HaRibo_ HaRibo_

Mam mieszane uczucia po obejrzeniu tego filmu. Z jednej strony tworca wysmiewa proby wyleczenia homoseksualistow, a z drugiej ukazuje ich stereotypowo i wysmiewa ich... Nie rozumiem. Moze ktos mi wyjasni ten zabieg?

  • yadou yadou
    ocena: 1

    Smieszy mnie ten film- jakościowo ciekawy, ale owe zagmatwanie na temat homoseksualizmu? Nic nie mam, dopóki nie wchodzą mi w drogę. Ale "miłosne sceny" w tym filmie to pomysł tylko dla nieszczęsliwie zakochanych nastolatek... w swoich koleżankach. Czy to ma być pochwała owej "miłości"? Stracony czas.

    • Origa Origa
      ocena: 8

      Myślę, że każda miłość o ile żadnej ze stron nie robi krzywdy zasługuje na pochwałę.
      Nie rozumiem co masz do scen miłosnych w tym filmie? Rażą cię sceny lesbijskie, czy sposób w jaki je przedstawiono?

  • Marissa Marissa

    Ja osobiście po oglądnięciu tego filmu myślałam, że się zrzygam...Sceny całujących się dziewczyn lub tudzież chłopców =/. To totalnie nie była komedia romantyczna...ewentualnie pornos w wersji light przeplatany niedorzecznymi tekstami i sytuacjami. Moim zdaniem 1.

    • Aylinn Aylinn

      Hahahaha :D A to sie uśmiałam. To po co oglądałaś lesbijski film skoro cię to brzydzi? A porno to ty chyba na oczy nie widziałaś nawet light.

      • papusiak papusiak

        widziałam bardziej odważne sceny i sądzę, że reżyser bardzo subtelnie przedstawił to przyciąganie fizyczne między dziewczynami (np. scena gdy całują się na leżąco, nie ma tam w ogóle nagich ciał, np w Loving Annabelle jest dobitnie pokazane co bohaterki robią). Uważam, że film jest zabawny i podoba mi się sposób w jaki ujęto tu i przedstawiono problem tolerancji, leczenia czy samego homoseksualizmu.

  • mleko_w_proszku mleko_w_proszku
    ocena: 6

    Jezu... czemu bierzecie "Cheerleaderkę" tak śmiertelnie poważnie? Po prostu jest jedną z wielu komedii o homoseksualizmie, która nie ma na celu go potępiać czy pochwalać. Film ogląda się jednak przyjemnie, aczkolwiek bez rewelacji. 5/10

  • Triss Triss
    ocena: 8

    reżyserka pokazuje stereotypowe zachowania lesbijek i gejów po to, aby pokazać wlaśnie jak są postrzegani, że generalizuje się pewne zachowania.Film jest bardzo pogodny, przejaskrawia wszystko czasami do granic maksimum i jest to śmieszne i jednoczesnie bardzo przejrzyste. Jest wielu zniewiściałych gejów, ale także wielu takich, o ktorych nigdy sam byś nie powiedzial, że są gejami. ja sama jestem lesbijką i nie poczułam się w żaden sposób wyśmiana, obrażona itd. Trzeba umieć się śmiać z siebie i z życia, umieć podejść z dystansem do pewnych rzeczy.
    A komentarz od strony technicznej - ten zbieg można nazwać w pewnym kontekście "kampem" - "Kamp jest wizją świata w kategoriach stylu - ale stylu szczególnego rodzaju. Jest to miłość do tego, co przesadne, co "się nie mieści" (off), do rzeczy - będących - tym - czym - nie - są"" (źródło: http://www.film.org.pl/prace/camp/sontag.html)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: