goskos1 goskos1
ocena: 6

tymczasem niemalże cały film jest zwykłym ponurym romansidłem ze zgorzkniałą babą w
roli głównej. Szkoda, że skupili się wyłącznie na tych wątkach, mogli poświęcić temu
powiedzmy pół godziny, ale reszta powinna być o tym co każdy chciał zobaczyć - o jej pracy.

  • j_piecyk j_piecyk
    ocena: 7

    Też tak myślę. Myślałam, że bardziej skupią się na jej osiągnięciach, zmianach jakie wprowadziła do świata mody. W sumie to tylko końcówka mnie zadowoliła, kiedy było pokazane jak wpada w wir pracy, niektóre modele, klasyki przez nią wprowadzone. Mogli by w tytule wstawić prefiks 'Miłość' czy coś w tym stylu aby nadać filmu konkretny charakter.

  • madradinka madradinka
    ocena: 7

    No właśnie, człowiek się spodziewa usłyszeć coś o jej pracy, ubraniach i biżuterii, a tymczasem mamy tu historię miłosną. Mi się też tylko końcówka podobała, gdzie było widać kilka jej kreacji.
    Jednak i tak po obejrzeniu filmu nie wiadomo nic o jej karierze.

    • _j_w_ _j_w_
      ocena: 4

      ja się dowiedziałam czegoś ciekawego o jej karierze. np. tego, że zaczynała jako utrzymanka jakiegoś bogatego barona. o ile to prawda, bo film wydaje mi się dosyć powierzchowny i chyba mija się z niektórymi faktami z jej biografi.

  • melody_phantom melody_phantom

    Zgadzam się z założycielką tematu. Trochę zmarnowany potencjał filmu, jedyny powód dla którego dotrwałam do końca to świetna rola Audrey.

    • gone_at_dusk gone_at_dusk

      nie pojawia się ani razu motyw antysemityzmu i poparcia dla polityki nazistowskiej owej Panienki.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: