"I kto to będzie oglądał?! Przecież wszyscy mają w domu tak samo!"

Co tu dużo mówić - "Cicha noc" to prawdopodobnie najlepszy polski film 2017 roku. Znakomicie zagrany, do bólu przenikliwy i trafny, a przede wszystkim będący blisko naszej rzeczywistości, naszych doświadczeń i problemów.

Obraz świątecznych przygotowań i wspólnej wigilijnej kolacji w, które oglądamy w "Cichej nocy" idealnie oddają to, co każdemu z nas jest znajome. Niezręczności, gry pozorów, nieudolne życzenia i dzielenie się opłatkiem oraz rozmowy o wszystkim i o niczym zwieńcz,one zapewne rodzinną kłótnią i festiwalem wzajemnych pretensji czy długo chowanych uraz. "Cicha noc" doskonale przybliża Nam tę specyficzną atmosferę, potrafiąc równocześnie wpleść w nią wątek Adama i jego powrotu do domu. Dzięki temu Domalewski nie tylko znakomicie inscenizuje i – odnosząc się przy tym do przekroju stołu wigilijnego – diagnozuje polską rzeczywistość, ale i opowiada o emigracji. O tym co przez nią tracimy oraz co kosztuje ona i nas, i naszą rodzinę.

Każdy w tym wizerunku rodziny z "Cichej nocy" może w pewien sposób zauważyć odbicie swojej, odnaleźć pewne cechy wspólne. Realizm którym emanuje debiutancki film Domalewskiego świetnie puentuje jedna z kwestii, w której jedna z bohaterek pyta się nagrywającej wszystko na kamerę młodszej siostry Adama – „I kto to będzie oglądał? Przecież wszyscy mają w domu tak samo”.

Cała recenzja: http://okiemfilmoholika.pl/filmy/cicha-noc-recenzja-filmu-20...

43

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: