Boże.. jakim to trzeba być imbecylem, żeby nazwać Joy Division cyt. "emo kidsami z lat 70".
No ja pier****, co się z tą młodzieżą dzieje?
Pewnie to samo usłyszałbym o Bauhaus albo The Cure.
Joy Devision? Mam wrażenie, że na tym forum wypowiadają się ludzie, którzy nigdy nie mieli styczności z muzyką nowofalową i twórczością JD.
Chciałem napisać moją opinię o tym świetnym filmie, ale to co przeczytałem zniechęciło mnie . (Jeszcze mi napiszą, że się na Punku nie znam, Punku? serio? Litości.
/forum/21039091/topic/1795671/edit


Ladowanie