ola_2323
ocena: 7

niestety prawie każda ekranizacja jest ogromnym kitem. Przykro na to patrzeć i być tego świadkiem. Uwielbiam książki King'a, ale z doświadczenia i obserwacji wiem, że niestety większość ludzi nie czyta książek. Tym bardziej po obejrzeniu filmu, który(nie oszukujmy się) jest klapą.

  • jane_88 jane_88
    ocena: 7

    zgadzam się z Tobą.. chociaż musze przyznać że w porównaniu z np. ekranizacją "Łowcy snów"czy "Desperacji", ekranizacja "Christine" wcale nie wyszła tak tragicznie. chociaż oczywiście mogło być o wiele lepiej..

  • drv4lu drv4lu
    ocena: 7

    Ja przeczytałem jego wszytskie książki : P I zgodzę się również, że ekranizacje to w większości dno i tona mułu:) Ale Christine, szczególnie patrząc na rok, w którym powstało, nie jest taki zły. Powiem nawet, że przymróżając oko na pewne sprawy i traktując ten film z dystansem, chłonąc rock&rollowy klimat, obraz jest całkiem sprawnie zrobiony.

    A co do odp wyżej, Łowca snów moim zdaniem nie nadawał się w ogólę na ekranizację. Całe to przebywanie w umyśle Szarego i Duddits... Ciężko by było zrobić z tego coś dobrego:) Przynajmniej aktorsko wypadł nienajgorzej. Desperacja zaś, niezbyt ciekawy film i w moim odczuciu książka również:) może nie tyle nieciekawa ile nudna po prostu.

  • Herku1 Herku1

    Dlatego, że w większości książki Kinga nie nadają się na filmy. Tylko jego najwybitniejsze dzieła stały się też dobrymi filmami, bo miały świetną fabułę i pomysł. Nie mogę się doczekać kiedy zrobią film "Komórka", a o "Pod kopułą" to nie wspomnę, mogliby serial 13 odcinkowy z tego zrobić:)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: