Następny kre... porównujący Che do Hitlera i Stalina. Zapoznajcie się z jego historią trochę, a nie wypisujcie głupot, które usłyszeliście od znajomych nie mających większych informacji na jego temat. Po pierwsze ilość popełnionych morderstw nie ma tu jakiegokolwiek przełożenia, a poza tym ofiary "Che" były wynikiem prowadzonej wojny, a następne aparatu represji wobec byłych batistowskich zwolenników. Co jak dla mnie było rzeczą normalną, aby w pełni wcielić ideę wolnej Kuby. Na Kubie jest on traktowany jak Piłsudski w Polsce, nazywają go Latynowskim Samurajem, albo porównują do Zbawiciela. Podsumuwując był on rewolucjonistą i idealistą, a nie zbrodniarzem jego działania były radykalne aczkolwiek nie pozbawione moralności, różnie można oceniać jego czyny ale Kuba pod promaerykńskimi rządami nie sprzyjała ludziom a gangom i mafii oraz samym USA. Zasługę złego wizerunku Che można zawdzieczyć tylko i wyłącznie amerykańskiej propagandzie.
/topic/1014422/reply/2504551/edit/forum/reply/2504551/canEditw odpowiedzi na post:kusicielka1
widzę, że kolega sam musi się zapoznawać z jego historią. zapomniałeś dodać, że Guervara de la Serna własnoręcznie zabijał jeńców w tym kobiety i dzieci oraz że zabijanie sprawiało mu przyjemność. Poczytaj więcej książek, nie tylko lewicowych gloryfikatorów "Che".
/topic/1014422/reply/2507516/edit/forum/reply/2507516/canEditw odpowiedzi na post:che_guevara
Bądź miły podać twoje źródła informacji o Che, jego biografie, (szczególnie interesuje mnie to zabijaniu dzieci i przyjemności...), bo z tego co na razie widziałem(zwłaszcza w internecie) to większość z nich jest w mniejszym lub większym stopniu pisana pod melodie z "lewa"(co nie znaczy, że każdy "lewicujący" jest wielkim fanem Che) lub "prawa"(zrównania z Stalinem i Hitlerem, jezz - nie dzięki)... a szukam czegoś rzetelnego i co ważne - popartego Konkretnymi źródłami.
/topic/1014422/reply/2512863/edit/forum/reply/2512863/canEditw odpowiedzi na post:Bartek_46
Jest taka książka, nie pamiętam autora, ale jej tytuł to "Czarna księga komunizmu". Opisuje wszystkie marksistowskie reżimy, ich twórców itd. A także co istotniejsze, zbrodnie dokonywane przez komunistach na własnych narodach.
/topic/1014422/reply/2516855/edit/forum/reply/2516855/canEditw odpowiedzi na post:Hanss
Tia znamy, ale temat CKK też jest dyskusyjny(tak tak, dyskusyjny) - pozycja niezwykle ciekawa, ale niestety tendencyjna do bólu, jest również mocno krytykowana przez różne grona historyków(są oskarżanie o np podwajanie liczby ofiar itp), no cóż - znawcą tematu nie jestem, ale to też nie jest chyba najszcześliwsze źródło wiedzy o Che...
PS. Marks w grobie jak turbina się pewnie obraca, gdy widzi określenie "marksistowskie reżimy", no cóż, każdą idee można spier**lić...
/topic/1014422/reply/2517459/edit/forum/reply/2517459/canEditw odpowiedzi na post:sagan_2
Tyle, że w tym wypadku już idea była spaczona... A Che Guevara jak tylko mógł i gdzie tylko mógł starał się wprowadzić komunistyczny raj dla ludu. Co tu oceniać? :)
/topic/1014422/reply/2519822/edit/forum/reply/2519822/canEditw odpowiedzi na post:Hanss
Nie zrozum mnie źle, ale myśl społeczna i polityczna Marksa(MARKSA - nie jego pochodnych, tego się uczepiłem) nie musi być wcale spaczeniem - równie dobrze można powiedzieć że idea Friedmana jest spaczeniem;) Zresztą - nie mam zamiaru prowadzić na ten temat tutaj polemiki, wybacz Co do Che - to nie mam najmniejszego zamiaru go oceniać, był jaki był, u mnie jego plakat nie wisi, ale palić czyjejś koszulki też nie mam zamiaru - mi chodziło tylko o konkretne źródła konkretnych zarzutów...
/topic/1014422/reply/2520463/edit/forum/reply/2520463/canEditw odpowiedzi na post:nd39
Na Kubie Che Guevara jest traktowany jak bohater narodowy więc o czym jest tu mowa,chyba sami Kubanczycy wiedza najlepiej jaki Che Guevara był człowiekiem,film nie pokazuje zeby był jakims wielkim mordercą ,prawda robił egzekucje na tych którzy nie przesrzegali kodeksu i zabijał podczas walki co jest chyba normalne.Postępował tak jak nalezało w filmie macie mnóstwo takich scen dbał o ludzi,leczył ich,ułatwiał nauke,postępował moralnie,nie wiem jaką osobą był Che ,kubanczycy to wiedzą,jezeli jego charakter jak i postępwania były podobne jak w filmie to nic nie mam pzeciwko niemu.Tyle na ten temat odemnie.
/topic/1014422/reply/2541557/edit/forum/reply/2541557/canEditw odpowiedzi na post:Hanss
Przez kogo traktowany jest jako bohater? -Przez Kubańczyków, czy przez reżim? Tam ciągle nie ma wolności słowa. U nas do 89r bohaterami byli Marx, Trocki, Lenin itd. Tak samo tam Fidel i Che. Tylko poza Ameryką Łacińską się go idealizuje.
/topic/1014422/reply/2541955/edit/forum/reply/2541955/canEditw odpowiedzi na post:Brad_Pitt_Achilles
No, z tym Trockim to bym uważał - różnie bywało;) Już lepszym przykładem był by Dzierżyński, kiedyś się go idealizowało - a później robiło zbrodniarza większego nieraz niż sam Stalin(głównie z tego powodu że był polakiem).
/topic/1014422/reply/2542822/edit/forum/reply/2542822/canEditw odpowiedzi na post:jupiler
Każdy lewak i komuch będzie wmawiał normalnym ludziom że to bohater, no bo dla nich to bohater, w końcu walczył za komunizm, a że przy tym mordował no to już inna sprawa... Ludzie myślcie sami i nie dajcie się czerwonym! Raz sierpem raz młotem, w czerwoną hołotę!!!:]
/topic/1014422/reply/2543831/edit/forum/reply/2543831/canEditw odpowiedzi na post:nd39
No, z nim to mnie poniosło;) - Z innej beczki -Idi Amin Dada był "bohaterem" Ugandy, Pol Pot -Kambodży... Tylko do czasu ich końca... Ile pomników ma Kim Ir Sen i jego synek Kim Dzong Il w Kor. Płn? - Czy to przez poparcie społeczne?
/topic/1014422/reply/2544970/edit/forum/reply/2544970/canEditw odpowiedzi na post:nd39
Acha, "Che" był wyznawcą trockistowskiej teorii permanentnej rewolucji. -Dowodem na to całe jego życie (może poza chwilami, kiedy był członkiem rządu kubańskiego - wtedy był raczej stalinistą) -... Stąd skojarzenie;)
/topic/1014422/reply/2545015/edit/forum/reply/2545015/canEditw odpowiedzi na post:nd39
Dodam, że Kim Ir Sen czy Kim Dzong Il też są bohaterami narodowymi w Korei Północnej. Oznacza to, że naród po protu nie wie wszystkiego. Che to zwykły bandyta jak większość komunistów i nie wiem jak w ogóle można uznawać go za idola. Morderca i psychopata. Nikt mi nie wmówi, że jest inaczej i faktycznie tak jak ktoś już tu napisał, tylko lewaki mogą go uznać za bohatera,bo dla nich istotnie wyniszczanie własnego narodu jest nie byle jaką zasługą.
/topic/1014422/reply/4517713/edit/forum/reply/4517713/canEditw odpowiedzi na post:jupiler
Kilka spraw: 1. Jesteś zamerykanizowaną, GÓWNO wiedzącą o ideach socjalistycznych jednostką, która uległa rozpuszczaniu mózgu przez Amerykę. Gdybyś był faktycznie zapoznany w temacie, to wiedziałbyś, że komunizm nigdzie oficjalnie nie istniał (Komitern - czyli państwa Związku Radzieckiego były republikami socjalistycznymi, o ustroju zwącym się realny socjalizm (który według mnie to najgorszy ze wszystkich możliwych ustrojów)). Polecam przeczytać manifest komunistyczny pióra Marska i Engelsa, a następnie skonfrontować to z takimi ustrojami jak maoizm, stalinizm, czy inne tego typu ustrojami. Zobaczysz wtedy, że mało co miały one wspólnego z komunizmem zakładanym przez Marksa. Dalej - komunizm określany jest mianem poglądów marksistowsko-leninowskich. Owe poglądy promują: wolność religijną, wolność przekonań, wolność słowa, tolerancję seksualności, mniejszości narodowych, oraz grup wyznaniowych, powszechne prawo do wolnych wyborów, opodatkowanie grup wyznaniowych i wyłączenie ich z życia politycznego. Jedyne czym się różni to od tej kuśtykającej, ułomnej demokracji republikańskiej jest fakt, że to drugie daje prywatyzację, zaś marksizm-leninizm zakłada upaństwowienie najważniejszych sektorów, lecz pozostawienie zdrowej dozy wolnorynkowości w pozostałych sektorach gospodarki (jak np turystyka)
2. Piłsudski był może nieco lepszy od Guevary, lecz nie zmienia to faktu, że zdradził on zarówno Litwinów (odbierając im Wilno, poprzez pozorowany bunt jednego z generałów), jak i zdradę Ukraińców i ich masakrę pod Kijowem. Potem dodatkowo gdy Hitler bombardował Pragę, myśmy na Zaolzie wkroczyli z naszymi czołgami. Warto też napomnieć o jakże sławnym przewrocie majowym, który nie był niczym innym, jak tylko buntem i ZDRADĄ STANU ze strony Piłsudskiego, który obalił demokrację, wprowadzając reżim wojskowy (można też bardziej przystępnie nazwać to autokratyzmem). Czy ktoś na to narzekał? Nie. Ba, Polska się rozwijała w każdym kierunku, a sam Piłsudski stał się niezaprzeczalną duszą II RP. Che i Castro to podobni bohaterowie dla Kuby i innych krajów Ameryki Łacińskiej (które nie są komunistyczne, a demokratyczne. Jednak ich demokracja jakoś im nie przeszkadza w czczeniu go jako bohatera, tak jak nam demokracja nie przeszkadza w czczeniu Piłsudskiego, który de facto demokrację obalił...)
3. Gdzieś w oczy rzuciło mi się piękne zdanie: "Che próbował na siłę wszędzie wprowadzić komunistyczny raj" - otóż proszę mi powiedzieć w jaki sposób wprowadza się na świecie demokrację? Również przy użyciu bomb, karabinów, oraz czołgów. Tylko że demokracja pierdoli, że jest to "dla ich dobra, że to krew w imię pokoju". To podziwiam w demokracji - w ciągu paru dni znajdą w którym państwie są terroryści, w której części i w jakiej liczbie. Ale owych terrorystów zwalczają przez 10 lat, bombardując wszystko, łącznie z budynkami cywilnymi ; )
/topic/1014422/reply/4558091/edit/forum/reply/4558091/canEditw odpowiedzi na post:sagan_2
Pieprzysz Waść: komunizm nie istnieje i tyle, to coś niezgodnego z naturą ludzką a więc nie mającego prawa zaistnieć, wszelkie więc dyskusje na temat cudowności tego ustroju można o kant tyłka potłuc, bo to tylko SciFi i nic więcej. Jakiekolwiek próby wprowadzenia tego "antyludzkiego" i nierealnego systemu muszą spowodować opór, i są wtedy dwie możliwości, albo rezygnacja z wprowadzania komuny, albo tłumienie oporu i niekończące się wymordowywanie przeciwników. Niestety idioci próbujący komunizm wprowadzić, jak to idioci, nie są w stanie zrozumieć swojej głupoty i wybierają drugie rozwiązanie.
/topic/1014422/reply/5373943/edit/forum/reply/5373943/canEditw odpowiedzi na post:Oriflamme
Mój drogi... o jakiej ty (za przeproszeniem) pieprzysz "naturze ludzkiej"?! Tej z okresu twardego, hierarchicznego autorytaryzmu, kiedy to "niewolnik" był traktowany na równi(nieraz gorzej) niż np. koń właściciela(bo przecież niewolnik, to nie-człowiek)? Czy może tej "naturze ludzkiej" która była widoczna w komunach wczesno-chrześcijańskich? Czy może o tej "naturze ludzkiej" jaką reprezentuje niejeden(i na nią się powołuje!) "kochający" ojciec. Uwierz mi, że kolegów "po fachu"(chodź bez "piwnic") od pewnego znanego Austriaka mamy w Polsce sporo(w TV z względów imho oczywistych o tym nie usłyszysz)? A może,o tej widocznej wśród argentyńskich robotników, którzy po krachu gospodarczym("argentyńskim") sami w sposób nie-zhierarchizowany(aczkolwiek z tym bywa różnie, chodź za każdym razem odbiega to od modelu typowo "zachodniego zarządzania")? W normalnym przypadku bym przemilczał takie wypociny, lecz powoływanie się na coś takiego jak "natura ludzka" przyprawia mnie o "szaleńczy śmiech". No i by było jasne - piszę do z perspektywy "lewaka"(ideowego anarcho-syndykalisty)
/topic/1014422/reply/5404390/edit/forum/reply/5404390/canEditw odpowiedzi na post:soplic68
No, a może tę "naturę ludzką" znaną z wtrącania do łagrów, obozów zagłady/koncentracyjnych czy też organizowania Pinochet'owskich "imprez na stadionach? A może tą znaną z "wyzwalania" i "wolności" czyli z Haditha(Irak, koniec 2005) lub działalności "Kill Team"(o czym stosunkowo cicho, pentagon działa) http://www.rollingstone.com/kill-team
*Edytuj nie działa "ReplyEditValidator.cant.edit.reply" więc przepraszam za "nowe posty"
/topic/1014422/reply/5404450/edit/forum/reply/5404450/canEditw odpowiedzi na post:Hanss
Jakbyś nie zauważył, napisałem, iż komunizm jest niemożliwy, bo jest utopią. Ale skoro tak atakujesz ten nieludzki urząd, to powinieneś w równym stopniu atakować dzieła Morusa, Platona, czy Konfucjusza. Również działania demokracji dążące do ładu i harmonii powinny stać się Twoim celem...
W zasadzie powinieneś ustrzelić każdy ustrój, prawo, czy nawet ustawę, która chce wprowadzić ład : )
/topic/1014422/reply/5465991/edit/forum/reply/5465991/canEditw odpowiedzi na post:soplic68
hola hola, co do Piłsudskiego - zdradził Litwinów? w Wilnie żyło wtedy więcej Polaków niż Litwinów, poza tym przecież to Piłsudski odzyskał te ziemie od Armii Czerwonej, przewrót majowy wiązał się z kolei z uporządkowaniem sytuacji politycznej, Polska była bardzo podzielona w tym względzie i czy uważasz że był to dobry środek czy nie, to było to jakies rozwiązanie... oczywiście, są spory, kto miał rację - Dmowski czy Piłsudski, ale jest to otwarta kwestia, nie powinno się przedstawiać Piłsudskiego w ten sposób, oczywiście nie był postacią kryształową, ale fakt jest niezaprzeczalny, że zrobił wiele dla Polski, wraz z odzyskaniem dla niej niepodległości...
/topic/1014422/reply/6054272/edit/forum/reply/6054272/canEditw odpowiedzi na post:Oriflamme
To, że było w Wilnie więcej Polaków, nie dawało mu ŻADNEGO prawa. Zagraniczni delegaci ostrzegli Piłsudskiego, że jeśli rozpocznie jakiekolwiek działania wobec Litwy, to Francja i Anglia wypowiedzą mu wojnę. Piłsudski według mnie bardzo dobrze zrobił, obalając demokrację, która by młodą Polskę wykrwawiła. Nie zmienia to jednak faktu, że było to wystąpienie przeciw Polsce, co świetnie podkreślone zostało, przez wiele samobójstw, ludzi, którzy przysięgali wierność tak Polsce, jak i Piłsudskiemu.
Trzeba też pamiętać, że sam Piłsudski, oraz wieeeelu ludzi tamtego okresu było socjalistami. Nawet ostatni prezydent wolnej Polski, Mościcki, był socjalistą, a przy okazji wspaniałym prezydentem i naukowcem.
/topic/1014422/reply/6218981/edit/forum/reply/6218981/canEditw odpowiedzi na post:stereoid
piłsudski zmienił poglądy, pod koniec życia nie był socjalistą, co do wypowiedzenia wojny przez francję i anglię pozostawię to bez komentarza, same stworzyły imperia kolonialne na śmierci i niewolnictwu tubylców... to że w wilnie było więcej polaków moim zdaniem jest dobrym kontrargumentem, ale sam uważam, że nie było to nam ani potrzebne, ani dobre, to co chcę zauważyć, że również politycy polscy w tamtym czasie naciskali wręcz piłsudskiego na przejęcie wilna, właśnie z tego względu, że było tam więcej polaków i że uważano je za polskie...
/topic/1014422/reply/6230386/edit/forum/reply/6230386/canEditw odpowiedzi na post:Oriflamme
Dopiero pod koniec życia. Nikt jednakowoż nie powie, że był złym przywódcą. W Polsce jest ogromna nagonka na socjalizm, a mało gdzie się mówi, że głowy II RP w większości były socjalistyczne. No, może poza Panem Dmowskim i kilkoma innymi endekami.
W taki też sposób buduje się imperia. Murzyny i Azjaci ginęli, bo byli gorsi od Białego. Czarni nie stworzyli żadnej wielkiej cywilizacji (może poza południową potęgą Zulusów), co odbiło się na skolonizowaniu Afryki, bez potrzeby nawet podbijania czegokolwiek. Dekolonizacja była najgorszą rzeczą, jaka mogła nastąpić w Afryce. Ludzie niewykształceni, niepiśmienni, rejony bez dróg, kolei itp nagle stają się krajami wolnymi. To jest tak, jak dać małpie sterować odrzutowiec. Najpierw należałoby nauczyć czarnych rządzić, uprawiać politykę i dyplomacje, a nie prowadzić jakieś poj*ebane wojny plemienne (jak za czasów kamienia łupanego, sic!), jak dla przykładu ten najjaskrawszy - Hutu i Tutsi, mordujące się dziesiątkami tysięcy. Czarni nie mają nawet takiego czegoś jak myśl narodowa, tylko plemienna. Plemiona odsyłam do lamusa, w Afryce potrzeba silnej ręki. W Azji z kolei wiele państw jest sobie sama winna za kolonializm i podbicie przez UK/Fr. Japonia jakoś potrafiła przeprowadzić niezbędne reformy, unowocześnienia i dać tego znak w wygranej wojnie z Caratem. Jak widać przyjęcie zachodniej kultury, modelu gospodarczego i politycznego wprowadziło Japonię na arenę międzynarodową jako mocarstwo.
Dobrym argumentem dla samych Polaków. Europa, a tym bardziej Litwa (sam nie wiem czemu tak nazwana, skoro to cuś nie miało i nic nie ma wspólnego z historycznym Wielkim Księstwem Litewskim) raczej nie podzielały naszego zdania. Ponadto idąc torem "bo nas jest więcej" można by pokusić się o powiększenie terenu Śląska Cieszyńskiego, którego część w posiadaniu Niemców też była zasiedlona przez większość polską. Dziś dodatkowo moglibyśmy odbić tereny wokół Wilna, ponieważ są one w miażdżącej przewadze spolszczone, to samo tyczy się lwowskich peryferii. Dodatkowym argumentem są ciągłe antypolskie ustawy wydawane przez Ukrainę, Litwę i Białoruś.
/topic/1014422/reply/6248417/edit/forum/reply/6248417/canEditw odpowiedzi na post:stereoid
oczywiście, w taki sposób buduje sie imperia, tylko czy jest to moralne? moim zdaniem nie, mówisz - byli gorsi, to juz się pogubiłem - anglicy, francuzi, hiszpanie etc. mienili się chrześcijanskimi państwami czy kierowali się prawem dżungli i niechrześcijańskim imperializmem? nikt mi nie wmówi że lepsze jest niewolnictwo czy nawet zależność od wolności, nawet jeśli miała by oznaczyć poprawienie bytu. poza tym niewykształceni niepiśmienni ludzie w dalszym ciągu żyli w afryce u szczytu kolonizacji, chyba nie chcesz powiedzieć że państwa kolonizacyjne zajmowały np. afryke w celu uczenia czy poprawy życia tubylców... poza tym wojny plemienne niewiele róznią się od tych nowoczesnych, i tu i tam zabija się ludzi, zdobywa ziemie etc... co do wojny w kongo - to samo działo sie przecież w "cywilizowanej" europie, nawet, dzięki technice, na większą skalę, moim zdaniem przedstawiasz strasznie subiektywny poglad w tej sprawie... co do ostatniego akapitu, tak jak mówiłem, nie zgadzam sie z takim poszerzaniem granic ani z takim rozumowaniem, podkreślam, że to polscy politycy, razem z dmowskim, naciskali na piłsudskiego aby przejąć wilno, zarzuty czyni sie teraz jakby tylko piłsudskiemu...
/topic/1014422/reply/6254216/edit/forum/reply/6254216/canEditw odpowiedzi na post:Oriflamme
"oczywiście, w taki sposób buduje sie imperia, tylko czy jest to moralne?" Budowanie imperium nie ma żadnego związku z moralnością. USA nie wytykamy palcami, że rdzennych Indian trzymają jak bydło w rezerwatach; nie wytykamy palcami Chinom katorżniczego wyzysku ich obywateli w fabrykach za marne pieniądze, nie wytykamy Rosji fałszowania wyborów, czy działań przeciw innym państwom. Dlaczego tego nie robimy? Bo są to imperia, które swoją potęgę zbudowały na niewolnictwie, mordach i nieludzkiemu podejściu do drugiego człowieka. Nie szczekamy na nich, bo są to imperia, które nam - słabym, małym państwom - dyktują warunki. Gdyby Polska miała taką przeszłość i być może coś takiego uprawiała nadal - nie miałbym nic przeciwko, by mieszkać w takim państwie. Byłbym dumny, mogąc być imperialnym obywatelem.
"mówisz - byli gorsi, to juz się pogubiłem - anglicy, francuzi, hiszpanie etc. mienili się chrześcijanskimi państwami czy kierowali się prawem dżungli i niechrześcijańskim imperializmem?" Po pierwsze - chrześcijaństwo było najbardziej krwiożerczą religią, która mordowała całe narody. Często mądrzejsze od Europy narody. W każdym bądź razie imperia kolonialne kierowały się zyskiem i rozlewaniem coraz to większej ilości swojej farby na globalnej mapie. I dobrze, na tym to powinno polegać.
"nikt mi nie wmówi że lepsze jest niewolnictwo czy nawet zależność od wolności, nawet jeśli miała by oznaczyć poprawienie bytu." Czyli że co, dobrze zrobić tak, jak np Południowy Sudan, ogłosić secesję i stać się najbiedniejszym krajem świata, ze stolicą zbudowaną z dwu gnojowo-błotnistych dróg na krzyż? Na wolność sobie trzeba zasłużyć. Literą prawa, krwią bohaterów i dorobkiem kulturowym.
"poza tym niewykształceni niepiśmienni ludzie w dalszym ciągu żyli w afryce u szczytu kolonizacji, chyba nie chcesz powiedzieć że państwa kolonizacyjne zajmowały np. afryke w celu uczenia czy poprawy życia tubylców..." Oczywiście, że tego nie robiły, ale czego my wymagamy? Mieli prawo i każde państwo ma prawo niewolić słabsze. Ja mówię o państwach, podczas gdy tam były raptem wioski i plemiona. Gdyby chcieli zamęczyć tych murzynów, a przyczyniłoby się to zwiększenia bogactwa państwa, to nie widzę wielkiego powodu, by żałować jakiś tam czarnuchów głupich. Pragnę zauważyć jednakże, że ucywilizowane Południe, które wpierw było kolonią, potem dominium, a na koniec wolnym, niezależnym państwem, najbardziej rozwiniętym na całym kontynencie. Tak, mowa o RPA. Jak widać przyjęcie kultury Białego temu krajowi zrobiło bardzo dobrze. Ten sam cały proces powinno przejść każde państwo w ramach dekolonizacji, a nie że murzynom z dzidami dajemy ak-47 i mówimy "jesteście wolni". A potem mamy takie rzeczy, jak masakra w Rwandzie, czy prześladowania religijno-plemienne.
"poza tym wojny plemienne niewiele róznią się od tych nowoczesnych, i tu i tam zabija się ludzi, zdobywa ziemie etc... co do wojny w kongo - to samo działo sie przecież w "cywilizowanej" europie, nawet, dzięki technice, na większą skalę, moim zdaniem przedstawiasz strasznie subiektywny poglad w tej sprawie..." Z tym, że w Europie kształtował się obraz całego świata. Wojny nie toczyły się o kolor piórka na dzidzie, czy z powodu dostępu do wodopoju antylop. W Europie wojny toczyły się bardzo często z powodu idei powoli dojrzewającej w łonie Europy - idei zjednoczenia. Ponadto wojny w Europie kształtowały o tym, kto będzie kontrolował świat, a nie tylko wodopój. Już nie mówiąc o tym, że wszystko co na świecie dziś obowiązuje w kwestii litery prawa, obyczajów, ekonomii, militariów, w miażdżącej części w sprawie filozofii, myśli politycznej, kultury i sztuki - wszystko to spuścizna białego Europejczyka, a nie czarnuchów z doliny Konga.
"co do ostatniego akapitu, tak jak mówiłem, nie zgadzam sie z takim poszerzaniem granic" Poszerzać granicę można w każdy sposób. Jeśli ma to być nawet krwawa wojna, niechże będzie i niech zwycięży silniejszy.
"zarzuty czyni sie teraz jakby tylko piłsudskiemu..." Bo widzisz, nie liczy się kto namawia, liczy się kto wydaje rozkaz, a to Józek go wydał i to on był całkowicie winien tego faktu.
/topic/1014422/reply/6265379/edit/forum/reply/6265379/canEditw odpowiedzi na post:stereoid
ehh, nie obraź się, ale nie widzę sensu kontynuowania tej dyskusji, mam zupełnie inne poglądy a myślę, że nie jest to odpowiednie miejsce, żebym ja prostował twoje (bądź vice versa).
/topic/1014422/reply/6287972/edit/forum/reply/6287972/canEditw odpowiedzi na post:Oriflamme
Rozumiem, każdy ma prawo do swoich poglądów i zostania przy nich. Być może kiedyś będziemy mieli okazję spotkać się na jakimś panelu dyskusyjnym i tam poprostować swoje zdania :)
/topic/1014422/reply/6289007/edit/forum/reply/6289007/canEditw odpowiedzi na post:stereoid
moim zdaniem sprawa dyskusyjna, osobiście powiedziałbym że "musi" ponieważ skoro idea ma ponad 100 lat i mimo tak wielkiej popularności w niektórych rejonach na przestrzeni lat NIGDY nie została wprowadzona, to widocznie nie da się tego zrobić...
/topic/1014422/reply/6054140/edit/forum/reply/6054140/canEditw odpowiedzi na post:Hanss
IMHO - uważanie ze wiek i popularność jakiejś idei musi wiązać się z jej udanym wprowadzeniem(jak sugerujesz w wypowiedzi) to również sprawa dyskusyjna. Trudno pominąć również dyskusyjność samego określenia 'idea' w kwestii samego marksizmu bowiem wypadało by jaśniej określić, co przez to rozumiesz - ? Może jako owa 'idee' rozumiesz 'materializm dialektyczny' w 'klasycznej' wersji... Czyli to mówienie o np. nieuniknionych 'prawach dialektycznych' które musza nastąpić itp. itd. Ok, to nietrudno krytykować(i w obronę tego typu kwestii nie mam zamiaru się bawić - marksista ze mnie żaden) - lecz mając na uwadze rożne inne teorie/nurty(np. Szkoła Frankfurcka) ktore, w mniejszym lub większym stopniu nawiązują do 'marksistowskiej myśli społecznej', bądź tez ruchy które w warstwie teoretycznej jedyne co maja wspólnego z Marksem to walkę z wyzyskiem(ew. wspomną coś o czymś takim jak 'baza', 'nadbudowa'), prawa pracownicze itd. To nadal sądze, ze trudno mówić o jakimś całkowitym 'spaczeniu' jego teoretyki... to ze ktoś się na niego powoływał przy swej działalności i wymordował miliony(np. Stalin) to przerażający fakt, lecz z samą warstwą teoretyczną(z szeroko rozumianym 'marksizmem') to on miał niewiele wspólnego(trochę określeń/cytatów, pomagających - po narzuconej 'jedynej poprawnej' interpretacji - uzasadnić dane działania rządu/dyktatora itp.)... Zaznaczę jednak, ze na niejedno się powoływano w historii chcąc uzasadniać tyranie... np. na historie, na rasę, na kościół, na Boga. Ja wiem - to trochę zabawa w tworzenie rożnych utopijnych wizji (zazwyczaj)niemożliwych do zrealizowania, lecz - patrząc z obecnej perspektywy - świat się 'trochę' zmienił tzw. 'realny socjalizm' umarł - i dobrze, lecz dziki neoliberalizm się rozkręcił, a kwestie praw/życia pracownika, lub ogólniej - człowieka - pozostały, a to kwestie starsze niż marksizm i jego pochodne... dla mnie to własnie to jest istotna 'idea'. I przepraszam za nieokreślenie tego 3 lata temu w tamtej wypowiedzi;).
/topic/1014422/reply/6064126/edit/forum/reply/6064126/canEditw odpowiedzi na post:stereoid
Chodziło mi oczywiście o czysto marksistowską, bezkompromisową ideę komunizmu - a nie o wykorzystanie niektórych jej części, tak jak np. na Kubie czy w Norwegii - ta nigdy nigdzie nie została wprowadzona. To trochę tak, jakby wierzyć w możliwość wprowadzenia anarchii... Co do praw/życia człowieka - osobiście uważam, że kwestii tak wielkiej nierówności społecznej nic nie jest w stanie powstrzymać - wynika ona z natury ludzkiej i to miałem na myśli. PS Nie spostrzegłem się że komentarz sprzed 3 lat, ale widzę, że czujność niezachwiana :)
/topic/1014422/reply/6065723/edit/forum/reply/6065723/canEditw odpowiedzi na post:Hanss
Wy naprawdę nic o nim nie wiecie. Wierzycie w to, co powiedzą wam media sterowane przez Amerykę. Piłsudski był większym mordercą, ale jego szanujecie, bo władza sobie wymyśliła, że dla społeczeństwa ten musi być dobry, a ten zły
/topic/1014422/reply/5465809/edit/forum/reply/5465809/canEditw odpowiedzi na post:jestcosdoogladania
Piłsudski to może i jest oficjalnie uznawany, ale zauważ, że w internecie czy nawet na niejednej lekcji historii wcale taki dobry wizerunek nie wychodzi. To był trep, wojskowy i zrobiłby z Polski państwo autorytarne gdyby mu zdrowie dopisało.
Che natomiast był młodym fanatykiem socjalizmu czy też komunizmu. Jak każdy fanatyk nie przebierał w środkach i mordował masowo. Dla mnie nie ma usprawiedliwienia dla kogoś takiego. Sama idea głębokiego socjalizmu jest o kant wiadomo czego obić. Nie licząc Skandynawii, która ma szczególne warunki historyczne, geograficzne to nie ma żadnego, naprawdę sprawnego socjalizmu na świecie, a tam gdzie wprowadzano liberalną gospodarkę w miejsce silnie upaństwowionej, która miała się "opiekować" obywatelami następował progres: Hiszpania lat 60-70, Chiny za reform Denga, Indie lat 90, Chile za Pinocheta. Owszem, mamy do czynienia obok z przykładami zbrodni i tego nie można zapominać, ale z dwojga złego wolałbym, mimo, że jestem ateistą, w katolickiej i prawicowej Hiszpanii w latach 70 niż w PRLu gdzie też pewne obozy światopoglądowe miały pod górkę tylko z tą różnicą, że PRL to była zapaść, podczas gdy Hiszpania była po Japonii najlepiej rozwijającym się krajem świata.
Oriflamme, papier zniesie wszystko, konstytucja ZSRR była piękna, ale realia były zupełnie odwrotne. Poza tym gdy zbadano od czego zależy dobrobyt państwa to nie wyszło, że kluczem jest demokracja, prawa człowieka czy małżeństwa homo. Kluczem jest dobre prawo i jego przestrzeganie. Czy to rządy autorytarne czy demokratyczne, jeżeli prawo jest dobre, administracja państwowa dba o jego przestrzeganie to jest dobrze.
/topic/1014422/reply/5545033/edit/forum/reply/5545033/canEditw odpowiedzi na post:WinnetouApacz
chyba nie wiesz za wiele Piłsudskim, to jest chyba największy Polak w historii XX wieku, dzięki niemu Europa nie została zalana pseudokomunizmem radzieckim - wielu historyków uważa, że była bitwa warszawska jest jedną z najważniejszych bitw rozegranych KIEDYKOLWIEK, owszem dość skrajnie pokazywał swoje poglądy, ale osobiście uważam, że było to konieczne, aby zaprowadzić ład w podzielonej politycznie Polsce, być może nie aż tak, by wtrącać opozycję do więzień no ale cóż - nikt nie jest kryształowy. na pewno nie zabijał jeńców, więc porównywanie go do Che jest bardzo nie na miejscu
/topic/1014422/reply/6054179/edit/forum/reply/6054179/canEditw odpowiedzi na post:Jaq87
Prawda taka, że część ludzi, którym było dobrze w poprzednim ustroju Kuby powie, że to morderca. A ci, którym się poprawiło, że bohater. Trzeba też brać pod uwagę, że każda rewolucja pożera swoje dzieci. Che na pewno dopuszczał się zbrodni na ludziach, których podejrzewano jedynie o kolaborację z wrogiem. To jest pewne. Na pewno zginęło mnóstwo niewinnych i zabity dla faktu zabijania. Walka o to, kto jest kretynem a kto nie, czy to było słuszne czy nie, jest daremna.
Jedno czego nie lubię: Usprawiedliwiania zabijania. Ludzie zabiją, bo mają to we krwi :/ I niestety, wojna ma to do siebie, że to zwycięzca zabijał w słusznej wierze.... A wojna to forma natury człowieka. Siła i karabiny jako argumenty w dyskusji. Krew jak dowód na ich słuszność i wolność krzyżami się znaczy. Ludzie jak ja tego nie lubię...
/topic/1014422/reply/5742622/edit/forum/reply/5742622/canEditw odpowiedzi na post:sagan_2
@stereoid Bardzo dyskusyjne jest to kto jest ojcem sukcesu w BW, z tego co wiem to bardziej politycznie sobie przygarnął tą wygraną. Sam fakt BW doceniam bardzo, a durna Europa tego nie docenia(i niestety dziś się lubuje w socjalizmie). Nie można odmówić, że Piłsudski był patriotą i miał swoją wizję, ale uwierz mi - na tamte czasy pochowanie go na Wawelu było bardzo dyskusyjne, bardziej niż LK. Mimo to nie miałbym nic przeciw gdyby stosował dość ostre środki przeciw polityce czerwonych i nawet wsadzał niektórych politycznych do pierdla. Tak robił Franco z lewakami za co teraz we własnym kraju się go opluwa od kiedy do władzy dorwali się socjaliści. Zapomnieli tylko, że zjednoczył Hiszpanię, która była podzielona jak Polska przy rozbiciu dzielnicowym i tylko jego liberalne decyzje w kwestii gospodarki sprawiły, że kraj zaczął prosperować(choć już wygenerowany kapitał się kończy co widać po strajkach w Hiszpanii, pogratulować socjalistom).
/topic/1014422/reply/6112119/edit/forum/reply/6112119/canEditw odpowiedzi na post:sandinista2600
A kto inny mógł być ojcem sukcesu BW? Faktem niezaprzeczalnym jest chociażby to, że to Piłsudski był głównodowodzącym i bez jego zgody taki manewr nie mógłby być przeprowadzony... nie zabierajmy na siłę zasług Piłsudskiemu. Co do pochowania na Wawelu, oczywiście, zawsze będą kontrowersje i sprzeczne opinie, przecież Dmowski i cała endecja etc. domagali się dymisji Piłsudskiego po wyprawie Kijowskiej, co by się stało gdyby Piłsudski się wtedy załamał nie chcę się domyślać... Co do Franco to zupełnie inna kwestia i nie chcę poruszać tego tematu. Osobiście denerwuje mnie tylko takie "najeżdzanie" na Piłsudskiego i robienie z niego nawet zbrodniarza, tak jak sugeruje wypowiedź sandinisty2600 - co takiego miałby Piłsudski zrobić, żeby uznano go na Ukrainie za zbrodniarza? bo mi się wydawało, że chociażby wspomniana Wyprawa Kijowska i chęć restytucji Ukrainy nadwieprzańskiej zasługuje w oczach Ukraińców na szacunek.
/topic/1014422/reply/6149440/edit/forum/reply/6149440/canEditw odpowiedzi na post:Jaq87
W "Bitwie Warszawskiej 1920" toczą się jakieś dyskusje na ten temat.
Suma sumarum, na pewno ikoną Piłsudski jest, mimo pewnych rys pozytywną(zresztą to był człowiek nie postać z brązu). I z pewnością nie tworzyłby gułagów, mordował dzieci i kobiety jak to robił Che i jemu podobni.
/topic/1014422/reply/6153211/edit/forum/reply/6153211/canEditw odpowiedzi na post:stereoid
Nie chcę się wtrącać między wódkę a zakąskę, ale co do Piłsudskiego to stworzył swego rodzaju gułag- Berezę Kartuską, gdzie zamordowano generała Rozwadowskiego, i gdzie przetrzymywano opozycje, ale oczywiście nie umywa się to do gułagów, czy obozów socjalistów wszelakich, tak tylko chciałem wspomnieć. A co do Bitwy Warszawskiej to Piłsudski 2-3 dni przed zrzekł się dowodzenia na rzecz wspomnianego już generała Rozwadowskiego, a uratowało nas to, że mieliśmy wspaniały podsłuch, i wiedzieliśmy, że Stalin nie wykonał rozkazu pomocy atakowi ze strony południowo wschodniej, stworzył się tunel, Rozwadowski wiedząc o tym wykonał manewr Rozwadowskiego i się udało :-).
Fajny temat :-). Jeżeli ktoś chce to napisze wiecej i podam źródła, teraz juz nie mam ochoty bo idę spać, a Piłsudskiego nie oceniam ani dobrze ani źle, miał zasługi, miał również fatalne decyzje w aspekcie naszej polityki.
/topic/1014422/reply/6164519/edit/forum/reply/6164519/canEditw odpowiedzi na post:Jaq87