, nie ważne jaka branża:P nie narzekam na warunki materialne dzięki Bogu, ale znalazłem kres swoich oczekiwań od życia, nigdy nie będę ścigał luksusów a rozwój mojej firmy nigdy nie będzie kierowany chęcią posiadania Porshe albo basenu z tyłu domu. Lubię szybkie saomochody, ale są celem mojego istnienia na tej planecie, na basen jeżdżę publiczny bo robię to dla zdrowia, nie dla organizowania imprez w ogrodzie:P i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mój pracownik zarabiałby tylko tyle, żeby przeżyć, podzas gdy ja akuluowałbym zyski dla zaspokajania nieuzasadnionych fantazji posiadania rzeczy.
/topic/1572535/reply/6252657/edit/forum/reply/6252657/canEditw odpowiedzi na post:Franz_z_Wodzislawia
acha - zapomniałbym dodać, że również jestem "self-made man" jak zwykł mawiać Franklin:) pracuję sam na siebie w sektorze prywatnym, nie ważne jaka branża:P nie narzekam na warunki materialne dzięki Bogu, ale znalazłem kres swoich oczekiwań od życia, nigdy nie będę ścigał luksusów a rozwój mojej firmy nigdy nie będzie kierowany chęcią posiadania Porshe albo basenu z tyłu domu. Lubię szybkie saomochody, ale nie są one celem mojego istnienia na tej planecie, na basen jeżdżę publiczny bo robię to dla zdrowia, nie dla organizowania imprez w ogrodzie:P i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mój pracownik zarabiałby tylko tyle, żeby przeżyć, podczas gdy ja akumulowałbym zyski dla zaspokajania nieuzasadnionych fantazji posiadania rzeczy. Nie wyobrażam sobie również kraju,w któym chory nei może liczyć na pomoc skoro jesteśmy tak podobno rozwiniętą cywiilizacją, której choroby nie mogą już zagrozić - opłaty za pomoc? prosta odpowiedź - jeśli potrzebujesz pomocy to prawdopodobnie ne jesteś w stanie za nią zapłacić - jak jesteś w stanie i ciągle pracujesz to pewnie nie jesteś jeszcze aż tak chory:P a co do edukacji? płatne kształcenie to nic innego jak tępe społeczeństwo za parę pokoleń... tylko bogaci się kształcą a nie zawsze grzeszą inteligencją:P edukazja to również dobro wspólne ludzkości - szkolimy się z tego , co ludzkość już odkryła i stworzyła , żeby móc tworzyć więcej - i po to zeby żyć w świecie, w którym dostępne są wszystkie jego osiągnięcia - inaczej po co było tworzyć całą naszą wiedzę przez stulecia? zasady kapitalizmu kłócą się po prostu z sensem tworzenia cywilizacji w ogóle... serio tak to widzę.. mam nadzieję, że teraz lepiej widzisz mój punkt widzenia
/topic/1572535/reply/6252672/edit/forum/reply/6252672/canEditw odpowiedzi na post:Franz_z_Wodzislawia
Powzwól, że będę odpowiadał na dane części Twoich wypowiedzi z cytatami, bo się troszkę rozpisałeś :-). "W zasadzie zakładając, z każdy będziep omagał innym, tak jak Ty to napisałeś jest właśnie socjalizmem ideologicznym o jakim ja myślę:)" Socjalizm (łać. societas- wspólnota)- działania socjalne to działania na rzecz wspólnoty, dla mnie są one dobre gdy: - ja sam z siebie działaniam na recz wspólnoty (w sposób socjalny, a nie kapitalistyczny), z własnej woli, z własnych środków. i to możemy nazwać socjalizmem ideologicznym. natomiast złe gdy: - działania na rzecz wspólnoty są narzucane odgórnie, zmusza się np. mnie do działania na rzecz wspólnoty zabierajac mi środki, i wykorzystuje się je w swoim miemaniu.
"niestety niewielu jest ludzi światłych takich jak Ty (to nie ironia, z Twojego postu można wnioskować, że masz uczucia humanitarne) większość ludzi to zwierzęta nakierunkowane na rozwój osobisty i własne dobro." Słuchaj, chciałbym, żeby każdy człowiek, który coś sam zarobi pomagał innym, w sposób socjalny (np. kupując bułke, czy chleb), czy kapitalistyczny (sprzedając komuś towar taniej by ten też coś zarobił, czy umożliwiając pośredniczenie), ale ja uważam zgodnie z tym w co wierze, ze nie można nikomu narzucać takich zachowań, bo to jest złe. Nie można komuś czegoś narzucać odgórnie, jeżeli ktoś jest (gdzie się z Tobą zgadzam) zwierzęciem, które chce tylko swojego rozwoju i zabiera tylko dla siebie, to ma prawo nim być, chyba, że kogoś krzywdzi.
/topic/1572535/reply/6339063/edit/forum/reply/6339063/canEditw odpowiedzi na post:Franz_z_Wodzislawia
"w każdym razie byłem np. w Tajlandii, gdzie wydatki publiczne na politykę społeczną praktycznie ucięte zostały do zera - to co się widzi to kraj oportunistów, kraj niesprawiedliwości gospodarczej, ogromnej biedy w przeważającej wielkości i obrzydliwego bogactwa w przeważającej mniejszości" Zgadzam się z Tobą, Tajlandia jest złym krajem, ze złą gospodarką. Jest to kraj, w którym ciężko założyć własną firmę, podatki są wysokie, a w zamian nie dostaje się właściwie nic. Rząd chroni wielkie firmy, które tak jak mówisz uciskają i wykorzystują biednych, którzy przez brak konkurencji innych firm, czy brak możliwości założenia swojej nie mogą od tego stanu uciec, nie mogą również nic zaoszczędzić przez wysokie podatki. Masakra. Ja jestem zwolennikiem państw właściwie bez podatków, ale w tym układzie powinno to wyglądać tak: są niskie podatki, starcza na utrzymanie rządu/dyktatora/monarchy etc., wojska, małej administracji, i rzeczy, z którymi wolny rynek sobie nie radzi (kanalizacja etc.), ale w zamian społeczeństwo ma więcej pieniędzy, i pełną swobodę zakładania stowarzyszeń, firm etc., a stowarzyszenia i firmy mają swobodny dostęp do rynku, co jest równiez z wielką korzyścią dla ludzi, bo wiadomo im więcej firm ubezpieczeniowych (niepotrzebujących pozwolenia państwa, czy wielu formalności, czy łapówek) tym lepsze i tańsze polisy, im więcej fabryk tym lepsze warunki pracy, im więcej firm usługowych tym lepsze i tańsze uslugi. Ale jeżeli już mają być te podatki, to chciałbym żeby to wyglądało tak jak w Szwecji, gdzie podatki są wysokie, ale rząd kontroluje urzędników, szkoły, szpitale i wygląda to dobrze, ludzie są tam po prostu uczciwi, nienaciągają, działają społecznie (socjalnie, dla dobra wspólnego). Tacy już są chyba ci Skandynawowie. Aha, i na dodatek w Szwecji łatwo założyć firme, są bardzo małe formalności, łatwo jest zarobić, tylko trzeba ten podatek zapłacić, ale jak już wspomniałem, przynajmniej państwo dobrze te $ wykorzystuje (co się zdarza rzadko). Oni mają tylko złe jak dla mnie odchyły w kwestii obyczajów, ale nie o tym mowa.
"- kraje jak ten przypominają mi tylko, jak blisko od podobnej sytuacji są też gospodarki w krajach takich jak Polska , to od nas zależy jaki będzie kształt naszej gospodarki," Tak, to prawda.
/topic/1572535/reply/6339073/edit/forum/reply/6339073/canEditw odpowiedzi na post:Franz_z_Wodzislawia
"ale jeżeli będzei więcej ludzi takich jak Ty wierzyć ślepo w dobroć ludzi i słuszność absolutnej wolności finansowej bez żadnych zobowiązań społeczeństwa do dbania o jednostki w nim zawarte....hmmm...no nie bedzie dobrze- to trochę jak ewolucja do cywilizacji nomadów - moim zdaniem ewolucjja powinna pokazać człowiekowi jako rasie , że to razem stanowimy siłę i po to budujemy społeczeństwa żeby zyjąc w nich budować poczucie bezpieczeństwa - wydaje mi się, że tę teorię poprze każdy socjolog? dlaczego zatem odchodzić od tych oczywistych powodó psychologicznych w organizacji państwa, które jest niczym innym jak oficjalnie rozpoznawanym społęczeństwem (osadą) ludzi. Wydaje mi się, że cywilizacja ludzi gdzieś pogubiła sens rozwoju...ekspansji... tworzenia lepszej rzeczywistości dla siebie ... mam niesprecyzowane przemyślenia w tej materii, ale na pewno widzę, że kapitalizm się nie sprawdza - systematycznie to udowadnia - ludzi tylko nie widzą niekiedy dowodów dalej niż granice swojego państwa - jakby nie było socjalnego jeszcze mniej lub bardziej:) i uwierz mi - dzięki temu jest tu jeszcze w miarę nie najgorzej..." Na początku powiem, że nie wierzę w dobroć innych ludzi, co więcej ludzi zbytnio nie cenię, ale robię swoję, i wierzę że jest więcej ludzi, którzy "robią swoje" tak jak ja, za swoje pieniądze. A ludzie którzy nie pomagają- mają takie prawo, nie powinno się ich zmuszać do niczego. Co do kreowania przez społeczeństwo systemu opiekuńczego, czy systemu który daje bezpieczeństwo w jakiś materiach- jak już wspomniałem, w systemie, w którym każdy może robić ze swoimi $ co chce, i w którym jest swoboda tworzenia firm i stowarzyszeń nietrudno np. Tobie by było założyć stowarzyszenie "Piękna jesień" i wraz z 30oma innymi kolegami odkładać po 10% swoich zarobków/miesiac na rzecz Waszych emerytur, czy założyć stworzyszenie "Dla przyszłości naszych dzieci", i odkładać na szkoły z kolegami. Ja osobiście bym w to nie wszedł, bo czy to jest wymiar 30o osobowy, czy 40o milionowy to zawsze jest to swego rodzaju piramida finansowa, ale uważam, że każdy niech sobie robi co chce, chyba, ze kogoś krzywdzi. O co mi konkretnie chodzi- uważam, że państwo powinno dać mi swobodę działania (swobodę zakładania firm, stworzyszeń), państwo powinno chronic mnie prawem, państwo powinno zapewnić mi bezpieczeństwo przed zagrożeniem zew. (wojsko), i wew. (policja, straż), i państwo powinno działać tam, gdzie wolny rynek nie ma większych szans (kanalizacja, ale tylko w przypadku państw już skanalizowanych), ale jednocześnie państwo nie powinno zabraniać mi tworzenia własnej armii (jeżeli mam $, i nie zagrażam tą armią swojemu państwu), państwo nie powinno zabraniać tworzenia ekhm... milicji obywatelskiej (to funckonuje w Minnesocie np., wygląda to tak, że ludzie w osiedlach dla swojego bezpieczeństwa powołali swego rodzaju MO, chodzą takie trójki wieczorami w gazami pieprzowymi i interweniują w przypadku zagrożenia), czy OHP. Jeżeli mam poglądy komunistyczne (swego rodzaju), i mam ochotę żyć w komunie, z innymi to również państwu nic do tego, chcę bezpieczeństwa ekonomicznego w społeczeństwie- jak już mówiłem powinienem móc założyć takie czy inne stowarzyszenie i zebrać CHĘTNYCH. Nie powinno się nigdy nikogo do niczego zmuszać, bo wtedy czy się tego w założeniach chciało czy nie, i choćby nie wiadomo jak te założenia miały być dobre- są złe, bo odbierają ludziom wolność.
/topic/1572535/reply/6339085/edit/forum/reply/6339085/canEditw odpowiedzi na post:Franz_z_Wodzislawia
acha - zapomniałbym dodać, że również jestem "self-made man" jak zwykł mawiać Franklin:P pracuję sam na siebie w sektorze prywatnym, nie ważne jaka branża:P nie narzekam na warunki materialne dzięki Bogu, ale znalazłem kres swoich oczekiwań od życia, nigdy nie będę ścigał luksusów a rozwój mojej firmy nigdy nie będzie kierowany chęcią posiadania Porshe albo basenu z tyłu domu. Lubię szybkie saomochody, ale są celem mojego istnienia na tej planecie, na basen jeżdżę publiczny bo robię to dla zdrowia, nie dla organizowania imprez w ogrodzie:P i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mój pracownik zarabiałby tylko tyle, żeby przeżyć, podzas gdy ja akuluowałbym zyski dla zaspokajania nieuzasadnionych fantazji posiadania rzeczy." No i super, o to właśnie chodzi.
"Nie wyobrażam sobie również kraju,w któym chory nei może liczyć na pomoc skoro jesteśmy tak podobno rozwiniętą cywiilizacją, której choroby nie mogą już zagrozić - opłaty za pomoc? prosta odpowiedź - jeśli potrzebujesz pomocy to prawdopodobnie ne jesteś w stanie za nią zapłacić - jak jesteś w stanie i ciągle pracujesz to pewnie nie jesteś jeszcze aż tak chory:P" Tutaj chodzi właśnie o to, ze jak jesteś zdrowy i pracujesz to powinieneś odkładać na "czarną godzinę", wykupić polisę (im więcej firm tym lepsze i tańsze polisy, w USA w kraju, w którym średni zarobek to 4k$, można wykupić polise dla 4o osobowej rodziny za 500$/miesięcznie, która zabezpiecza Cię na wypadek wypadków, raka, i chorób cywilizacyjnych, u nas taką polisę powinno móc wykupić sobie... hmmm średni zarobek 1,5k, no za ok. 150-200 zł, dla czterech osób (!)). Chodzi o to by wziąć sprawy w swoje ręce, i myśleć o swojej przyszłości, jeżeli ktoś nie może, nie jest w stanie to zostaje mu rodzina i my- ludzie dobrej woli (jeżeli mozemy sie tak nazywać), nie jest to również świetny układ, bo nigdy nie starczy dla każdego, ale jest na pewno lepszy niż układ, w którym coś się narzuca, ten również do końca się nie sprawdza, a na dodatek odbiera wolność.
"a co do edukacji? płatne kształcenie to nic innego jak tępe społeczeństwo za parę pokoleń... tylko bogaci się kształcą a nie zawsze grzeszą inteligencją:P edukazja to również dobro wspólne ludzkości - szkolimy się z tego , co ludzkość już odkryła i stworzyła , żeby móc tworzyć więcej - i po to zeby żyć w świecie, w którym dostępne są wszystkie jego osiągnięcia - inaczej po co było tworzyć całą naszą wiedzę przez stulecia? zasady kapitalizmu kłócą się po prostu z sensem tworzenia cywilizacji w ogóle... serio tak to widzę.. mam nadzieję, że teraz lepiej widzisz mój punkt widzenia" Mieliśmy prywatną edkucje na całym świecie chyba aż do lat 20-30 XX wieku (od czasów początków naszej cywilizacji), i jakoś to wszystko do przodu szło, bardzo szybko, równie szybko jak teraz. Prywatna edukacja w 100% to również kwestia do przemyśleń, nie jestem również jej zwolennikiem w 100%, bo zawsze pozostaja ci najbiedniejsi a zdolni i chętni. I co wtedy? Nawet rząd USA w XIX wieku dawał takim bony i stypendia...
Fajnie, że masz otwarty umysł i nie jesteś skrajny, już sie bałem, ze znowu zetrę się z jakimś "komunistą", a tu fajna rozmowa wyszła. Cieszę się. Pozdrawiam!
/topic/1572535/reply/6339091/edit/forum/reply/6339091/canEditw odpowiedzi na post:Franz_z_Wodzislawia
A teraz wypowie się znawca, czyli Ja. Che był wspaniałym bohaterem, walczył ze zgniłym kapitalizmem! Takie byłoby moje zdanie gdybym był debilem.
Che był równie wielkim zbrodniarzem i mordercą jak Stalin! A takie byłoby moje zdanie gdybym był idiotą.
Ludzie, bądźcie obiektywni. Nic nie jest czarne, ani białe. Guevara był mordercą i zbrodniarzem, ale był przy tym tak nieudolny w sprawowaniu jakiejkolwiek władzy, że Castro zaraz go z Kuby wypieprzył. Był symbolem i nikim więcej. Porównywanie go do Stalina jest skrajnym debilizmem. Wissarionowicz był geniuszem, podczas gdy Argentyńczyk... ładnym zdjęciem. Poza tym tak znowu wielu ludzi nie ubił. Na całej Kubie przez samych komunistów padło może kilka tysięcy ludzi.
/topic/1572535/reply/6887225/edit/forum/reply/6887225/canEditw odpowiedzi na post:spiwi
Wydaje mi się, że zamiarem reżysera było po prostu pokazanie rewolucji kubańskiej (w 1 części) i próby takowej w Boliwii ( 2 część) przez pryzmat Che, nie zaś ocenianie tej postaci historycznej. Mi osobiście film się bardzo podobał.
/topic/1572535/reply/7112354/edit/forum/reply/7112354/canEditw odpowiedzi na post:Kofwit
Ech, widzę znowu ktoś niedoinformowany i znów trzeba tłumaczyć...
"Jak wiadomo Che to idol lewicy . Tylko ze lewacy nic o nim nie wiedzą ." Che był wyznawcą lewicowych poglądów, a dokładnie czerpał ze skrajnej odmiany socjalizmu - stalinizmu. Nie znaczy to jednak, że jest on bohaterem każdego człowieka o lewicowych poglądach. Najwięcej ludzi, którzy noszą z Che koszulki, to właśnie konsumpcjonistyczna tusza, którą wychował kapitalizm. Ludzie kupują dziś najczęściej to, co rzuca się w oczy, a człowiek z silnym wzrokiem wlepionym gdzieś w przestrzeń i te czerwone barwy są takowe. Nie interesuje ich to, co jest na koszulce, ma to być po prostu zjawiskowe. Secundo - sądzisz, że jeśli ktoś lubi Che, to nic o nim nie wie? Nie każdy patrzy na jego osobę przez pryzmat wyznawanych ideałów, ale patrzy na niego jako pewien symbol walki z globalizacją i kapitalizmem. Dodatkowo wielu ludzi wie o nim bardzo wiele, tak zwolennicy, jak i przeciwnicy. To kapitalizm wychował takie, a nie inne społeczeństwo pełne ignorancji i niedoinformowania. Można produkować co się chce i to spokojnie sprzedawać, niezależnie od głoszonych przezeń poglądów. Trudno jednoznacznie stwierdzić kto jest większym debilem - producent, czy nabywca.
"'Pacyfista" założył 4 obozy koncentracyjne na Kubie w tym jeden dla dzieci poniżej 10 lat . Mordował również w Afryce . Czego oczywiście w filmie nie pokazano kończąc na rewolucji . Na Kubie może jest nadal bohaterem bo nadal rządzi Castro ." Nigdzie nie starano się pokazać Che jako pacyfisty, którym nigdy nie był i powiedzenie czegoś takiego to zakłamywanie historii i de facto profanacja jego ideałów, według których pacyfizm był szkodliwym społecznie zjawiskiem, gaszącym ogień światowej rewolucji. Argentyna jest republiką, w której jest legalna demokracja, a mimo to nikomu tam nie przeszkadza czczenie Che jako bohatera narodowego. Dla nas Polaków Piłsudski też jest bohaterem, nie mniej jednak też budował obozy dla więźniów politycznych, a z silniejszymi przeciwnikami rozprawiał się po cichu, tak że w tajemniczych okolicznościach ginęli. Litwini do dziś stawiają Piłsudskiego na równi z Hitlerem. Każdy naród ma swoich bohaterów.
"w 1980 Kubańczycy pokazali co myślą o komuchach .(wielka ucieczka)" Wspaniałe, wspaniałe porównanie. W takim razie znieśmy demokrację w Polsce, bo ponad 10 mln Polaków za granicą to dostatecznie duży znak co Polacy myślą o demokracji.
""Kocham nienawiść " , "Trzeba stworzyć dwa, trzy tysiąc Wietnamów " - i tak mówił idol pacyfistów ." "Żelazny pręt i miecz to najlepsi kaznodzieje" - Jose de Anchieta - i tak mówił idol katolickiej młodzieży, miłującej bliźniego i wrogów.
"A teraz lewicowcy wyzwą mnie od kłamcy i faszysty ." Widzę, że dla Ciebie istnieje jedna tylko strona - lewica i nic więcej. A przecież myśl komunistyczna jest o wiele głębsza, a ma choćby takie odmiany: komunizm utopijny, komunizm naukowy, komunizm rewizjonistyczny, komunizm konsumpcyjny i komunizm produkcyjny, komunizm agrarny i komunizm przemysłowy, komunizm wojenny, komunizm pokojowy. A to tylko część rodzajów komunizmu, mamy także wszelakie odmiany socjaldemokracji, oraz ustroju, z którym walczył kapitalizm i demokracja w czasie zimnej wojny - socjalizm. Mamy tutaj też takie odmiany jak leninizm, stalinizm, trockim, maoizm, dżucze, fidelizm, oraz parę innych. Akurat na komunizmie znam się najlepiej, bo poświęciłem sporo czasu, by poznać wszelkie możliwe jego odmiany i formy.
Nie jestem za komunistyczną wizją państwa, ponieważ osobiście optuję bardziej za dyktaturą, niż za demokracją. Nie mniej jednak Panu Karolowi Marksowi i Engelsowi zawdzięczamy naprawdę wiele i powinniśmy im być wdzięczni za stworzenie takowej myśli społeczno-polityczno-gospodarczej, jaką był komunizm. Wiadomo, nie ustrzegł się błędów, ale który ustrój ich nie miał w swej historii? Marks jest zaliczany do grona 3 największych ludzi w XIX wieku, a są to: Karol Darwin, Karol Marks i Zygmunt Freud.
Pozdrawiam serdecznie i życzę większego zdystansowania do tematyki lewego skrzydła i nie mówienie ogólnikami, a pokazywania na konkretnych winnych, bo nie każdy kto jest lewakiem, uwielbia Che.
/topic/1572535/reply/7258242/edit/forum/reply/7258242/canEditw odpowiedzi na post:Kofwit
Chmmm... Odnoszę wrażenie, żę niektórzy tutaj dopuszczają myśl jakoby jakakolwiek forma socjalizmu mogła przynieść pozytywne skutki... Nie, niemożliwe! Nie po tylu milionach trupów, czyż nie mam racji?
/topic/1572535/reply/7425837/edit/forum/reply/7425837/canEditw odpowiedzi na post:Kofwit