Shagarot Shagarot

Historia numer jeden - po niej moje odczucia były na zasadzie "what the...?" nieco podobnie czułem się oglądając drugą historię w pierwszej części Creepshow, ale tam przynajmniej podobała mi się gra aktorska Kinga.
Historia numer dwa - pomysł całkiem ciekawy i nieco zaskakujące zakończenie.
Historia numer trzy - Tak, ona jako jedyna była dobra, ale to za mało aby uratować ten film.
Historia numer cztery - Taaaak... gwoździem do trumny była reakcja profesora na głowę w piekarniku. Jemu zapłacili za taką grę aktorską?
Historia numer pięć - Nie wiedziałem czy mam się śmiać czy płakać.
Ponadto jako fan starej szkoły efektów specjalnych jestem stanowczo na NIE! Nie dość, że w tej części użyto efektów wygenerowanych komputerowo, to w dodatku wyszły tandetnie i bardziej sztucznie niż efekty specjalne z Creepshow I i II, a trzecią odsłonę od tych części dzieli - przypominam - kolejno 24 i 21 lat, więc pytam się - co za kicz nam tutaj zaserwowali? Duet Romero i King zaserwował nam niegdyś doskonałe historie pełne czarnego humoru i nawiązujące swoim stylem do starych komiksów grozy, tak jak w późniejszych latach robił to serial "Tales from the crypt". Gdybym miał porównać Creepshow I, II oraz III do śniadania, to stwierdziłbym, że Romero i King zaserwowali nam doskonałe jajka sadzone na bekonie i równo przypieczony tost, podczas gdy duet Clavell i Dudelson użyli zgniłych jajek, bekon wywalili na podłogę i przydeptali, a tost był spalony na węgiel. Ogólna ocena 2/10 - tylko z powodu trzeciej historii ocena jest aż tak "wysoka".

  • max_payne_fw max_payne_fw

    Nie zgodzę się z powyższą wypowiedzią ponieważ w każdej z części Creepshow 3/4 opowieści są tandetne i dość przewidywalne. Nie widzę większej różnicy pomiędzy dwoma pierwszymi częściami a 3 częścią.

    • Wym1atacz Wym1atacz
      ocena: 4

      A ja widzę i to znaczną.O ile w tamtych częściach opowieści różniły się nieco poziomem, to w tej właściwie tego poziomu nie ma. Już nie chodzi o efekty specjalne, bo te w kilku miejscach nawet by uszły.Po prostu odnosiłem wrażenie że im bliżej końca ten film jest coraz gorszy.Niektóre historie były po prostu beznadziejne.Ta część w moim odczuciu popsuła tę serię.Niby próbowali połączyć wszystkie opowieści np. postacią profesora ale marnie to wyszło.A co do poszczególnych opowieści:
      1.Pilot- jak autor tematu -WTF?! naprawdę nie wiem o co w niej chodziło, zupełnie bez sensu.
      2. Ochroniarz co słyszy głosy z radia- najlepsza ze wszystkich ( co i tak nie jest zbytnim komplementem),dobry pomysł i fabuła.
      3.Call girl- przeciętna, nic specjalnego.
      4.Narzeczona profesora- wyjątkowo idiotyczna, to już robienie z widza idioty, pokazując jak dwóch gości ćwiartuje kobietę myśląc że to robot (!), a reakcja profesora na koniec- równie beznadziejna.
      5.Lekarz- słaba i nudna.Wyjątkowo słaba końcówka.

      Ogólnie mogę dać 4/10 ze względu na 1 i 3 opowieść.Reszta powinna dostać gorzej. Naprawdę słaby film.Lepiej zakończyć serię "Creepshow" na dwóch pierwszych częściach.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: