Vronsky Vronsky

To niezwykle przejmujący obraz. Osoba wrażliwa doceni jego romantyczne piękno. Zakochana - zrozumie bogactwo emocjonalne, jakie ze sobą niesie. Natomiast zakochaną nieszczęśliwie - poruszy do głębi serca.
Jedna z końcowych scen filmu, w której podczas rzęsistego deszczu Francesca czeka z mężem Richardem w samochodzie na światłach, by móc ruszyć ze skrzyżowania, zaś w aucie z przodu dostrzega sylwetkę swego kochanka Roberta, stanowi może najbardziej wymowny przykład aktorskiego geniuszu Meryl Streep. Grana przezeń bohaterka znamionuje tutaj rozdarcie wewnętrzne tak dotkliwe, że ból ten dociera również do widza. Gdy swą ręką sięga ona klamki u drzwi samochodu, rozgrywa się w niej dramatyczny konflikt wewnętrzny. Serce walczy z rozumem, uczucie z rozsądkiem, spontaniczność z kalkulacją. Drzwi się jednak nie otwierają. Auto z przodu skręca w lewo i oddala się. Oblicze Franceski wyraża wówczas całą paletę niebywale dojmujących emocji. Ukazuje nam jej niemoc, bezradność, wyrzuty sumienia, żal, rozgoryczenie, złość, fatalizm sytuacji w jakiej się znalazła, utratę złudzeń, konieczność pogodzenia się z losem.
Ma rację Małgorzata Sadowska, krytyk muzyczny tygodnika "Wprost". To doprawdy jedna z najwybitniejszych scen w całej historii kina...

  • mmadelinee mmadelinee

    A ja zawsze oglądając tą scenę ryczę chyba równie mocno jak Franceska...Meryl jest fenomenalna.

  • sylsob1
    ocena: 10

    ta jedna z najbardziej wzruszających scen ! łzy się leją mi

  • moira_ginger moira_ginger
    ocena: 8

    Zgadzam się z tym, że ta scena zostaje w pamięci. Niby kilka gestów, a odczuwa się wszystko co się dzieje w samej bohaterce, całe jej rozterki, no po prostu wszystkie myśli.
    @Vronsky bardzo dobre ujęcie sceny ;)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: