Bez spiny o polskich świętach... no i tak po prostu - o nas.

Dawno w polskim kinie nie słyszałam tak wiernych rzeczywistości dialogów, a momentami nie-dialogów. Bo przecież nasze kontakty z innymi na tym się opierają. Na kliszach językowych, niedomówieniach, urwanych zdaniach mówionych półgębkiem.
A pod spodem tej niemożności wysłowienia się przecież biją prawdziwe serca, którym zależy na bliskich.
Nikogo się tu nie ocenia (no, może poza jedną osobą, która dość mocno dostaje po mordzie, no ale to tak naprawdę osoba spoza rodziny;p), dzięki czemu Cicha noc, to świetne lustro naszych własnych zachowań i wyborów życiowych. Warto zobaczyć. Zwłaszcza przed świętami;)

Obszerniejsza recenzja: https://www.youtube.com/watch?v=tAmbcAAPf68

60

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: