iiizusiekkk iiizusiekkk

Film o rozpuszczonej brzydkiej nastolatce, która manipuluje dwoma półgłówkami niemającymi nic do roboty. Bonusy? Alkohol i narkotyki; efekty specjalne? Obite mordy.

Spuścizna kiczu i głupoty. Jednym słowem beznadzieja.

  • nikike nikike
    ocena: 10

    Efekty specjalne w na wpół dramacie, a na wpół filmie psychologicznym? Powodzenia w poszukiwaniach.

    • iiizusiekkk iiizusiekkk

      Byłam ostatnio na "Melancholii" , bardzo ciekawy dramat psychologiczny, a efekty specjalne jeszcze lepsze. Pzdr.

      • nikike nikike
        ocena: 10

        Ze wszystkim się zgadzam, tyle że "Melancholia" jest filmem obijającym się o tematy katastroficzne, a więc jest to zrozumiałe. Zaś "Cherrybomb" jest skromnym filmem o niektórych warstwach angielskiej młodzieży.

        • grduczek

          kur** denerwują mnie bardzo niektórzy ludzie... film jest cudowny, ma wspaniały brytyjski klimat. dziewczyna jest super, muzyka wszystko jest w tym filmie najlepsze

          • mwahahaha mwahahaha
            ocena: 5

            Film bardzo słaby. Dziewczyna grać nie umie, wszystko sztuczne i na wyrost. Zero głębi w tym filmie było, i dokładnie tyle samo "brytyjskiego klimatu". Muzyka nie za specjalna. Spodziewałam się czegoś więcej. Ale cóż.

            • grduczek

              żal

              • karolaajn karolaajn
                ocena: 7

                obejrzałam 40 minut filmu i jak na razie film jest bardzo słaby. nie wiem jaki cel ma ten film. wszystko jest ponure i bezsensowne... jedyny plus to przystojny Rupert Grint w innej roli niż Ron Weasley. tylko dla niego obejrzę resztę filmu.

                • Darthalex

                  hahahahahahhahahah najlepszy zart jaki slyszalem od dawna hahaha "przystojny" hahahahha

              • fairydust fairydust
                ocena: 5

                Ile masz lat żeby wyskakiwać z tekstami typu "żal"? Moim zdaniem film również jest słaby, nie mówiąc już o tym że ta cała Michelle była cholernie irytująca i durna.

    • elektroneuronowa elektroneuronowa
      ocena: 2

      jeśli rzeczywiście uważasz ten film za dramat psychologiczny to współczuję tak ubogiego pojęcia w owej kwestii.

      • nikike nikike
        ocena: 10

        A ty uważasz że czym jest ten film?

        • elektroneuronowa elektroneuronowa
          ocena: 2

          pomyłką.

          • nikike nikike
            ocena: 10

            Heh, w ten sposób też można. :p

  • ProPapo

    Nie rozumiem was, film pokazuje problemy dzisiejszej młodzieży i to nie w oklepany sposób, a bardzo bardzo realistyczny. Jak dla mnie film jest dobry tylko trzeba wiedzieć, że kino europejskie różni się trochę od amerykańskich produkcji i trzeba trochę więcej niż usiąść przed telewizorem i patrzeć się w obraz. A to, że Rupert gra znowu "tego mniejszego" to nie jest żadna obraza dla aktora, a zwłaszcza tak młodego jak on więc uwaga zupełnie nie na miejscu.

    • nataliasz nataliasz

      Nie w oklepany sposób? Realistyczny? To dwie rzeczy, których NIE MOŻNA powiedzieć o tym filmie. Jest kompletnie nie realistyczny, zachowania bohaterów są co najmniej żałosne, całość jest, jak to ktoś wyżej już powiedział, płytka i banalna. Dialogi, fabuła, rozwój akcji. I to zakończenie... matko kochana, chcieli przywalić i wejść na psychikę a wyszło z tego wielkie kupsko że tak powiem :)

      "To mój przyjaciel, on też by tak zrobił.." tak mniej więcej brzmiał końcowy tekst sheehana odnośnie głównej akcji w filmie - no k**wa, nawet żul spod sklepu by tak zrobił widząc, że jeden gość leje drugiego, nieprzytomnego po ryju. Litości...

      I głowna aktorka. Matko kochana, to chyba córka, kuzynka, siostrzenica, bratanica lub kochanka reżysera bo nie widze innego wytlumaczenia dla którego miałaby dostać tę rolę. Jest okrutnie drewniana, aż człowieka ściska jak na nią patrzy

      • revived revived
        ocena: 6

        Jeżeli wolisz amerykański klimat komedii romantycznych to cię jak najbardziej rozumiem ;)

  • bella3 bella3
    ocena: 8

    czyż to nie A. M.??

    • iiizusiekkk iiizusiekkk

      nie, I.Ł :)

  • CichyMorderca
    ocena: 6

    Brzydka hmmm nie sądzę.Dobry był Robert Sheehan,warto zwrócić na niego uwagę.Tragedii nie ma tak na 5-6 będzie ok.Tragedią i nieporozumieniem jest bez wątpienia Melancholia.

  • Hmm_Ciastko Hmm_Ciastko

    Michelle brzydka, ale za to jacy chłopcy ładni :D

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: