Szykuje się niezła zrzynka...

... jednak w sumie czy to źle? "Księga życia" Mimo niewinnie wyglądającej animacji jest dosyć trudnym filmem. Samobójstwo z miłości, małżeństwo z obowiązku, złamane serce, wizja życia po śmierci- tematy te, poruszane w animacji mogą okazać się zbyć ciężkie dla typowego sześciolatka. Jeśli "Coco" poprzestanie na inspiracji wyżej wymienionym dziełem, to nie widzę w tym nic złego- może okazać się nawet całkiem fajną alternatywą na rodzinny seans filmowy. Starszym widzom jednak mimo wszystko polecalabym najpierw zapoznac sie z "Księgą Życia". Co innego, jeśli twór Pixara okaże się zwykłą kopią... wtedy z czystym sumieniem będziemy mogli narzekać, teraz natomiast sugerowałabym by się wstrzymać i podejść do tematu neutralnie.

3
  • Temat życia po śmierci w kulturze meksykańskiej jest sam w sobie dosyć "widowiskowy", występuje w wielu filmach i coraz częściej się po niego sięga :) Głównie dlatego, że przełamuje tabu śmierci, które w Europie kojarzy się głównie z bólem, stratą, żałobą, a nasze, polskie Święto Zmarłych to dni smutne, pełne nostalgii, poparte jesienną, często szaroburą, deszczową aurą. Tym czasem w Meksyku to okazja do ciepłego wspominania bliskich, radości z faktu, że tego dnia zmarli towarzyszą żyjącym potomkom - to kusząca odskocznia od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni w naszej kulturze. Ma się wręcz wrażenie, że takie przedstawienie wizji życia po śmierci o wiele lepiej sprzyja myśli o tym, że bliskich zmarłych jeszcze się spotka, jak i oswaja to strach przed śmiercią poprzez radość i czerpanie z dobrych wspomnień. Nic więc dziwnego, że Disney Pixar sięga po ten temat (wcześniej czy później do tego by doszło) - szczególnie, że od kilku tygodni w telewizji leci serial Disney'a o nowej, latynoskiej księżniczce, a jeden z odcinków serii poświęcony jest świętu zmarłych i wspominaniu przez Elenę swoich rodziców :)
    Niemniej mam szczerą nadzieje, że Pixar nie zawiedzie i film nie będzie kopią "Księgi Życia", która, moim zdaniem, jest wspaniałym filmem z masą pięknych piosenek (do "I love you too much" odtańczyłam z mężem pierwszy taniec podczas wesela :)). A na "Coco" z pewnością pójdę :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: